W JEZUSIE

Jezus umiłowany mój wisiał na Krzyżu. Cierpiący był bardzo. Wisiał rozpostarty jak Sokół na Niebie. Otwarty dla wszystkich! Objęłam Go z czułością…
“Czekaj, kochany, pomogę Ci!” – szepnęłam z mocą. I objęłam mojego ślicznego jeszcze bardziej.
“Nawet nie poprosiłam cię o pomoc…” – wyszeptał Jezus z ogniem.
“Wiem, że pragniesz mojej pomocy!”
“To prawda, pragnę! Kiedyś potrzebowałaś ogrodów, wodospadów, łąk, gór! Teraz wystarczę ci Ja sam!”
“Wystarczysz! Ty jesteś moim Ogrodem po którym przechadzam się i spaceruję. Jesteś Łąką, na której tańczę z radością! Ty jesteś Wodospadem Miłości, w którym się zanurzam… I jesteś Górą, na której skaczę jak łania!”
“Pięknie powiedziane, Monisiu kochana!”
“Ty mówisz przeze mnie!”
Jezus uśmiechnął się z dumą. Nakarmil mnie Swoim Ciałem i tulił do SERCA Swego. Uśmiechnęłam się do Niego od ucha do ucha i szczęśliwa szepnęłam:
“W Tobie żyję, poruszam się i jestem, jak mówi święty Paweł! I tylko dzięki Tobie moje życie ma sens!”
Jezus patrzył we mnie z lubością. Zanurzał mnie w Sobie jeszcze bardziej i bardziej…

Leave a Reply

Facebook login by WP-FB-AutoConnect