POŁĄCZENIE

Leżałam w objęciach Jezusa tańcząca i uśmiechałam się do Niego od ucha do ucha. Jezus uśmiechnął się do mnie. Cudownie! Promiennie! Nakarmił mnie Swoim Ciałem. A ja rozmyślałam:
“Wczoraj pół dnia ustawiałam połączenie między blogiem i Facebookiem. Aby notki automatycznie się publikowały na stronie bloga na Fb. Miałam to połączone, ale kilka dni temu coś się stało, zepsuło.
Zanim się zorientowałam, że połączenie jest zerwane to trochę czasu trwało. Nie wchodzę codziennie na profil bloga. Weszłam przedwczoraj i zobaczyłam, że nie ma na nim notek z kilku dni. Umieściłam ręcznie i sprawdziłam połączenie. Było przerwane, naprawiłam. Za jakiś czas znów weszłam sprawdzić. Znów było przerwane. Znowu naprawiłam. I tak kilka razy! Niby teraz jest dobrze, ale nie wiem czy notka umieści się sama, czy będę musiała umieścić ręcznie, a raczej szczękowo!”
Zaśmiałam się perliście!
“Jak dobrze, że naszego połączenia, Twojego ze mną i mojego z Tobą nikt, ani nic przerwać nie może!” – szepnęłam z mocą.
Jezus uśmiechnął się do mnie przepięknie!
“Bardzo dobrze, Monisiu!” – wyszeptał ogniście.
“Baaaaaardzo dobrze!!!”
“Nasze połączenie jest nierozerwalne! Nierozłączalne!!!” – Jezus promieniał cały miłością i zachwytem.
“Taaak! Nierozłączalne!”
Jezus głaskał mój policzek z czułością. A ja patrzyłam w mojego umiłowanego jak w Obrazek…

Facebook login by WP-FB-AutoConnect