(NIE) MOJE MYŚLI

ZAŚLUBINY BOGA Z NAMI

“Miłość jak wino uderza do głów!” – śpiewa Eleni.
Dzisiaj Jezus zamienia wodę w wino w Kanie Galilejskiej. Kilkaset litrów wina! Nie dlatego, że chce upić biesiadników (choć trochę też!). Jezus zmienia wodę w wino, aby objawić nam Siebie. Izrael przez wieki oczekiwał Mesjasza. Czekał na Zbawcę, który poślubi swój lud. Jezus w Kanie Galilejskiej pokazuje, że to On jest tym Zbawcą, Oblubieńcem, który pragnie poślubić Swój lud. Pragnie zaślubić każdego z nas! Ciebie i mnie! On jest Oblubieńcem, Panem Młodym, a dusza ludzka jest Oblubienicą. Wino jest symbolem miłości, pełni życia, radości i obfitości. I to wszystko chce nam Jezus podarować. Pragnie wypełnić nas po brzegi, że jak te kamienne, skostniałe, puste stągwie. Pragnie wypełnić nas po brzegi, swoją miłością, pełnią, radością. Pragnie wypełnić nas Sobą! I chce nas zaprosić do niezwykłej więzi. Do niezwykłej relacji, bliskości i intymności. Bez granic! Hojność Oblubieńca, hojność Pana Młodego dla Swej oblubienicy nie ma końca! Jego Miłość do nas nigdy nie ustaje. Daje nam Siebie całego. Rozdaje się nam. Dobitnie to widać w Eucharystii. Jego Ciało łączy się z naszym ciałem, Jego Krew zaczyna płynąć w naszych żyłach. Oblubieniec łączy się z oblubienicą, bardziej niż mąż z żoną… Jego Miłość nas upija! Daje nam wolność, szczęście i radość! Jesteśmy pijani Bogiem! Pijani Chrystusem! Złączeni z Nim na wieki… Czyż to nie wspaniała Dobra Nowina?!

Read More