JEZU, UFAM TOBIE!!!

PEŁNE INTYMNOŚCI…

Głaskalam moje wilki… I zauważyłam coś dziwnego a jednocześnie bardzo pięknego w ich oczach…
“One mają Twoje spojrzenie, mój Jezu! Twoje oczy!”
“Są podobne do mnie więc mają Moje oczy. Ty też masz moje oczy, Monisiu!”
Wstałam i objęłam mojego Jezusa z miłością. I On mnie objął całą…
“Mam Twoje oczy?” – spytalam z uśmiechem.
Jezus zbliżył Swoją twarz do mojej twarzy zaczął mnie całować z lubością.
“Oczy i usta i uszy masz Moje! Ucz się patrzeć moimi oczyma… A Moje oczy masz tutaj!” – wyszeptał Jezus u ucałował moje serce.
“Jesteś dla mnie taki dobry! Nie złościsz się na mnie za wczorajszą pomyłkę…”
“Ja miałbym się złościć na ciebie?! Czy ojciec gdy jego dziecko się myli, ale od razu gdy tę pomyłkę dostrzega, poprawia się może się na nie złościć?! Czy raczej nie jest dumny ze swego dziecka?!”
Jezus uśmiechał się do mnie z czułością niezwykłą i tulił do Siebie mocno… Ośmieliło mnie to bardzo.
“Kochany mój chciałabym Cię o coś zapytać…”
“O co tylko chcesz, maleńka Moja!”
“Czy gdy przychodzisz do mnie to przychodzisz jako Syn, druga Osoba Boska? Czy przychodzi do mnie cała Trojca Święta? Że tak powiem cały Bóg?”
Jezus zaśmiał się cudnie!
“Jak to sobie wyobrażasz, Monisiu kochana?! Że przychodzi tylko Syn, a reszta czeka za drzwiami?!”
Zaśmiałam się! I Jezus się śmiał!
“Ja Jestem jeden, niepodzielny! I kiedy rozmawiam z tobą, rozmawia z tobą cała Trojca święta! Przychodzę cały z całą Swoją miłością, czułością, dobrocią! Z wszystkimi łaskami, darami! I oddaję się cały! I pragnę ciebie cały! We Mnie nie ma podziału czy rozdwojenia! Jestem jeden choć w Trzech Osobach!”
Uśmiechnęłam się do Jezusa promiennie! Z wdzięcznością!
“Pytam bo…”
“Tak, maleńka Moja?” – Jezus cały był miłością i zasłuchniem.
“Bo zrodził się we mnie niepokój i wyrzuty… Że gdy się modlę na przykład do OJCA to omijam i zaniedbuję SYNA i DUCHA ŚWIĘTEGO. A gdy się modlę do SYNA ze omijam i zaniedbuję OJCA i DUCHA ŚWIĘTEGO. A gdy się modlę do DUCHA ŚWIĘTEGO, że omijam i zaniedbuję OJCA I SYNA! A ja nie chcę nikogo omijać i zaniedbywać!”
“Tak mówisz jakby nas było trzech. Ja Jestem jeden. I gdy się modlisz do Ojca radujesz i uszczęśliwiasz całą Trójcę. Tak samo gdy się modlisz do Syna i Ducha Świętego! Radujesz i uszczęśliwiasz całą Trójcę!”
Patrzyłam w mojego Jezusa z uwielbieniem…
“Tak mi wszystko cierpliwie wyjaśniasz, tłumaczysz. Odkrywasz przede mną!”
“Odkrywam przed tobą stopniowo. To co teraz jesteś w stanie zrozumieć. A odkrywając wychowuję ciebie!” – Jezus uśmiechnął się do mnie cudownie i mówił dalej:
“Sama powiedz gdybym na samym początku gdy pierwszy raz zobaczyłaś wilki, dzikie i złe, powiedziałbym, że wyszły z SERCA Mego, czy chciałoby ci się je oswajać?”
“Szczerze mówiąc nie! – zaśmiałam się – powiedziałabym: sam se je oswajaj!”
Jezus śmiał się perliscie! Głośno i dźwięcznie!
“Właśnie! A oswajając je, odkrywalaś własną odwagę, zdobywałaś pewność siebie! I teraz wilczki są twoje!”
Uśmiechnęłam się do Jezusa od ucha do ucha! Wtuliłam się w Niego jeszcze bardziej. Jezus nakarmil mnie Swoim Ciałem i wyszeptał mi wprost do serca:
“Uwielbiam te nasze pelne intymności rozmowy, jedyna Moja!”
“Ja też, mój Jezu! Ja tez!”

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com