Site Overlay

JAK JEZUS

Leżałam na SERCU Jezusa i rozmyślałam…
„Wiesz mój Jezu? Ostatnio coraz bardziej odkrywam na nowo i na nowo sobie uświadamiam dlaczego mnie stworzyłeś! Stworzyłeś mnie, żebym była Twoim odbiciem na ziemi. Żebym kochała! Rozdawała wokół Twoją miłość! Rozsiewała radość i szczęście! Ty mnie tym obdarowujesz, nie po to, żebym zatrzymywała to wszystko dla siebie. Ale, żebym się tym dzieliła. Rozdawała siebie!
Żebym nikogo nie osądzała, nie potępiała. Żebym kochała! Tak jak Ty mnie kochasz!
Miłosci nikomu nie można narzucić. Nakazami lub zakazami. Do miłości nie można zmuszać. Ludzie zmuszani do czynienia dobra, lub zła czują się zniewoleni. W obu przypadkach. Nie wolno zmuszać. Ty nigdy nie zmuszałeś! Zapraszałes, proponowałeś, zachęcałeś. I Sam pokazałeś jak trzeba kochać! Dałeś przykład. Idąc na Krzyż! Do tego posunęła się Twoja Miłość do mnie! I ja idąc za Tobą mam czynić podobnie! Wtedy wybór miłości nie będzie przymusem, ani zniewoleniem. Będzie wolnością!”
Jezus patrzył we mnie płonący cały miłością i zachwytem wielkim!
„Pięknie powiedziane!” – wyszeptał Jezus rozpromieniony cały.
„Pragnę być Twoim odbiciem na ziemi. Kochać pragnę! Rozdawać wokół Twoją miłość! Rozsiewać radość i szczęście! Pragnę spalać się dla Ciebie, mój Jezu kochany!” – szepnęłam z mocą.
„Robisz to Moniko! Robisz to!”-wyszeptał Jezus z cudnym uśmiechem.
„Daj mi pić, proszę…”
Jezus natychmiast przyłożył moje usta do Rany SERCOWEJ i dawał mi pić. I piłam Napój Życia i Miłości. Piłam… A Jezus patrzył we mnie jak w obrazek…

Leave a Reply

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com
Scroll Up