WIĘZIEŃ MIŁOŚCI

Byłam w moim Jezusie. Zanurzona w Nim cała. W Jego objęciach tańcząca bardzo leżałam. Jezus nakarmił mnie Swoim Ciałem. A potem ujął moją dłoń w Swe dłonie.
“A co to takiego?” – spytał zaciekawiony.
“Bransoletka Zawierzenia. Tak zwane Kajmany Maryi.”
“To jesteś, maleńka niewolnikiem MAMY!” – wyszeptał Jezus z ogniem.
“Jestem!”
“A jak Jej to i Moim! Więźniem Moim jesteś!”
“Więźniem Twoim jestem, mój Jezu kochany!!!”
“Ty Moim, a JA twoim!”
“Moim?!”
“Tak, Monisiu, jestem twoim więźniem. Więźniem Miłości!”
Uśmiechnęłam się do Jezusa od ucha do ucha!
“Wiesz mój Jezu? Nasza relacja coraz bardziej przypomina telenowelę brazylijską!”
Jezus zaśmiał się perliscie!
“Tylko nasza relacja jest prawdziwa!”
“Baaaaaardzo prawdziwa!!!”
Jezus patrzył we mnie płonący cały miłością i zachwytem. Przytulił policzek do mego policzka. Tańczylismy bardzo w intymności i bliskości bez granic!

Leave a Reply

Facebook login by WP-FB-AutoConnect