CIESZĘ SIĘ!

Patrzyłam w mojego ślicznego Jezusa… Umiłowany jaśniał, błyszczał dziwnym, ciepłym swiatlem! Promieniał cały! Patrzył we mnie płonący cały miłością i zachwytem! Uśmiechałam się do Niego od ucha do ucha! Szczęśliwa i zakochana cała! Jezus nakarmił mnie Swoim Ciałem i tulił do SERCA.
“Jakiś Ty piękny! Jaki piękny…” – szepnęłam z entuzjazmem.
Światło opromieniające Jezusa otoczyło i wypełniło mnie…
“Wiesz mój Jezu…” – szepnęłam. I zaczęłam opowiadać:
Wczoraj na Mszy świętej przyjęłam Komunię.
– Witaj Jezu kochany w moim sercu! – szepnęłam z radością. I usłyszalam ciepły i pełen miłości szept:
-Ja zawsze jestem w twym sercu, Monisiu kochana!
Patrzyłam w mojego umiłowanego z uwielbieniem…
“Już któryś raz tak mam. Nie chcesz, żebym Cię Jezu witała?”
Jezus uśmiechnął się do mnie z czułością…
“Zawsze jestem w sercu twoim, maleńka. Nie musisz Mnie witać. Ciesz się! Ciesz się Moją obecnością! Ciesz się naszym zjednoczeniem, naszym zanurzeniem w sobie nawzajem! Ciesz się naszą miłością! Mną się ciesz, maleńka Moja!”
“Cieszę się! Cieszę się Tobą, mój słodziutki! Cieszę się!!!!”
“Cieszę się Moją maleńką! Cieszę się! Ogromnie! Niezmiernie! Cieszę!”
Jezus uniósł się wielką radością! I zaczął tańczyć w Komnacie Naszej Miłości! Tańczył ze mną na rękach!
Tańczył z wielką Miłością! A nasze serca rozmawiały o jednym z moich najmłodszych Duchowych Dzieci.