WSPANIAŁOMYŚLNY!

Obudziłam się. I od razu poczułam bardzo silny ból głowy. Nie do wytrzymania!
“Oj głowa boli, baaardzo, mój Jezu!” – szepnęłam sycząc z bólu. I szybko dodałam:
“Ale to nic… nic, kochany mój. Tańczę dla Ciebie, kochany!”
“Zaraz troszkę przejdzie, maleńka Moja!”
I rzeczywiście po chwili głowa bolała mniej, tak, że mogłam wytrzymać.
“Dziękuję mój Jezu. Przepraszam, że Ci marudzę!”
“Mówisz, że bardzo boli, a nie marudzisz, Monisiu. To co innego”- wyszeptał Jezus z tkliwością. Nakarmił mnie Swoim Ciałem i tulił do SERCA Swego.
“Zobaczyłaś wczoraj swoje wpływy niebieskie, prawda, maleńka?” – spytał Jezus z cudnym uśmiechem.
“Taaak… Dziękuję mój Jezu kochany!” – szepnęłam z wdzięcznością.
“I nie tylko niebieskie, ale i ziemskie, prawda?”
Kiwnęłam głową twierdząco, że tak.
“Widzisz jaka jesteś wpływowa?”
Zaśmiałam się radośnie! Ujęłam twarz Jezusa w swoje dłonie i ucałowałam ją siarczyście!
“Oj mój Jezu! Po prostu kochasz mnie i moje Duchowe Dzieci! I jesteś wobec nas wspaniałomyślny!”
Jezus patrzył we mnie płonący cały miłością. A ja uwielbiałam Go tańcem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.