Dzień: 7 kwietnia 2021

BEZRADNY, UROCZY SZKRAB!

No Comments

“Monisiu Moja kochana, chcę ci coś opowiedzieć!” – wyszeptał Jezus z ogniem miłości. Trzymał mnie w objęciach i patrzył we mnie jak w obrazek.
“Co takiego? Słucham, mój śliczny!” – szepnęłam z mocą.
“Wyobraź sobie, że masz dziecko. Maleńke, słabe, kochane, urocze! Taki bezbronny, bezradny słodki szkrab! I to twoje kochane dzieciątko uczy się chodzić! I idzie do ciebie… Potyka się, przewraca, idzie bardzo nieporadnie, niezdarnie. Ale podnosi się i idzie dalej! Do przodu. Do ciebie! Stara się, wysila. Idzie uparcie i wytrwale. Z miłością i ufnoscią! Czy widząc miłość, ufność, starania i wysiłki swojego szkraba, nie będziesz się nim cieszyć, dopingować, chwalić je, zachwycać się nim, i wywyższać?”
“Jasne, że będę! Widząc jego miłość, starania i wysiłki, będę! To oczywiste!”
Jezus uśmiechnął się do mnie cudownie!
“Względem twojego dziecka to dla ciebie oczywiste! A dziwisz się, że Ja tak czynię wobec ciebie?!”
Zaniemówiłam przez chwilę…
“Wobec… mnie??!!” – wymamrotałam.
Jezus promieniał cały dumą i zachwytem! Oczy Mu błyszczały! Płonęły!
“Ty Monisiu jesteś takim maleńkim, bezradnym, kochanym, uroczym szkrabem! I gdy potykasz się i upadasz, Ja od razu jestem przy tobie! Jestem, ale nie po to, by cię oskarżyc, zganić, czy gniewać się na ciebie! Jestem, żeby cię podnieść, przytulić, ukochać, opatrzyć, uleczyć! Abyś mogła iść do Mnie dalej!”
“Bezradny, kochany, uroczy szkrab…” – szepnęłam nieśmiało.
“Tak! Popatrz na siebie w ten sposób! Z miłością, Monisiu!”
Zamyśliłam się… I wyobraziłam siebie taką. Szkraba takiego… I uśmiechnęłam się od ucha do ucha!
“Gdy w ten sposób o sobie pomyślę, gębusia mi się od razu śmieje!” – szepnęłam z mocą.
“Mnie też! Śmieję się cały!”
Jezus patrzył we mnie z czułością i uwielbieniem. Nakarmil mnie Swoim Ciałem. A ja pieściłam SERCE Najdroższe…

Categories: MOJE MYŚLI

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com
Scroll Up