JEZU, UFAM TOBIE!!!

DLA CIEBIE, MALEŃKI!

Jezus nakarmil mnie Swoim Ciałem. Trzymał mnie w objęciach i patrzył we mnie głęboko. Zakochany i zachwycony cały!
“Zatańcz dla Mnie, Monisiu!” – wyszeptał z ogniem i uśmiechem od ucha do ucha.
“Z radością!!!” – szepnęłam uradowana.
Zeskoczyłam z ramion umiłowanego, odeszłam troszkę dalej. Spojrzałam w Jezusa. Stał uśmiechając się do mnie cudownie! Pomyślałam, że dobrze by było gdyby mój słodki Jezus sobie usiadł. Byłoby Mu wygodnie. Nie zdążyłam dokończyć myśli, a zobaczyłam, że Jezus usiadł, i że jest Mu wygodnie! Uśmiechnęłam się do Niego promiennie i zaczęłam tańczyć. Zaczęłam powoli, jakby nieśmiało… nieśpiesznie. Lekko i zwiewnie… Po chwili wyskoczyłam w górę! Jak torpeda! Jak wiatr! Pływałam w Głębinach SERCA Najdroższego! Fruwałam! Czułam się jak ryba w wodzie! Jak ptaszek! Maleńki koliberek! Kręciłam piruety… skakałam! Nagle zabrakło mi sił! Całkiem z sił opadłam! Leciałam w dół… bezwolnie… Przemknęła mi przez myśl, że już po mnie! Ale umiłowany mój mnie złapał!!! Otworzył Swe ramiona, a ja w nie wpadłam! I było mi dobrze, wygodnie bardzo! I w ogóle nie czułam już zmęczenia!
“Nie miałam już siły… i leciałam!”
Jezus spojrzał we mnie głęboko.
“Ale cię złapałem, maleńka! Zawsze cię złapię!”- wyszeptał z czułością i dodał:
“Przepięknie tańczysz, Monisiu!”
“Dla Ciebie, maleńki!”
Patrzyliśmy w siebie nawzajem… Z miłością.

Leave a Reply

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com