WYPADA

“Skończyłaś obraz, Monisiu!” – wyszeptał Jezus z ogniem.
“Dzięki Tobie skończyłam”-szepnęłam uśmiechając się do Jezusa radośnie.
“Piękny! Cudny obraz!”
“Dziękuję! A ja padnięta jestem…”
“Jak na padniętą żywotnie wyglądasz, maleńka!” – zaśmiał się Jezus cudownie.
“Może i żywotnie, ale to był bardzo trudny obraz. Precyzyjny, misterny, koronkowy. Musiałam starać się bardzo. I jestem baaaaaardzo zmęczona…”
“Wiem, maleństwo Moje! Tylko tak się z tobą droczę!” – wyszeptał Jezus z czułością.
“Lubię gdy się ze mną droczysz, kochany mój Jezu! Mój tata też się ze mną droczy!
-Ale brzydki obraz! Okropny! – mówi. Ale jego głos i oczy mówią, że jest odwrotnie. Tak mówi, a ja się śmieję! Wesoło jest!”
“Mam prośbę, maleńka Moja!”
“Co tylko chcesz, kochany!”
Jak już trochę odpoczniesz umieść ten obraz na blogu.”
“Dobrze!”
“Mam jeszcze jedną prośbę!” – wyszeptał Jezus z cudnym uśmiechem.
“Słucham mój Miły?”
Jezus przyłożył usta do mojego ucha i prośbę wyszeptał. Zdumiałam się baaardzo!!!
“Ale czy to dobry pomysł? Czy to wypada mi się tak chwalić?!!”
“To Ja się chwalę tobą, maleńka Moja! A Mnie wypada!”
“Dobrze. Dzisiaj to zrobię!”
Jezus uśmiechnął się do mnie poruszony. Nakarmił mnie Swoim Ciałem i tulił do SERCA…

Leave a Reply

Facebook login by WP-FB-AutoConnect