DRUGIE IMIĘ

“Co mogę zrobić dla Ciebie, Jezu kochany?” – spytalam z miłością.
Jezus patrzył we mnie płonący cały i poruszony niezmiernie.
“Uśmiechnij się do Mnie, Monisiu!”
Uśmiechnęłam się do Jezusa od ucha do ucha! Z miłością i uwielbieniem! Uśmiechałam się do ślicznego mojego zachwycona! A Jezus uśmiechał się do mnie cudownie! Promiennie! Trwaliśmy tak we wzajemnym uśmiechu. Rozmyślałam…
“Wiesz mój Jezu… Tak sobie myślę, że obok Wiary, Nadziei i Miłości, uśmiech to Twoja czwarta, można powiedzieć, cnota. Jesteś cały uśmiechnięty! I obdarowałeś, obdarzyłeś nas, ludzi uśmiechem! Tylko ludzi! Żadne zwierzę nie może się uśmiechać. To cecha ludzi. I gdy uśmiechamy się do siebie nawzajem, jesteśmy do Ciebie podobni. Gdy człowiek ma uśmiech w sercu wtedy na świecie jest pokój. Gdy ma w sercu gniew, nienawiść wtedy jest wojna. Chcesz, pragniesz, żebyśmy się do siebie nawzajem uśmiechali, bo i Ty się nad nami uśmiechasz! Rozpromieniasz nad nami Oblicze Swoje! Czyli się uśmiechasz!”
Jezus patrzył we mnie rozpromieniony Miłością!
“Uśmiech to Moje drugie Imię, maleńka Moja!” – wyszeptał Jezus z czułością.
Nakarmił mnie Swoim Ciałem. Trwaliśmy w uśmiechu… Mój słodki Jezus i ja.