JEZU, UFAM TOBIE!!!

Z SERCA WYSZŁY…

“Pamiętasz swoje wilki, Monisiu?” – spytał Jezus z cudnym uśmiechem.
“No pewnie, że pamiętam!”
“Możesz je zawołać, jeśli chcesz!”
“A jak one tu trafią, do SERCA…” – zamyśliłam się.
“Trafią! Z SERCA wyszły to i do SERCA wrócą!”
Już miałam zamiar wołać moje wilki kiedy nagle pewna myśl przemknęła przez moją głowę i serce jak błyskawica!
“Powiedziałeś, że one z SERCA wyszły?!”
Jezus przytaknął z cudnym uśmiechem.
“Takie złe i dzikie?! Wyszły z SERCA?!”
“A co jak ci powiem, że one na początku nie były złe, ani dzikie, ale takimi uczyniły je późniejsze okoliczności, wydarzenia? A ty oswajając je, okazując miłość, przywróciłaś je do pierwotnego stanu?!” – wyszeptał Jezus z ogniem.
“A co z pewnymi, niedobrymi, złymi wydarzeniami w moim życiu? Też pochodzą od Ciebie?!” – spytałam zdumiona.
“Nie. To nie tak, kochana! Takie wydarzenia nie są ode Mnie. Ale je dopuszczam, aby wydobyć, wyprowadzić z nich dobro. Zobacz: tu i tu i tu i tu… – Jezus zaczął wyliczać wszystkie wydarzenia z mojego życia, które były złe – ile dobra z nich wyprowadziłem. Zobacz, jesteś chora. I twoja choroba sama w sobie jest złem a ile dobra z niej wyniklo już możesz zobaczyć! Wszystko zobaczysz u Mnie na…”
Przerwałam Jezusowi gwałtownie!
“To ja już nic nie rozumiem!!! Jak jeszcze mi powiesz, że Zły pochodzi od Ciebie, to nie wiem!!!” – palnęłam w ogóle nie zastanawiając się nad tym co mówię.
Jezus nie odpowiedział. Patrzył we mnie jakby z politowaniem… Patrzył… A Jego spojrzenie mówiło:”zastanów się nad tym co powiedzialaś, Monisiu!”
Otworzyłam szeroko oczy ze zdumienia!!!
“Zły pochodzi od Ciebie?!” – teraz dopiero usłyszalam swoje słowa. I zaczęłam śmiać się z własnej tępoty i zaćmienia umysłu!
“On na początku nie był zły! Przeciwnie! Był Aniołem! Niosącym światło! Dopiero gdy się zbuntował…”
Jezus uśmiechnął się do mnie przepięknie!
“Teraz rozumiesz, najmilsza Moja?”
“Tak, mój Jezu kochany!”
“To wołaj swoje wilczki, bo już nie mogą się doczekać, żeby się z tobą przywitać!” – zaśmiał się Jezus perliscie.
“Atos, Portos, Aramis, d’Artagnan!”
Natychmiast wilki pojawiły się przy mnie! Zaczęły się cieszyć na mój widok! Skakać, skamleć z radości! Powaliły mnie! Lizały! Lizały mnie wszystkie! Ja śmiałam się zachwycona i rozradowana! Głaskalam je! I Jezus ukląkł i głaskał wilki z radością!!!

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com