JEZU, UFAM TOBIE!!!

POD KONTROLĄ JEZUSA

Byłam w Głębinach SERCA Najdroższego. Leżałam z zamkniętymi oczami. Nie miałam siły żeby podnieść powieki. Mimo, że oczy miałam zamknięte, widziałam umiłowanego mojego Jezusa… Pochylał się nade mną z tkliwością i patrzył tylko we mnie. Poruszony cały…
“Zmęczo…”
“Wiem, odpocznij kochana Moja! Pracujesz dla Mnie bardzo to i nic dziwnego, że zmęczona jesteś…” – wyszeptał Jezus z ogniem.
“Pracuję bardzo?! A ja mam wrażenie, że nic nie robię…”
“Rozpieszczasz SERCE Moje! Cierpisz, tańczysz, piszesz, malujesz! Dla Mnie! Żyjesz dla Mnie!”
“Ja widzę tylko moje słabości i grzechy!”
Jezus uśmiechnął się do mnie z czułością…
“One były z tobą od początku. Nie są ani większe ani mniejsze niż ostatnio. Bardziej ci przeszkadzają bo jesteś blisko Mnie. Bliżej niż kiedykolwiek. Dlatego tak ci przeszkadzaja, maleńka Moja!”
“Jestem blisko Ciebie?!”
Jezus skinął głową twierdząco.
“Tak baaaaaardzo się cieszę, kochany! Tak baaaaaardzo się cieszę!”
“Ja cieszę się niezmiernie! Nawet nie wiesz jak bardzo!” – wyszeptał Jezus z ogniem miłości. Spojrzał we mnie głęboko…
“A grzechami zajmiemy się razem. Jeśli pozwolisz, najmilsza…”
“Oczywiście! Sama nie dam rady!”
Z SERCA Jezusa wyszła Hostia i weszła do serca mego…
“Jak dobrze Mi u ciebie Monisiu kochana!” – wyszeptał Jezus wpatrzony we mnie jak w obrazek…
A ja się już w tym wszystkim pogubiłam… Zagubiłam się. I było mi z tym baaaaaardzo dobrze! Niesamowite, ale tak było! I jest! Wszystko jest pod kontrolą Jezusa. I to mi wystarczy.

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com