Site Overlay

Dzień: 6 listopada 2020

CUDOWNOŚCI MOJA…

Jezus nakarmil mnie Swoim Ciałem i tulił do SERCA Swego. Leżałam w Jego objęciach zanurzona w Nim cała. On mnie w Sobie zanurzał… Pochylał się nade mną z tkliwością i patrzył tylko we mnie zakochany i zachwycony cały! I ja patrzyłam tylko w Niego! Tylko w mojego ślicznego patrzyłam, z uwielbieniem… Wyciągnęłam rękę i delikatnie zaczęłam dłonią dotykać policzek Jezusa i głaskalam go z czułością…
„Kochany mój…” – szepnęłam z tkliwością.
Jezus zbliżył Swoją twarz do mojej twarzy i patrzył we mnie płonący cały.
„Jak mogę Cię uszczęśliwić, Moniko?”-spytał poruszony niezmiernie.
„Uszczęśliwiasz mnie, Jezu kochany! Uszczęśliwiasz Sobą… tym, że jesteś ze mną! Bliski i czuły… Miłością! Uszczęśliwiasz niezmiernie! Tym, że chcesz ze mną rozmawiać! I że mi pomagasz! Z Tobą wszystko mi wychodzi! Malowanie mi wychodzi, układanie modlitw dla Oremusa mi wychodzi… „-urwałam. I po chwili kontynuowałam:
„Wiesz? Może jednak się zgodzę… Bo myślałam, że już więcej się nie zgodzę układać modlitwy wiernych. Oczywiście jeśli mi zaproponują. Że już się nie zgodzę. Fizycznie bardzo mi trudno… Ale teraz myślę, że może jednak się zgodzę!”
„A dlaczego?” – spytał Jezus z cudnym uśmiechem Miłosci.
„Dlaczego się zgodzę? Bo jeśli zechcesz, żebym jeszcze układała to mi pomożesz!”
„A jeśli nie zechcę?”
„A dlaczego masz nie zechcieć? Zresztą Twoja wola, nie moja! Twoja!”
Jezus uśmiechał się do mnie łagodnie, a ja pomyślałam, że jeszcze zobaczymy, że przyjmę wszystko z Jego ręki. I w sercu miałam wielki pokój…!
„Dziękuję, że jesteś, Moni…!” – wyszeptał Jezus, ale nie skończył. Przerwałam Mu gwałtownie:
„Stworzyłeś mnie, więc jestem! Sobie dziękuj, Jezu!”
Jezus zaśmiał się perliscie!
„To prawda, że Ciebie stworzyłem! Ale to Ty Moniko pomagasz Mi uczynić Ciebie taką jaką chcę Cię mieć!” – wyszeptał Jezus z ogniem.
„Taką jaką chcesz mnie mieć? Nie rozumiem…”
„Zrozumiesz wszystko, kochana Moja! U Mnie na rączkach. I zobaczysz jakie cudowności dla Ciebie przygotowalem!” – Jezus patrzył we mnie ognisty.
„Ty mi wystarczysz, Jezu! Cudowności moja… Ty mi wystarczysz!”
Patrzyłam w mojego Jezusa z uwielbieniem i entuzjazmem! Jak w obrazek patrzyłam. I On patrzył we mnie jak w obrazek… Cudowności moja!

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com
Scroll Up