ZA TATĘ!

Leżałam w objęciach Jezusa tańcząca bardzo, bardzo! Bez sił prawie. Leżałam z zamkniętymi oczami. Nie miałam siły żeby podnieść… Mimo, że oczy miałam zamknięte, widziałam umiłowanego mojego Jezusa! Cierpiąca byłam bardzo. Leżałam z zamkniętymi oczami i uśmiechałam się do mojego ślicznego od ucha do ucha! Szczęśliwa niezmiernie!!!
Jezus przytulił policzek do mego policzka i szeptał mi wprost do serca:
“Jesteś cała Moja. Cała we Mnie. Cała dla mnie. A Ja zanurzam cię w Sobie bardziej i bardziej i bardziej… Maleństwo Moje kochane!”
Uśmiechnęłam się do Jezusa radośnie! On zbliżył się do mnie jeszcze bardziej.
“Co mogę dla ciebie zrobić, Monisiu kochana? Czego sobie życzysz?”
“Dziś mój tata obchodzi urodziny! Siedemdziesiąte! Błogosław go na dalsze lata życia, daj mu zdrowie duszy i ciała i strzeż od złego. Proszę!”
Jezus uśmiechnął się promiennie! Jego oczy mówiły mi, że mnie wysłucha.
“Dziękuję mój Jezu! Dziękuję! I dziękuję Ci za mojego tatę!”
Umiłowany mój ucałował mnie w czoło i patrzył we mnie z lubością…

Leave a Reply

Facebook login by WP-FB-AutoConnect