PACHNIEĆ JEZUSEM!

Leżałam w objęciach Jezusa tańcząca bardzo! Umiłowany mój Jezus tulił mnie do SERCA i patrzył we mnie głęboko. Zakochany i poruszony niezmiernie… Dotykałam dłonią Jego policzek i głaskalam go z czułością. Patrzyliśmy w siebie nawzajem uśmiechnięci do siebie promiennie…
“Jakaś ty piękna, Monisiu! Coraz piękniejsza!” – wyszeptał Jezus ogniście.
“Dziękuję mój Jezu kochany! Jeśli jestem piękna to tylko dzięki Tobie! Ty Sam jesteś piękny i mnie Sobą upiększasz. Rozsiewasz piękno jak ziarno! Rosną z nich kwiatki. Malutke, ale pachnące pięknie!” – szepnęłam, ale wiedziałam, że nie są to moje słowa.
Jezus mój śliczny wpatrywał się we mnie płonący.
“Ty, maleńka Moja jesteś właśnie takim kwiatkiem. Niewielkim, ale pachnącym Mną! Tak Monisiu! Rozsiewasz mój zapach, kochana! Pachniesz Mną!”
Aż podskoczyłam z radości!!!
“Pachnieć Jezusem! Jakie to piękne! Pachnieć Jezusem!!!”
Patrzyłam w mojego Jezusa z miłością i uwielbieniem…