JAK MIRIAM

Jezus nakarmił mnie Swoim Ciałem. A ja leżąc w Jego objęciach, rozmyślałam:
“Można powiedzieć, że Miriam miała dziewięć miesięcy Adwentu. Szczególnego Adwentu od Zwiastowania do Narodzenia. Czasu oczekiwania i nadziei. Znała Pisma, proroctwa. Wiedziała, że Mesjasz narodzi się z panny, z dziewicy. Teraz uświadamia sobie, że ta Panna, Dziewica to Ona! To Ją, prostą, ubogą dziewczynę z Nazaretu, tak naprawdę dziecko jeszcze, wybrał Bóg! I cieszyła się niezmiernie maleńka Miriam, że dobry Bóg wypełnia Swe obietnice! I niepojęte dla Niej było, że Mesjasz już przyszedł, i że rozwija się, rośnie w Jej dziewiczym łonie, Bóg – Człowiek. Dzieciątko…
Lecz Adwent Miriam był dla Niej nie tylko czasem wielkiej radości. Był też czasem niepewności i obaw. Mogła przecież zginąć pod gradem kamieni. Jej oblubieniec Józef mógł wyprzeć się Jej, oskarżyć Ją o cudzołóstwo. Mogłaby zostać ukamienowana! Co mała Miriam robiła z obawami i lękiem?”
Przerwałam na chwilę rozmyślania i uśmiechnęłam się do Jezusa od ucha do ucha!
“Wiesz, mój Jezu? Myślę, że oddawała je Tobie. Leżała w czasie bezsennej nocy i patrzyła w rozgwieżdżone niebo. Głaskała brzuch i wyobrażała sobie, że dotyka i pieści Ciebie szeptała: ‘Syneczku Mój kochany… poślubiony mi Józef chce Mnie od siebie oddalić. On jest sprawiedliwy i odpowiedzialny. Czuły i delikatny. On byłby dobrym Opiekunem dla Mojego Syneczka.’ Może wtedy przypominała słowa Anioła, które wypowiedział przy Zwiastowaniu: “Nie bój się Maryjo, znalazłaś łaskę u Boga!” I od razu wszystkie lęki i obawy znikały! Maleńka Miriam leżałam na swoim posłaniu i uśmiechała się do Ciebie! Mimo obaw oczekiwała na Twe narodziny z wielką radością!
A ja jak czekam na Ciebie? Czy w ogóle czekam? Niedawno usłyszałam takie zdanie: ‘Jeśli człowiek już tu na ziemi, już teraz nie żyje w łączności, bliskości, zażyłości z Jezusem to i nie czeka na Jego przyjście’.
Życie moje jest Adwentem! Staram się żyć w łączności, zażyłości i bliskości z Tobą. I nie mogę się Ciebie doczekać, mój Jezu! Czy choć trochę jak Miriam?”
Jezus patrzył we mnie uśmiechnięty cały!
“Jak Miriam, Monisiu!” – wyszeptał ogniście. Patrzyłam w mojego ślicznego umiłowanego Jezusa jak w Obrazek…

Facebook login by WP-FB-AutoConnect