O ŻYCZLIWOŚCI, KOPALNI I DUCHU

Jezus nakarmił mnie Swoim Ciałem i tulił do SERCA. Leżałam w Jego objęciach. Patrzyłam w mojego ślicznego, słodkiego Jezusa z miłością i uwielbieniem.
Jezus patrzył zakochany na zabój i rozpromieniony cały!
“Wiesz mój Jezu? Patrząc na wydarzenie, które wczoraj opisałam z dystansu to kabaret jest. Tragifarsa. Domyślam się, że nie byłam pierwszą niepełnosprawną, którą w ten sposób potraktowano…” – szepnęłam patrząc Jezusowi w oczy.
“Niestety, Monisiu. Nie pierwszą i nie ostatnią”-wyszeptał Jezus ze smutkiem.
“Taaak…”
Zamyśliłam się… Chwilę później spojrzałam w Jezusa i uśmiechnęłam się do Niego radośnie!
“Nie wszyscy tak mnie traktują. Większość ludzi traktuje mnie normalnie, zwyczajnie, po ludzku. Z życzliwością i empatią. Na przykład pan przewodnik z kopalni w Bochni. Codziennie o godz 16.00 organizowane są wycieczki po kopalni dla osób niepełnosprawnych. Kupiłam bilety wcześniej przez internet. W kasie tylko je skasowano. Pan przewodnik przyszedł, przywitał się i zaczął z nami rozmawiać jak z dobrymi znajomymi. Byłam z tatą i kuzynem szwagra. Zjechaliśmy windą górniczą do kopalni. Pan przewodnik opowiadał bardzo ciekawie, interesująco. W pewnej chwili zwrócił się do mnie z uśmiechem:
– Teraz będzie ciemno i głośno. Nie wystraszy się pani?
– Nie. A dlaczego miałabym się wystraszyć? – zaśmiałam się wesoło.
– Duch będzie! – pan przewodnik także się śmiał.
– Eeee tam, ja się duchów nie boję! – śmiałam się.
– No, niektórzy się boją, dlatego uprzedzam.
– Ja się nie boję.
– To dobrze! – uśmiechnął się do mnie przewodnik.
I rzeczywiście za chwilę w kopalni zgasło światło, zrobiło się głośno. I na ścianie kopalni pojawił się duch! Duch czeskiego zakonnika, który opowiadał o powstaniu kopalni i jej początkach. Potem pan przewodnik bite dwie i pół godziny oprowadzał mnie po zakamarkach kopalni. Baaardzo mi się podobało! Tylko muszę przyznać, że mimo, że miałam na sobie ciepły sweter, zmarzłam! A tacie ból gardła przeszedł, jak ręką odjął!”
Jezus patrzył we mnie uśmiechniety cały. I ja uśmiechałam się do Niego od ucha do ucha.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.