JEZU, UFAM TOBIE!!!

WIELKA PERŁA

Jezus nakarmil mnie Swoim Ciałem i patrzył we mnie z zachwytem.
“Jakaś ty piękna, maleńka Moja! Jakaś ty piękna!” – szeptał umiłowany mój z ogniem.
“No, w końcu podobna do Ciebie, kochany!” – zaśmiałam się perliscie.
“Chodź! Coś ci pokażę!”
Jezus chwycił mnie za rękę i pobiegliśmy śmiejąc się radośnie! Biegliśmy chwilkę!
I stanęliśmy przed wielką, ogromną perłą! Wielką jak góra! Do perły przymocowany był łańcuszek. A raczej łańcuch! Także ogromny!
Na ten widok od razu przestałam się śmiać! I stałam z rozdziawioną gębusią! Jezus uśmiechał się do mnie cudownie!
“Pamiętasz Monisiu tę maleńką perłę, którą dałem tobie w w jeziorze o zachodzie słońca? I którą potem Mi oddałaś na przechowanie?”
“Pamiętam! A jakże!” – szepnęłam zdumiona.
“Oto ona! Ukryłem ją w SERCU, a ona rosła wraz z twoim pięknem!”
Jezus patrzył we mnie płonący cały miłością, rozpromieniony cały.
A ja patrzyłam na tę ogromną perłę… Zagubiona byłam. Przytłoczona wielkością. I pomyślałam że nawet jej teraz nie nałożę, gdybym chciała.
“Nałożysz! Nałożysz bez problemu, Monisiu kochana!” – zaśmiał się Jezus lekko.
“A niby jak? Ona taka wielka, ogromna, a ja maleńka. Nawet jej nie uniosę. Nigdy!”
“Nigdy nie mów ‘nigdy’!”
Patrzyłam w oczy Jezusowi głęboko…
“W Moim Królestwie mały jest wielki! Maleńka jest największa! Uniesiesz i nałożysz!”- wyszeptał mój śliczny. Spojrzał we mnie głęboko…
“Jak piękna jest Moja Perla! Jak piękna!” – wyszeptał Jezus ogniście.

Leave a Reply

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com