NIE MOŻE I NIE POTRAFI

Byliśmy w SERCU Najdroższym. W głębokościach Głębin. Umiłowany moj Jezus trzymał mnie na rękach i uśmiechał się do mnie cudownie! I ja do Niego się uśmiechałam… Od ucha do ucha!
Jezus zbliżył Swoją twarz do mojej twarzy i mnie pocałował. Czule i słodko i gorąco… W pewnym momencie Jezus jakby wypuścił mnie z rąk i zaczął się oddalać… Coraz bardziej i bardziej… Aż zniknął całkowicie. W pierwszej chwili wystraszyłam się! Miałam pustkę w sercu… Ale potem pomyślałam, że przecież jestem w SERCU Najdroższym w głębokościach Głębin i nie muszę, nie potrzebuję widzieć mojego ślicznego, żeby wiedzieć, że przy mnie jest!
“Tak, mój maleńki! Nie muszę, nie potrzebuję Cię widzieć!”
Nie zdążyłam dokończyć kiedy zobaczyłam mojego Jezusa!
“Nie potrzebujesz Mnie widzieć, Monisiu?” – spytał z cudnym uśmiechem.
“Nie potrzebuję! Ale pragnę… Pragnę Cię widzieć, kochany! I moim wzrokiem, spojrzeniem moim Ciebie uwielbiać! Pragnę!”
“Takiemu pragnieniu Ja odmówić nie mogę i nie potrafię!” – wyszeptał Jezus z ogniem miłości.
Patrzył we mnie jak w obrazek. A ja uśmiechałam się do Niego radośnie!