Site Overlay

Dzień: 8 listopada 2020

ILE ZAPRAGNĘ!

Jezus siedział na ławeczce obok studni. A ja siedziałam u Niego na kolankach. Jezus obejmował mnie z czułością niezwykłą i cały był dla mnie! Wtuliłam się w umiłowanego mojego Jezusa… Zanurzył mnie w Sobie…
„Tak! Tak… odpocznij kochana Moja…” – wyszeptał z ogniem miłości.
Wtuliłam się jeszcze bardziej w Niego, w mojego Jezusa… Położyłam głowę na SERCU umiłowanym, zamknęłam oczy. I odpoczywalam… Słyszałam bicie serc. SERCA Jezusa i mojego serca. SERCE Jezusa biło dla mnie, a moje biło dla Niego… Słuchałam bicia naszych serc…
„Uwielbiam Cię, SERCE kochane…”-szepnęłam z mocą.
Zaczęłam sobie przypomniać słowa litanii do SERCA… Gorejące ognisko miłości… Dobroci i miłości pełne… Wszelkiej chwały najgodniejsze… Aż do śmierci posłuszne… Włócznią przebite…
„Nawet po śmierci posłuszne… Pozwoliło się przebić! Żeby mi dać pić ze Źródła! Otworzył mi Swoje SERCE! Mogę pić kiedy tylko zapragnę! I ile zapragnę!
Przysunęłam usta do Rany SERCOWEJ i piłam Napój Życia i Miłości! Piłam ile chciałam! Jezus obejmował mnie z tkliwością, dawał mi pić. Patrzył we mnie płonący i poruszony cały…

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com
Scroll Up