WIDZĘ I SŁYSZĘ

Jezus nakarmil mnie Swoim Ciałem. Rozmawialiśmy:
“Gdzie jesteśmy, mój Jezu?”
“W Głębinach SERCA Mego, Monisiu kochana!”
“Ale..”
“W głębokościach Głębin, maleńka.”
“Aaa! A dlaczego Tu jest widno? Wcześniej było ciemno. Teraz widzę…”
“Oczka ci się przyzwyczaiły. Dlatego widzisz. A co widzisz, najmilsza?”
“Światło jasne i ciepłe! Jakby wiosenne. Przyjemne bardzo! I jakby wszędzie iskrzyły się kropelki rosy! Iskrzą się, tańczą… Cudownie! I dzwoneczki jakby cichutko dzwoniły. Nie wiem… To widzę i słyszę… “
“Dobrze widzisz i słyszysz, Monisiu!”
Jezus patrzył we mnie z lubością, a ja uśmiechałam się do Niego od ucha do ucha…