WIDAĆ!

Leżałam w objęciach Jezusa tańcząca. Umiłowany moj Jezus obejmował mnie z tkliwością niesamowitą i patrzył we mnie płonący cały miłością… Patrzyłam w Niego, patrzyłam. I się zapatrzyłam…
“Mój kochany… Mój kochany…” – szeptałam z miłością.
Jezus patrzył mi w oczy głęboko… Nagle znalazłam się w kościele. Klęczalam przed ołtarzem gdzie stała piękna monstrancja. Była w niej Hostia. Klęczalam przed umiłowanym moim. Gdy w pewnej chwili usłyszalam łagodny, cichy, znajomy glos:
“Zatańcz dla Mnie, Monisiu!”
“Tu mam tańczyć? W kościele?? Przed ołtarzem??” – wyszeptałam zdumiona do głębi.
“Tak!”
Wstałam więc i zaczęłam tańczyć. Na początku niepewnie, nieśmiało. Po chwili już tańczyłam na całego! Dla umiłowanego mojego! Tańczyłam i nawet się nie zorientowałam kiedy Hostia wyszła z monstrancji i tańczyła ze mną! Wirowała w powietrzu, oddalała się i przybliżała! W końcu przylgęła do mojego serca i do niego weszła! Tańczyłam dalej, uwielbiając mojego Jezusa… Zamknęłam oczy i tańczyłam… Długo tańczyłam z zamkniętymi oczami. Kiedy je otworzyłam… zobaczyłam tłumy ludzi, którzy klęczeli przede mną! Oburzyłam się ogromnie!!! Uklękłam przed ołtarzem.
“Nigdy nie pozwolę, żeby ktoś klęczał przede mną!!! Nigdy!” – szepnęłam z mocą.
Nagle wszystko zniknęło a ja znów leżałam w objęciach Jezusa.
“Nigdy nie pozwolę, żeby ktoś klęczał przede mną!” – powtórzyłam zdecydowanie.
“A przede MNĄ żyjącym w tobie, maleńka?!” – spytał Jezus z cudnym uśmiechem.
“To inni widzą Ciebie we mnie?! Widać Cię, mój śliczny?!”
“Widać. Widać, Monisiu kochana! Nawet nie wiesz jak bardzo widać!” – wyszeptał Jezus rozpromieniony cały Miłością i zachwytem.
Uśmiechałam się do Niego nieśmiało. Bardzo byłam uszczęśliwiona!!!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.