Site Overlay

EFEKT

Jezus nakarmil mnie Swoim Ciałem. A potem… tańczylismy bardzo! W wielkiej miłości i intymności wielkiej! Byłam cała zanurzona w umiłowanym! Jezus obejmował mnie z tkliwością i patrzył tylko we mnie… I ja tylko w Niego patrzyłam! W mojego Jezusa!
„Moniko! W Tobie mam upodobanie! I umiłowanie mam w Tobie!” – wyszeptał Jezus rozpromieniony cały Miłością i zachwytem wielkim.
„We mnie…? Grzesznym, słabym i nędznym człowieku?”
„W człowieku wielkiej wiary, nadziei i miłości! Cichym i pokornym! I wielkiego serca! Człowieku którego prawa ręka nie wie co czyni lewa!” – wyszeptał Jezus płonący cały.
„I to niby o mnie tak…?” – spytalam zdumiona do głębi.
Jezus przytaknął z cudnym uśmiechem.
„Ale to na wyrooo… Wiem! Ty mnie tak wywyższasz i chwalisz bo mnie tak wychowujesz! Pochwałami!”
Jezus zaśmiał się perliscie!
„Ja już Cię wychowałem, Moniko! A teraz podziwiam efekty!”
„A czy to nie jest tak, że człowieka się wychowuje do śmierci?” – spytalam zadziornie.
„Niektórych ludzi tak. Ale Ciebie Ja już wychowałem!”
Uśmiechnęłam się do Jezusa od ucha do ucha!
„A jak mi się odmieni i stanę się rozwydrzonym, rozpuszczonym bachorem?!”
„Nie sądzę!” – wyszeptał Jezus z uśmiechem. A po chwili dodał:
„Moniko, Twoje myśli, czyny i słowa, to o czym myślisz, co mówisz, i co robisz to efekt Mojego wychowania. I to się nie zmieni!”
„Nic z tego nie rozumiem, mój Jezu! Ale nie muszę! Nie muszę rozumieć!” – szepnęłam z mocą.
„O, i to też jest efekt Mojego wychowania!” – wyszeptał Jezus.
Patrzyłam w mojego Jezusa zdumiona i zdezorientowana, ale szczęśliwa cala… A On patrzył we mnie płonący cały miłością i zachwytem wielkim… Jak w obrazek patrzył...

Leave a Reply

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com
Scroll Up