JEZU, UFAM TOBIE!!!

WPATRYWAĆ SIĘ…

Jezus nakarmil mnie Swoim Ciałem. Trzymał mnie w objęciach i patrzył we mnie płonący cały miłością! Leżałam u Niego na rączkach tańcząca bardzo. Wpatrywalam się w umiłowanego mojego z lubością. Myślałam o wczorajszej rozmowie…
“Widzisz, maleńka Moja, jeśli ktoś nadmiernie wpatruje się w siebie, w swoje wady, słabości, grzechy, nadmiernie skupiać się na sobie i swej niedoskonałości, z czasem jest nimi przytłoczony. Zniechęcony sobą. Ugięty pod ciężarem swoim i swych słabości!”
“Wiem to po sobie, kochany! Gdy za bardzo skupiam się na sobie i swoich wadach, przygniata mnie… Ale gdy zaczynam wpatrywać się w Ciebie, Jezu, to wszystko inne staje się nieważne, małe, a nawet znika! Giną w Twojej miłosiernej miłości! Uwielbiam się wpatrywać w Ciebie. I wiem, że kochaszv mnie taką jaką jestem. I, że dla Ciebie jestem najważniejsza!”
Jezus skinął głową twierdząco i cudnie się do mnie uśmiechnął!
“Zabiłaś ćwieka swojej Córeczce! Nie wiedziała co ci odpowiedzieć.”
Uśmiechnęłam się do Jezusa promiennie.
“I bardzo dobrze! Chciałam ją zachęcić do zastanowienia się nad swoim myśleniem o sobie. Że Ty myślisz o niej inaczej. Z miłością i zachwytem…. Ona troszczy się o innych, modli się za nich, pomaga. Nie widzi swojej miłości i dobroci, tylko wady. I takie rzeczy opowiada… Martwię się o moją kochany Córkę i pragnę żeby więcej, bardziej wpatrywała się w Ciebie. Wtedy będzie szczęśliwa i wolna!”
Jezus uśmiechnął się do mnie z tkliwością… Tańczylismy bardzo w intymności i bliskości…

Leave a Reply

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com