NIE ‘JAKBY’

Byłam w Jasności Jezusa. Jasności, która dla mnie była ciemnością. Umiłowany mój nakarmił mnie Swoim Ciałem. Trzymał mnie w objęciach i patrzył we mnie płonący cały miłością!
“Kto ciebie rani, Mnie rani, Monisiu Moja. Kto ciebie uszczęśliwia, Mnie uszczęśliwia. Kto ci pomaga, MI pomaga. Utożsamiam się z tobą, identyfikują się. Ty dla Mnie to jakby Ja sam!” – wyszeptał Jezus patrząc mi w oczy badawczo.
“Jakby?” – zdziwiłam się.
“Właśnie! Powiedziałem tak, żebyś zwróciła na to uwagę! Nie jakby! Ty dla Mnie to JA sam!” – Jezus płonął cały.
“Ale jak to? Nie rozumiem, kochany mój Jezu!”
Jezus patrzył we mnie łagodny i czuły.
“Pamiętasz co pod Damaszkiem powiedziałem Szawłowi? ‘Szawle, Szawle, dlaczego MNIE prześladujesz?’ Nie ‘Moich wyznawców’, nie jakby Mnie. Mnie!”
“Taaak…”
“Przy Sądzie, gdy będę pytał o miłość, powiem: ‘byłem głodny, a daliście Mi jeść; byłem spragniony, a daliście Mi pić; byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie; byłem nagi, a przyodzialiście Mnie; byłem chory, a odwiedziliście Mnie; byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie. MNIE! Nie ‘jakby’ Mnie!”
Jezus przerwał na chwilę, a potem dodał:
“JA JESTEM w każdym człowieku. Szczególnie w chorym, głodnym, samotnym… W każdym. Każdego kocham. I dlatego też wy macie się wzajemnie kochać, tak jak JA was kocham!”
“Niesamowite…” – szepnęłam uśmiechając się do Jezusa od ucha do ucha.
Niby o tym wszystkim wiedziałam. Ale teraz umiłowany mój Jezus odkrywał to przede mną jakby od nowa. Nie! Nie ‘jakby’. Od nowa!

Facebook login by WP-FB-AutoConnect