DO WOLI!

Jezus nakarmił mnie Swoim Ciałem i tulił do SERCA. Leżałam w objęciach umiłowanego i układałam loczki z Jego brody. Usmiechalam się do Jezusa od ucha do ucha!
“Uciekła!” – szepnęłam z mocą.
“Przegoniłaś ją, maleńka Moja!”
Wczoraj wieczorem gdy już leżałam w łóżku znów naszła mnie myśl, że to wszystko kłamstwo. Perfidne i złośliwe! I zaraz potem naszła mnie inna myśl. Taka, że pewnie znowu zwyciężyłeś mój Jezu z pomocą mojego tańca. Zły przegrał, jest wściekły, mści się i mnie kusi. I pierwsza myśl od razu uciekła!
“Zdemaskowałaś działanie Złego, Monisiu. Rozszyfrowałaś Go!” – wyszeptał Jezus z ogniem.
“To Ty Go rozszyfrowałeś, kochany mój Jezu!”
“Rozszyfrowałaś Go!” – umiłowany jakby nie słyszał moich słów.
“Przegrał, jest wściekły i mnie kusi!” – szepnęłam i dodałam po chwili:
“Jeśli Ty zwyciężasz mój Jezu to on może mnie kusić do woli!”
Jezus mój śliczny patrzył we mnie zachwycony cały. A ja robiłam loki z Jego brody i uśmiechałam się do Niego radośnie.