Site Overlay

Dzień: 9 listopada 2020

POKÓJ I MIŁOŚĆ JEZUSOWA

Leżałam w objęciach Jezusa. Tańcząca bardzo leżałam. Bez sił prawie. Jezus pochylał się nade mną z tkliwością i patrzył tylko we mnie… Nakarmil mnie Swoim Ciałem i szeptał poruszony cały:
„Jesteś do Mnie podobną, Moniko. Bardzo. I Ja Cię rozumiem. Nawet nie wiesz jak bardzo! Też po ludzku doświadczalem poczucia zniechęcenia, opuszczenia, samotności. Rozumiem Ciebie, jedyna Moja! Doskonale! Ja też po ludzku odczuwałem bezsens…”
„Też? Kiedy?”
„O, na przykład gdy mówilem do Moich kochanych dzieci, faryzeuszów. Tłumaczyłem, prosiłem. A oni nie tylko Mnie słuchali, to jeszcze wystawiali na próbę, żeby potem móc oskarżyć…”
Jezus urwał na chwilę. I patrzył we mnie głęboko. W Jego oczach widziałam bezgraniczne zrozumienie…
„Oddaję to wszystko Tobie, mój Jezu!”
„W tym też jesteś do Mnie podobna. Ja oddawałem to TACIE. Nocami na modlitwie.”
„TACIE też oddaję.”
Jezus uśmiechnął się do mnie cudownie! Zbliżył Swą twarz do mojej twarzy i mnie pocałował w policzek. Ja zamknęłam oczy i szybko zasnęłam. Kiedy się obudziłam, w sercu już nie było poczucia zniechęcenia i bezsensu. Był ogromny pokój i Miłość Jezusowa… Otworzyłam oczy i uśmiechnęłam się do Jezusa od ucha do ucha. A On patrzył we mnie płonący cały miłością i zachwytem…

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com
Scroll Up