BOŻE CIAŁO

“Mój Jezu słodki… Mój śliczny Jezuniu…” – szeptało moje serce. Jezus obejmował mnie z tkliwością niesamowitą i tulił do SERCA Swego.
“Ciii maleńka Moja… Odpocznij. Wiem, że zmęczona byłaś”-wyszeptał z ogniem miłości.
“Byłam zmęczona, ale odpoczęłam. I już nie jestem! Dzisiaj idę na Mszę i procesję Bożego Ciała. Bardzo się cieszę, że mogę iść! Osiem lat nie byłam. Nie było jak… Baaaaaardzo się cieszę, że mogę iść!” – uśmiechnęłam się do Jezusa od ucha do ucha.
Rozmyślałam…
“A Ty mój Jezu niesamowity Jesteś! Do Ciebie można się nie tylko przytulić, ale się Tobą karmić, nasycić! Oddałeś mi Bóstwo, duszę, Serce i Ciało! Mogę Cię spożywać! Jeść po prostu! I dzięki temu upodabniać się do Ciebie! To niesamowita Tajemnica!”
Byłam zachwycona i uszczęśliwiona cała!
Jezus patrzył we mnie z lubością…
“Dla ciebie wszystko, maleńka Moja! Dla ciebie wszystko!”
Trwaliśmy w miłosnym milczeniu… Mój słodki Jezus i ja.