TAJEMNICE JEZUSA

Jezus nakarmił mnie Swoim Ciałem. A potem rozmawialiśmy:
“A lubisz Ty mnie, kochany?”
“Uwielbiam cię, Moja śliczna! A ty Mnie lubisz?”
“Uwielbiam! Uwielbiam Ciebie!”
Uśmiechnęłam się do Jezusa od ucha do ucha! A On rozpromienił się cały nade mną! Rozświetlił się! I jednocześnie rozczulił ogromnie…
“Patrz, Monisiu!”
I zobaczyłam jakby dwa obrazy SERCA Najdroższego. Na jednym SERCE było wielkie i wspaniałe! Wypieszczone, wycałowane, wygłaskane! Biło rytmicznie. Całym SOBĄ. Na drugim obrazie też było wielkie, ale pokurczone i uschnięte z tęsknoty…
“Ten drugi obraz pokazuje jak wyglądało SERCE Moje gdy cię przy NIM nie było!”
Patrzyłam oniemiała… Zdumiona i zachwycona jednocześnie.
“Ty mój Jezu, zdradzasz mi Swoje tajemnice, prawda?”
“Prawda. Objawiam ci Moje tajemnice, maleńka!”
“I co teraz będzie?! Jak napiszę o tym na blogu to już przestanie być tajemnicą…”
Jezus uśmiechnął się do mnie promiennie!
“Nie, Monisiu. Tajemnica nie przestanie być tajemnicą. Nic nie straci na swej tajemniczości!”
“Nie rozumiem, kochany…”
“Widzisz Monisiu, świat jest pełen Moich Tajemnic. A tylko nielicznym udaje się je odkryć. I to też nie do końca. Ty na przykład jesteś taką Moją Tajemnicą!”
“Ja jestem Tajemnicą?!”
Jezus skinął głową z uśmiechem.
Zamyśliłam się… Powoli zaczynałam rozumieć…
“Mów mi Mój śliczny Jezuniu o Swych tajemnicach!”
Jezus patrzył we mnie płonący cały miłością i uśmiechem…

Leave a Reply

Facebook login by WP-FB-AutoConnect