DUMNY

Byłam w moim Jezusie. Zanurzona w Nim cała! W Jego objęciach leżałam tańcząca leżałam. Umiłowany mój nakarmił mnie Swoim Ciałem i tulił do SERCA.
“Co mogę zrobić dla Ciebie, kochany mój Jezu?” – spytałam z uśmiechem od ucha do ucha.
“Zatańcz dla Mnie, Monisiu!”
“W ciemności zatańczyć?”
Jezus skinął głową twierdząco i uśmiechnął się do mnie cudownie!
“Tak. Zatańcz w Mojej Jasności!”
Uśmiechnęłam się do Jezusa radośnie! I zaczęłam tańczyć! Tańczyłam w Jasności Jezusa. Jasności, która dla mnie była ciemnością! Tańczyłam… Moje serce było zanurzone w umiłowanym. Tańczyłam… I nagle usłyszalam dziwne, obce glosy, które wrzeszczały! Darły się wręcz!
“Jaka jesteś brzydka, zła i głupia!!! Podła!!! I kłamiesz!!! Ten blog to jedno wielkie kłamstwo!!! Bujda!!! Podła jesteś!!!”
Starałam się lekceważyć, ignorować te wrzaski. Serce moje zanurzone było w umiłowanym… Dziwna sprawa, ale słowa te w ogóle mnie nie dotykały, nie raziły, nie raniły. Były jakby poza mną, obok. Spływały obok mnie. Tańczyłam dalej. Głosy zamilkły. Pojawił się inny glos, cichy i przymilny.
“Twój umiłowany nie docenia cię, Moniko! Każe ci tańczyć w ciemności! Pójdź ze mną, a ja uczynię, że będziesz jaśnieć ssswoim blassskiem, nie Jego! Uczynię cię królową!”
Nic sobie z tych słów nie robiłam. Po prostu tańczyłam dla mojego ślicznego Jezusa! Nagle jakbym straciła grunt pod stopami. I zaczęłam spadać! Leciałam w dół!
W sercu i głowie miałam jedną myśl: ‘Jezus zawsze mnie złapie! Mój śliczny, rozłoż ramiona! Lecę do Ciebie!’
I w jednej sekundzie byłam w objęciach umiłowanego mojego! Leżałam i uśmiechałam się do Niego od ucha do ucha! Jezus promieniał cały!
“Jestem z Ciebie bardzo dumny, Monisiu kochana! Baaaaaardzo dumny!!!”-wyszeptał Jezus ogniście. Przytulił policzek do mego policzka. Trwaliśmy w Miłości i intymności…

Facebook login by WP-FB-AutoConnect