ŻYCIE W BOŻEJ ŚWIATŁOŚCI

“Bóg jest światłością, a nie ma w Nim żadnej ciemności.“
Dzisiaj święto św. Młodzianków, niemowląt zamordowanych w Betlejem i okolicy na rozkaz króla Heroda. Herod tak bardzo obawiał się nowonarodzonego Króla żydowskiego, że kazał wymordować wszystkich chłopców w wieku do dwóch lat.
W jak wielkiej trzeba żyć ciemności, żeby obawiać się bezbronnego dziecka! W jak wielkiej duchowej ciemności trzeba być, aby bać się Mesjasza! Żeby traktować Go jak rywala, przeciwnika, wroga! Herod szedł do władzy po trupach. Wymordował całą rodzinę! Był chciwy władzy. Chciwość jest zawsze głodna, nienasycona, nienażarta. Pragnie więcej i więcej. Nie cofnie się przed niczym. Nawet przed morderstwem! Taka chciwość przeradza się w żądzę, a żądza w obsesję! Taka ciemność jest iście szatańska. Człowiek owładnięty taką ciemnością już nie wie co robi. Jak ślepy prze po omacku. Po trupach do celu.
A Bóg jest światłością. I nie ma w Nim żadnej ciemności! Ani odrobiny, ani okruszka, ani pyłku. Tylko światłość! Tak jasna, że ciemność jej nie ogarnie. Nie ma do niej dostępu. Mędrcy choć poganie, odkryli Światłość szli do Niej. Pokłonili się Jej i Nią zachwycili. Król Herod uciekał przed Nią. W swej obsesji od Niej uciekał, a jednocześnie chciał zabić!
Strzeżmy się takiej ciemności!! Wyrzeknijmy się ciemności grzechu, pychy i kłamstwa. A żyjmy w Bożej Światłości! W Jego łasce i Miłości! Idźmy za Nią, a będziemy mieć światło Życia. Teraz i w wieczności!

Leave a Reply

Facebook login by WP-FB-AutoConnect