DAR

Jezus nakarmił mnie Swoim Ciałem i tulił do SERCA Swego. Patrzył we mnie płonący cały miłością i zachwytem. Leżałam w Jego objęciach tańcząca bardzo.
“Zmęczona jestem, kochany! Ta pogoda źle na mnie działa. Wczoraj też dużo pisałam. Notka długa. I potem dużo pisałam z Dzieckiem…”
“Wiem. Widziałem, Monisiu. Odpocznij, zasłużyłaś”-wyszeptał Jezus z czułością.
“Zasłużylam? Nie wiem czy zasłużyłam, czy nie zasłużyłam – odpocznę!” – szepnęłam.
Uśmiechnęłam się do Jezusa od ucha do ucha!
Wyciągnęłam rękę i delikatnie zaczęłam dłonią dotykać policzek Jezusa i głaskalam go z czułością…
“Kocham Cię, mój Jezu! Kocham Cię…”
Jezus patrzył we mnie jak w obrazek. Zakochany we mnie! Zakochany na zabój!
“Wiesz mój Jezu? Nie potrzebuję Twoich darów. Ty jesteś dla mnie Darem! Ty sam jesteś Darem! Mam Ciebie – mam wszystko. TY jesteś dla mnie Wszystkim! Ty, mój Jezu kochany!”
Jezus patrzył we mnie… Zanurzał mnie w Sobie. Zatapiał w Sobie. I czynił z Sobą jedno… Trwaliśmy w bliskości i intymności. W jedności. Mój Jezus i ja.