Site Overlay

Dzień: 11 listopada 2020

ZNIKNĘ W JEZUSIE!

Jezus siedział na ławeczce obok studni i trzymał mnie w objęciach Swoich. Leżałam w Jego ramionach obolała bardzo i bardzo zmęczona. Jezus pochylał się nade mną z tkliwością i patrzył tylko we mnie… Płonący cały Miłością! Wyciągnęłam rękę i delikatnie zaczęłam dłonią dotykać policzek Jezusa i głaskalam go z czułością.
„Mój najsłodszy… mój piękny… najukochańszy Jezu…” – szeptałam z miłością.
„Widzę jak dzielnie dźwigasz swój krzyż, Moniko!” – wyszeptał Jezus z ogniem.
Ujął moją dłoń w Swe dłonie i ucałował ją gorąco i przytulił do Swego policzka.
„Staram się, choć jest coraz trudniej… Sił brakuje, wszystko boli a krzyż wydaje się być coraz cięższy.”
„Golgota niedaleko!”
„Taaak!!!” – aż podskoczyłam ze szczęścia i wielkiej radości.
„Cieszysz się?! Nie smucisz?!” – Jezus wydawał się być bardzo zdumiony.
„Cieszę się baaaaaardzo! Bo to znaczy, że niedługo pójdę do Ciebie na rączki! Bo pójdę, prawda?” – szepnęłam z uśmiechem od ucha do ucha.
„Prawda, prawda! Jesteś Moja jedyna i nie mam zamiaru oddać Cię komuś innemu, Mój skarbie!” – wyszeptał Jezus rozpromieniony cały.
A ja pomyślałam że nie interesują mnie już tła, ogrody, altanki, wodospady! Interesuje mnie tylko ON! Jezus! Tylko mnie interesuje! On jest najważniejszy!
„Mój Skarbie… Skarbeczku…” – szepnęłam z czułością.
I w tej chwili naszła mnie myśl, pytanie. Jak sobie wyobrażam przejście do Jezusa na rączki?
„Jak sobie wyobrażam? Przyjdzie po mnie moje zmarłe Duchowe Dziecko. Ale nie takie jak było za życia. Odmienione! Rozpromienione szczęściem i miłością. Przyjdzie, ucałuje mnie w czoło, weźmie za rękę. I będzie prowadzić do Jezusa na rączki. A ja gdy Go zobaczę z daleka, puszczę dłoń Dziecka. I zacznę biec! Pędzić! Szybko jak wiatr! Pędzić do wypełnienia tęsknoty! Do spełnienia pragnienia! Będę biec pędem! I z rozpędu wskoczę od razu na rączki Jezusowi! A On zanurzy mnie w Sobie całkowicie! Zniknę w moim Jezusie umiłowanym!”
Uśmiechnęłam się do Jezusa od ucha do ucha! On patrzył we mnie płonący cały miłością i zachwytem wielkim! Nakarmil mnie Swoim Ciałem i tulił do SERCA. I patrzył we mnie jak w obrazek…

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com
Scroll Up