SYNECZEK…

No Comments

Byłam w Światłości wielkiej! Bardzo ciepłej i cichej i przyjaznej bardzo! Trwałam w pełnej napięcia, radości i oczekiwania ciszy… Wydawało się, że wszystko we mnie i wokół mnie zamarlo w oczekiwaniu… Nagle… w swoich ramionach zobaczylam… Dzieciątko… Słodkie, maleńkie, cudne Dzieciątko!!! I cztery moje wilki Atos, Portos, Aramis i  d’Artagnan trwały w pokłonie… Potem zniknęły. Zostałam sam na sam z Dzieciątkiem! Chciałam krzyknąć z radości, szczęścia i zachwytu! Wybuchnąć ekslodować!!! Chciałam, ale nie mogłam! Mój krzyk obudziłby Dzieciątko! A Ono spało… Spało słodko i uśmiechało się cudnie przez sen… Zbliżyłam swoją twarz do Jego twarzy i patrzyłam w maleństwo… Było takie bezbronne…
“Mój Synek… Mój słodki Syneczek…” – pomyślałam z tkliwością… A całe moje wnętrze tańczyło ze szczęścia!
Dzieciątko otworzyło oczka i uśmiechnęło się do mnie cudownie! Promiennie bardzo! Blogość zalała mi serce…
“Śpij maleńki… Zamknij oczka Synku kochany… Proszę… Ja Cię ukołyszę, utulę…”
Dzieciątko uśmiechnęło się do mnie pięknie. Zamknęło oczka. I po chwili spało słodko…

Categories: MOJE MYŚLI

Leave a Reply

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com
Scroll Up