SZYBKI BILL!

No Comments

W nawiązaniu do przedwczorajszej notki:

“Jezu, mówię Ci o jakimś moim bólu, doznanej przykrości, zranieniu. Oddaję Ci to wszystko. To często potem pojawia się problem. Czy mam o tej naszej rozmowie pisać, czy ją opisywać. Dlaczego? Bo gdy rozmawiamy to ten problem, zranienie jest, a gdy mam o tym pisać to często już go nie ma, albo nie jest tak wielki jak wtedy gdy o nim rozmawialismy. Mówię Ci co mnie boli, a Ty działasz! Więc po co pisać o tym czego już nie ma? Ale doszłam do wniosku, że notka to relacja z naszego spotkania. Więc opisuję.”
Jezus uśmiechnął się do mnie promiennie i skinął głową twierdząco.
“Monisiu Moja kochana Moja, mówisz mi o tym co cię boli, oddajesz Mi i pozwalasz działać. Więc działam!”
Uśmiechnęłam się do Jezusa od ucha do ucha!
“Mówię o tym nie tyle ze względu na Ciebie, bo Ty wiesz! Mówię, ze względu na Czytelników. Żeby nie myśleli o mnie jak o ofierze losu, czy inne Bóg wie co. A przede wszystkim mówię o tym, żeby pokazać Ciebie! I jak we mnie działasz! I jak szybko działasz!!!”
“Pozwalasz Mi, więc działam!” – wyszeptał Jezus z ogniem miłości.
“A działasz szybciej niż strzała, szybciej niż błyskawica! Niż pendolino!”
Jezus śmiał się głośno i dźwięcznie!
“Szybki Bill jesteś!!!”
“Szybki Bill?! – Jezus ciągle śmiał się cudnie.
“Tak się mówi o kimś kto jest bardzo szybki! Szybko działa!”
I dodałam z uśmiechem:
“Pasuje do Ciebie! Szybki Bill! Szybki Jezus!”
Jezus patrzył we mnie zachwycony!
“Jeszcze nikt nigdy tak Mnie nie nazwał! Podoba Mi się!!!”
“Jesteś moim Szybkim Billem!”
Uśmiechałam się do Jezusa promiennie i patrzyłam w Niego jak w obrazek…

Categories: MOJE MYŚLI

Leave a Reply

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com
Scroll Up