JEZU, UFAM TOBIE!!!

DUŻO MUSZĘ SIĘ NAUCZYĆ!

“Wszystko się odmieniło!!! W sekundę!” – szepnęłam uśmiechając się do Jezusa od ucha do ucha.
Siedziałam u Niego na kolankach, otulona Miłością. Umiłowany mój obejmował mnie czule i uśmiechał się do mnie słodko.
“Jak mówiłem!” – wyszeptał z ogniem.
“W ogóle nie czekałam! Telefon zadzwonił o 7.30! Zaskoczona byłam, że tak szybko! I baaardzo zaskoczona byłam nastawieniem. Pozytywnie zaskoczona! Bo już zaczynałam wątpić. Nie w Ciebie. W tę grupę ludzi…”
Jezus patrzył we mnie głęboko, z czułością niezwykłą…
“A Ty byś nie zwatpił, na moim miejscu?! – wyrwało mi się z głębi serca – Szczególnie po tym co mnie wcześniej spotkało? Nie zwątpił byś?!”
Patrzyłam w oczy Jezusowi ze smutkiem. On zbliżył Sbwą twarz do mojej twarzy i patrzył we mnie ogniście!
“Ja nigdy nie wątpię w człowieka, Monisiu!” – wyszeptał z naciskiem.
Zrobiło mi się głupio i wstyd… Spuściłam głowę.
“No widzisz… A ja zaczynałam wątpić. Muszę się jeszcze dużo od Ciebie kochany nauczyć!”
Jezus delikatnie, ale stanowczo podniósł moją głowę do góry.
“Baaaaaardzo się cieszę, maleńka Moja, że to widzisz! Bardzo się cieszę!” – wyszeptał z ogniem. I uśmiechnął się do mnie cudownie! Promiennie bardzo! I ja uśmiechnęłam się do mojego ślicznego Jezusa radośnie!
Umiłowany nakarmil mnie Swoim Ciałem i tulił do SERCA Swego…

Leave a Reply

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com