W NIEBIE!

Jezus patrzył we mnie! Pokorny i cichy! Rozpromieniony Miłością! Świetlisty! Jasny! Uśmiechał się do mnie cudownie! Promiennie! Od ucha do ucha! Szczęśliwy i zachwycony cały!
Cała byłam Jego! Mojego ślicznego! Cała byłam w Jego promieniach! W Jego świetle! W Jego jasności! W Jego szczęściu i Jego radości! Uśmiechałam się do Jezusa Jego uśmiechem! Zylam Jego szczęściem!
“Tak będzie w Niebie?”
”Ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć jak wielkie rzeczy Pan Bóg przygotował dla tych, którzy Go miłują, Monisiu kochana!”-wyszeptał Jezus z ogniem.
“Taaak…!”
Patrzyłam w mojego ślicznego Jezusa z uwielbieniem i zachwytem…
“Ja już jestem w Niebie! Wszystko boli, jelita znów dają znać o sobie. Ale szczęśliwa jestem! Niesamowicie! Ogromnie! Niezmiernie! Całkowicie! Szczęśliwa!”
“A dlaczego, maleńka? Dlaczego jesteś szczęśliwa?” – spytał Jezus poruszony wielce.
“Bo TY jesteś ze mną!”
Jezus patrzył we mnie oddany mi całkowicie. A ja uwielbiałam Go swoim uśmiechem!

Facebook login by WP-FB-AutoConnect