DUCHOWA ADOPCJA ROZPOCZĘTA

ROTA PRZYRZECZENIA DUCHOWEJ ADOPCJI
„Najświętsza Panno, Bogurodzico Maryjo, wszyscy Aniołowie i Święci. Wiedziony pragnieniem niesienia pomocy nienarodzonym, postanawiam mocno i przyrzekam, że od dnia 3 listopada 2013r. biorę w duchową adopcję jedno dziecko, którego imię jedynie Bogu jest wiadome, aby przez 9 miesięcy, każdego dnia, modlić się o uratowanie jego życia oraz o sprawiedliwe i prawe życie po urodzeniu. Amen
Moimi zobowiązaniami adopcyjnymi będą: •  jedna Tajemnica Różańca Świętego •  moje dobrowolne postanowienia •  oraz poniższa codzienna modlitwa „Panie Jezu”, którą teraz po raz pierwszy odmówię
TEKST CODZIENNEJ MODLITWY „PANIE JEZU”
Panie Jezu za wstawiennictwem Twojej Matki Maryi, która urodziła Cię z miłością oraz za wstawiennictwem świętego Józefa, „Człowieka Zawierzenia”, który opiekował się Tobą po urodzeniu, proszę Cię w intencji tego nienarodzonego dziecka które znajduje się w niebezpieczeństwie zagłady i które duchowo adoptowałem. Proszę, daj rodzicom tego dziecka miłość i odwagę, aby zachowali je przy życiu, które Ty sam mu przeznaczyłeś. Amen.
duchowa
Read more

JAK UKOCHANY!!!

Ja, Jan, ujrzałem innego anioła, wstępującego od wschodu słońca, mającego pieczęć Boga żywego. Zawołał on donośnym głosem do czterech aniołów, którym dano moc wyrządzić szkodę ziemi i morzu: „Nie wyrządzajcie szkody ziemi ani morzu, ani drzewom, aż opieczętujemy na czołach sługi Boga naszego”. I usłyszałem liczbę opieczętowanych: sto czterdzieści cztery tysiące opieczętowanych ze wszystkich pokoleń synów Izraela.
Potem ujrzałem wielki tłum, którego nikt nie mógł policzyć, z każdego narodu i wszystkich pokoleń, ludów i języków, stojący przed tronem i przed Barankiem. Odziani są w białe szaty, a w ręku ich palmy. I głosem donośnym tak wołają: „Zbawienie Bogu naszemu, Zasiadającemu na tronie, i Barankowi”.
A wszyscy aniołowie stanęli wokół tronu i Starców, i czworga Zwierząt, i na oblicze swe padli przed tronem, i pokłon oddali Bogu, mówiąc: „Amen. Błogosławieństwo i chwała, i mądrość, i dziękczynienie, i cześć, i moc, i potęga Bogu naszemu na wieki wieków. Amen!”
A jeden ze Starców odezwał się do mnie tymi słowami: „Ci przyodziani w białe szaty kim są i skąd przybyli?” I powiedziałem do niego: „Panie, ty wiesz”. I rzekł do mnie: „To ci, którzy przychodzą z wielkiego ucisku, i opłukali swe szaty, i wybielili je we krwi Baranka”.
(Ap 7,2-4.9-14)
Jezus, widząc tłumy, wyszedł na górę. A gdy usiadł, przystąpili do Niego Jego uczniowie. Wtedy otworzył swoje usta i nauczał ich tymi słowami:
„Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.
Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni.
Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię.
Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni.
Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią.
Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą.
Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi.
Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.
Błogosławieni jesteście, gdy ludzie wam urągają i prześladują was, i gdy mówią kłamliwie wszystko złe na was z mego powodu. Cieszcie się i radujcie, albowiem wielka jest wasza nagroda w niebie”.
(Mt 5,1-12a)

Szczęście… jakże inne od ziemskiego. Szczęście wieczne. Dziś mało kto o nim myśli. Dzisiejszy świat, człowiek goni za doczesnością. Szczęście postrzega w dobrym zdrowiu, bogactwie, radości, użyciu…
Świętość wydaje się być zbyt odległa, niedościgła. Tymczasem święci to ludzi z krwi i kości, twardo stąpający po ziemi. Mający swoje wady, grzechy. Walczący z nimi.  Święty to ktoś, kto w każdej sytuacji potrafi potwierdzić, że kocha. Świętość rodzi się z miłości. „Miłość jest duszą świętości” (KKK 826). Święty to ktoś, kto odkrył, że jest kochany przez Boga. I z miłości do Niego, pragnie być podobny do Boga. W Nim widzi swoje szczęście, do Niego dąży, mimo właśnie grzechów i wad.
Święty to nie ciamajda życiowy, nie naiwniak chodzący z głową w chmurach. Święty to Boży realista, Boży twardziel, można powiedzieć 🙂 Człowiek święty to człowiek promieniujący dobrem, czyli Bożą miłością. To ktoś związany z Bogiem dosłownie na śmierć i życie.
To jednocześnie człowiek świadomy swojej słabości i grzeszności.
Św. Jan ukazuje nam dzisiaj wielkie rzesze zbawionych, którzy oddają chwałę Bogu, którzy przyszli z wielkiego ucisku, którzy opłukali swe szaty i wybielili je we krwi Baranka. Dla mnie osobiście to nadzieja, że choćby moje grzechy byłyby jak szkarłat, jak śnieg wybieleją…
Pragnę być święta, jak święty jest mój Ukochany!

Read more

PODWYŻSZENIE KRZYŻA

Ukochany… chciałam dziś jak zwykle wkleić Ewangelię i napisać o święcie, które dzisiaj obchodzimy, o święcie Podwyższenia Krzyża. Nie dam jednak rady… Ty wiesz…
Chciałam Cię tylko prosić, niech Twój Krzyż króluje w moim sercu i w życiu. A Ty wywyższony na nim przyciągaj mnie ku Sobie bardziej i bardziej. Wyżej. I proszę, tak, jak uświęciłeś Drzewo Krzyża, że z drzewa hańby, zgorszenia i upokorzenia stało się Drzewem chwały, zwycięstwa i wywyższenia, uświęcaj i moje cierpienie, mój krzyż. Spraw, nie skupiała się na nim, ale na ofiarowywaniu go Tobie.
Króluj w moim życiu, we mnie. Niech Twoje IMIĘ będzie pochwalone! Klękam w duchu i całą sobą oddaję cześć Twojemu IMIENIU.
„Tak bowiem Bóg umiłował świat…”
grunewald

Read more

APOSTOŁOWIE ŻYCIA

Ukochany, dziś moje duchowe dzieciątko kończy siódmy miesiąc życia. Uwielbiam Cię za nie! Dziękuję!
Chciałam dziś prosić wszystkich, którzy czytają ten blog, aby włączyli się w Dzieło Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego.
Moi drodzy, wiem, że jest Was wielu i razem możemy uratować niejedno życie. A zło aborcji zatacza coraz szersze kręgi. Nie bądźcie na obojętni! Ratujmy tych, którzy są bezbronni, brońmy tych, którzy sami obronić się nie mogą.
Proszę Was… bardzo proszę! Niech wszyscy, którzy czytają ten blog staną się APOSTOŁAMI ŻYCIA!
Zapraszam, wejdźcie na stronę DUCHOWEJ ADOPCJI DZIECKA POCZĘTEGO, zapoznajcie się z tą formą obrony życia. I zostańcie Matką lub Ojcem duchowym.
Bardzo Was proszę, nie bądźcie tylko biernymi czytelnikami bloga. Zostańcie APOSTOŁAMI ŻYCIA!
logo Duchowa Adopcja

Read more

PRZYTULENIE – IKONA

W czwartek podczas wyszukiwania obrazka, zdjęcia pasującego do intencji umieszczanych w Modlitewnym Oknie Życia, moją uwagę przykuł pewien obraz. Ikona. Zauroczyła mnie od razu. Zobaczcie ją sami:
Dobry Pasterz Kliknęłam na link, pod którym była umieszczona i… otworzyłam szeroko oczy z zachwytu. Była to strona, blog p. Urszuli Żakowskiej „ikony- ikonopisanie”. Ikopisa właśnie. Na blogu pokazywała napisane przez siebie ikony. Były różne i wszystkie przepiękne…
Mnie jednak najbardziej urzekła właśnie ta, „Dobry Pasterz”… Im dłużej jej się przypatrywałam, tym bardziej utwierdzałam się w przekonaniu, że to ikona o mnie i mojej zażyłości z Ukochanym. Że ta owieczka wtulająca się w policzek Jezusa to jestem ja… I ta czułość Jezusa… Właściwie nie wiadomo kto kogo przytula, czy owca Jezusa, czy Jezus owcę. Wzajemne przytulenie… On i ja…
Postanowiłam kupić tę ikonę.
Napisałam maila do p. Urszuli, pytałam w nim m.in czy ta ikona jest do kupienia. Coś ( KTOŚ…) mnie także tknęło,  żeby wkleić tam także swoje świadectwo. Zwykle tego nie robię. Wtedy jednak wkleiłam. Dlaczego…? Szczerze mówiąc nie wiem… Może to była kobieca intuicja, poczucie, że za tymi ikonami kryje się bratnia dusza, a może to JEGO tchnienie… A może wszystko na raz.
Napisałam, wysłałam i czekałam na odpowiedź. Wieczorem przyszła. A ponieważ z mojej starej komórki nie mogę odczytać poczty, poprosiłam o pomoc Janusza. Poprosiłam, żeby wkleił na FB wiadomość od Urszuli Żakowskiej. Tylko tyle, nic więcej (nic nie wiedział, że weszłam na jej stronę ani o tym, że chcę kupić ikonę).
„Od Uli? Mojej koleżanki?”- zdziwił się Janusz i wkleił wiadomość.
Zdumiona przeczytałam: „Moniko, popłakałam się czytając Twoje świadectwo… jestem osobą niepełnosprawną po trzech operacjach kręgosłupa szyjnego. Często ludzie nie wiedzą a nawet nie wierzą, że cierpię… Chrystus Dobry Pasterz to moja ukochana ikona pisana podczas konklawe. Podpisałam ją i ucałowałam a po chwili ogłoszono, ze mamy nowego Papieża – Franciszka! Była moja, zastanawiałam się, czy wysłać ją do Ojca Świętego, ale po kilku dniach napisała do mnie pewna kobieta, że pragnie Go dla pewnego sparaliżowanego po wypadku kapłana na 25 rocznicę święceń. Co było robić, pisanie ikon to dla mnie powołanie, misja tak jak dla Ciebie twoja twórczość. Też malowałam obrazy olejne, ale ikona jest „zazdrosna” teraz piszę już tylko ikony. Jeśli chcesz napiszę dla Ciebie taką ikonę, ale po nowym roku. Pozdrawiam serdecznie Ula”
Tak przeczytałam i trwam w zadziwieniu… Pan Bóg działa!” – napisałam.
” 🙂 świat jest mały. to żona mojego przyjaciela :)”
„No coś Ty??! 🙂 Przypadkowo zobaczyłam jej stronę i z ciekawości weszłam. A tam…. Cudne ikony! Jedna mi się bardzo spodobała, jakby była napisana właśnie dla mnie… więc spytałam ile kosztuje i czy jest do kupienia. I… coś mnie tkneło, żeby wkleic moje świadectwo…. I teraz tak czytam… A Ty piszesz że to żona Twojego przyjaciela. Jestem w szoku, całkowitym! 🙂 :)”
Janusz uśmiechnął się i zaczął opowiadać o Uli i jej mężu.
A ja… trwałam w zdumieniu! W zadziwieniu! W… przytuleniu… jak na ikonie.

Read more

SERCE MATKI

Wiele razy byłam na Jasnej Górze. U Matki. U Mamy… Czy jeszcze kiedyś do Niej pojadę…? Nie wiem, bardzo bym chciała. U Niej zawsze czuję się jak w domu. Jak u siebie. Jak do Niej jadę to właśnie jakbym wracała do domu, gdzie bije JEJ Serce…
Dziś Ona mi mówi, żebym zrobiła wszystko, cokolwiek Syn Jej mi każe.MB. Jasna Góra
Piękna jest Jej Ikona… Smutne, lekko przymknięte oczy patrzą gdzieś w dal. Może widzi swoje dzieci zagubione, poranione, dzieci, które zapominają o Jej Synu. Pragnie, żebyśmy na nowo do Niego powrócili. Do Niego i Jego Matki. Żebyśmy nie błąkali się na manowcach życia. Żebyśmy nie szukali szczęścia poza Nim lub obok Niego. Żebyśmy na nowo wsłuchali się w bicie Jej serca.
Maryja zawsze wskazuje na Syna. A On nie jest w stanie niczego Jej odmówić. Tak jak w Kanie, tak i teraz.

Read more

PRAGNIENIE

Wczoraj kiedy leżałam już w  łóżku, dostałam na FB wiadomość od ks Radka: „Moniko, swiezutka sprawa. Trzeba modlic sie za Monike, aby nie usunela ciazy. Byc moze dlugo, bo to poczatek. Gdy bedziesz mogla, rozeslij te intencje swoimi kanalami”
Napisałam, że nie ma sprawy i zaczęłam rozsyłać tę prośbę do znajomych. Ksiądz napisał mi jeszcze szczegóły dotyczące tej kobiety i zaczęłam wysyłać. Niektórzy znajomi odpowiadali od razu, deklarowali modlitwę, wysyłali prośbę dalej. Wysłałam też sms do Karoliny. Po jakimś czasie przyszła odpowiedź „Zrobiłam co mogłam, reszta należy do NIEGO”. A ja dalej wysyłałam. Wysyłałam i wysyłałam, aż komórka się mi rozładowała.
Rano obudziłam się cała obolała. Ręka bolała, nadwerężona chyba, zresztą nie tylko ręka… Ale miałam za kogo ofiarowywać.Próbowałam troszkę malować, ale nie mogłam. Przerwałam. Powtarzałam często refren dzisiejszego psalmu responsoryjnego „Chwal, duszo moja, Pana Stwórcę swego” i jakoś było mi łatwiej.
Zaczęłam rozważać dzisiejszą Ewangelię. Jezus dziś mówił o największym Przykazaniu, miłości Boga i bliźniego. Pomyślałam o tej kobiecie, Monice, która chce zabić swoje dzieciątko… „Kogo ona kocha, że chce to zrobić? Chyba tylko siebie. W imię czego chce zabić…?” Zrobiło mi się bardzo smutno.
Kiedy skończyłam, wysłałam Karolinie wiadomość z informacją o którą mnie prosiła. Odpisała, że przekaże dalej i spytała jak ja się trzymam.
„Dziś bardzo boli, ale trzymam się :)” – napisałam –  „…Jego” 🙂 – dodałam po chwili. „I dlatego wygrywasz w tej bitwie między dobrem i złem 🙂 Wysłałam Ci coś na gg – jeśli zdołasz – przeczytaj 🙂 „Ok”.
Weszłam, kliknęłam na link
”Gotowość Męża

Siedzieliśmy przy stole w kuchni. Opowiadałam Mężowi o tym, że w Dzienniczku św. Faustyny wyczytałam o znaku, jaki Pan da przed swoim ostatecznym przyjściem.
Na niebie ukaże się wielki krzyż, ze świetlanymi promieniami wychodzącymi z miejsc Chrystusowych ran i będzie tam przez jakiś czas, aby wszyscy mieli szansę się nawrócić.
Rozmarzył się.
„Wspaniale! Niech już przyjdzie… nawet teraz” westchnął z tęsknotą. Tęsknota mego Męża za Paruzją nie jest niczym nowym.
„Naprawdę?… czujesz się gotowy?” Zapytałam cicho.
„Oczywiście”. Po czym, wyrwany z marzeń, spojrzał na mnie z lekkim wzburzeniem. „Jak to: czy czuję się gotowy? O co pytasz? Słyszysz siebie? To tak samo, jakbyś pytała: czy aby zasłużyłeś?”
Roześmiałam się. Rzeczywiście, trochę tak zabrzmiało… Złapał mnie na gorącym uczynku, a przecież w kółko piszę i mówię o darmowej miłości (-:
„Czyli czego potrzeba?…” dopytałam, obserwując go uważnie, ciekawa, jak to ujmie.
„Pragnienia”.”
Wzruszyłam się…
„Ja
Dziękuje 🙂 piękne
KAROLINA
🙂
takie o Tobie 🙂
Ja
… o mnie i o Tobie.
KAROLINA
🙂
Napisałam, że będę potem i wyszłam z gg
Na stole leżało otwarte Pismo święte a w nim ten obraz, zdjęcie:
Zraniony... Ucałowałam Twoje Rany, Ukochany, często to robię i jestem pewna, że naprawdę całuję Twoje Rany, a nie tylko zdjęcie.
– Tylko Ty jesteś moim Pragnieniem – szepnęłam.

Read more

WNIEBOWZIĘTA

Maryjo! Dziś w Kościele wielka radość! Święto Twego Wniebowzięcia. Raduje się całe Niebo, chóry anielskie śpiewają Ci hymny.
A Ty obleczona w słońce,z wieńcem na głowie z dwunastu gwiazd, z księżycem pod stopami, idziesz na spotkanie Trójcy Świętej. Ojca, Syna i Ducha. Na spotkanie Boga.
Jak bardzo Twój Syn Cię kochał, jak bardzo musiał tęsknić za Tobą, że zapragnął mieć Cię obok Siebie. Że wziął Cię do Nieba z duszą i ciałem… Swoją Mamę…

Wielbi dusza moja Pana,
i raduje się duch mój w Bogu, Zbawcy moim.
Bo wejrzał na uniżenie swojej Służebnicy.
Oto bowiem odtąd błogosławić mnie będą
wszystkie pokolenia.
Gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny.
Święte jest imię Jego.
A Jego miłosierdzie na pokolenia i pokolenia
Nad tymi, którzy się Go boją.
Okazał moc swego ramienia,
rozproszył pyszniących się zamysłami serc swoich.
Strącił władców z tronu, a wywyższył pokornych.
Głodnych nasycił dobrami, a bogatych z niczym odprawił.
Ujął się za swoim sługą, Izraelem,
pomny na swe miłosierdzie.
Jak obiecał naszym ojcom
Abrahamowi i jego potomstwu na wieki.
1508-wniebowziecie_1

  • Mają w niebie Matkę, która nie spuszcza ich z oczu, z oczu cielesnych.
    Mają w niebie Matkę, która ich kocha pełnym sercem, swoim sercem cielesnym.
    Gdyby ludzie byli przemyślni, korzystaliby z tego,
    powinni domyślać się, że Ja nie mogę niczego Jej odmówić.
    Michel Quoist
Read more

URODZINY

Dziś moje święto. Urodziny.
Obudziłam się nad ranem, było jeszcze szaro. Uśmiechnęłam  się do mojego Ukochanego, Jezusa. Zaprosiłam Go do swojego serca. I zaczęłam rozmyślać… Trzydzieści dziewięć lat na wózku inwalidzkim. Ciało starsze niż u zdrowej osoby. Np. stawy mam jak u prawie 80- letniej kobiety.
Ale duch mam młody 🙂 i to najważniejsze. Czuję się jakbym miała 18 lat, albo nawet mniej! Mam młodą duszę. A jak ma się młodego ducha to choćby nie wiem jak by się było starym i nie wiem jak chorym, inaczej patrzy się na świat i siebie samą.
Dusza dziecka. To dar, prezent od Boga! Optymista wszędzie umie dostrzegać pozytywy. Dla niego szklanka zawsze jest do połowy pełna! Dla mnie jest! 🙂
Tak leżałam i rozmyślałam… Do pokoju weszła mama. W ręku miała czerwoną lilię. Zobaczyła, żę nie śpię i zaczęła nucić:
„Już lat 39, codziennie dzień po dniu, rozkwita nam Monika jak pąk czerwonych róż”.Uścisnęła mnie serdecznie i dodała: „trzym się stara!” Roześmiałyśmy się obydwie. Potem tato. I życzenia od rodzeństwa i dzieci. Łajek odśpiewał mi „Sto lat”, Minia mu wtórowała. Potem wprost rzucił się na mnie ze słowami: „wszystkiego dobrego, ciociu!”. Uścisnęłam jego chude ciałko.
Potem zajrzałam na Facebook’a, a tam też mnóstwo życzeń! Dziękuję!!
A to prezent ode mnie dla wszystkich, którzy w tych i nie tylko w tych dniach, o mnie pamiętają. Modlą się za mnie. Dziękuję Wam bardzo!!! 🙂
bukiet

Read more

WIERZĘ. ZARADŹ MOJEMU NIEDOWIARSTWU!

Jezu Ukochany, oddaję Ci moją sprawę, intencję, prośbę. Po ludzku wydaje  się być ona beznadziejna. Ale nie dla Ciebie. Dla Ciebie nie ma rzeczy niemożliwych, spraw beznadziejnych. Wierzę w to gorąco. Dla Ciebie nie ma rzeczy niemożliwych. A jeśli takie są… A jeśli są to ja jestem taka rzeczą. Wg lekarzy nie powinnam była przeżyć. A jednak żyję. Tylko dzięki Twojemu Miłosierdziu. Tylko!
I ufam, że to, co po ludzku niemożliwe, stanie się możliwe! Dzięki Twemu Miłosierdziu. I, że w tym objawi się Twoja chwała.
Nie proszę dla siebie, wiesz o tym… Proszę w intencji trzech maleństw. A Ty to co najmniejsze i najbardziej bezbronne zawsze stawiałeś i stawiasz na pierwszym miejscu. I wierzę, bo Ty jesteś miłośnikiem Życia! Ty jesteś  Życiem.
Dlatego wierzę. Ale zaradź mojemu niedowiarstwu.
Bądź wola Twoja!

ufam Tobie Ukochany

Read more

NIEPOKALANA

Maryja

Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson.
Chryste usłysz nas, Chryste wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba Boże – zmiłuj się nad nami.
Synu Odkupicielu świata Boże – zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty Boże – zmiłuj się nad nami.
Święta Trójco, Jedyny Boże – zmiłuj się nad nami.

Serce Marii, niepokalane, módl się za nami
Serce Marii, łaski pełne,
Serce Marii, błogosławione między sercami,
Serce Marii, najczystsze,
Serce Marii, najpokorniejsze,
Serce Marii, Kościele Boga wcielonego w Zwiastowaniu,
Serce Marii, nowymi łaskami ozdobione w Nawiedzeniu,
Serce Marii, przy Narodzeniu Pańskim dziwnym weselem napełnione,
Serce Marii, przy Ofiarowaniu mieczem boleści przeszyte,
Serce Marii, utratą Jezusa wielce zasmucone,
Serce Marii, przy znalezieniu Jezusa dziwnie rozweselone,
Serce Marii, w dźwiganiu krzyża przez Jezusa niezmiernym przygniecione ciężarem,
Serce Marii, z Jezusem na krzyżu rozpiętym do krzyża przybite,
Serce Marii, z umierającym Jezusem w morzu boleści pod krzyżem pogrążone,
Serce Marii, z umarłym Jezusem w żałości pogrzebione,
Serce Marii, ze zmartwychwstałym Jezusem radością ożywione,
Serce Marii, przy wniebowstąpieniu Pańskim niepojętym weselem napełnione,
Serce Marii, przy Zesłaniu Ducha Św. nową łask pełnością udarowane,
Serce Marii, uzdrowienie chorych,
Serce Marii, pociecho strapionych,
Serce Marii, ucieczko grzesznych,
Serce Marii, nadziejo konających.

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.

Módlmy się: Najmilsze Serce Marii, któreś pomiędzy sercami wszystkich stworzeń jest najczystsze i miłością ku Sercu Jezusowemu najbardziej gorejące, oraz względem nas grzeszników najmiłosierniejsze, uproś nam u Serca Pana Jezusa, Zbawiciela naszego, wszystkie łaski, o które Cię prosimy. O Matko miłosierdzia, jedno westchnienie Twoje, jedno uderzenie Serca Twego, gorejącego miłością ku Sercu Pana Jezusa, Boskiego Syna Twojego, może nas zupełnie pocieszyć. Uczyń nam tę łaskę, a to Boskie Serce Jezusowe dla synowskiej miłości, którą miało ku Tobie i zawsze mieć będzie, niezawodnie Cię wysłucha. Amen.

Read more

SERCE NA DŁONI

Serce Jezusa, Syna Ojca Przedwiecznego
Serce Jezusa, w łonie Matki Dziewicy przez Ducha Świętego utworzone
Serce Jezusa, ze Słowem Bożym istotowo zjednoczone 

Serce Jezusa, nieskończonego majestatu 
Serce Jezusa, świątynio Boga 
Serce Jezusa, przybytku Najwyższego 
Serce Jezusa, domie Boży i bramo niebios 
Serce Jezusa, gorejące ognisko miłości 
Serce Jezusa, sprawiedliwości i miłości skarbnico 
Serce Jezusa, dobroci i miłości pełne 
Serce Jezusa, cnót wszelkich bezdenna głębino 
Serce Jezusa, wszelkiej chwały najgodniejsze 
Serce Jezusa, królu i zjednoczenie serc wszystkich 
Serce Jezusa, w którym są wszystkie skarby mądrości i umiejętności 
Serce Jezusa, w którym mieszka cała pełnia Bóstwa 
Serce Jezusa, w którym sobie Ojciec bardzo upodobał 
Serce Jezusa, z którego pełni wszyscyśmy otrzymali 
Serce Jezusa, odwieczne upragnienie świata 
Serce Jezusa, cierpliwe i wielkiego miłosierdzia 
Serce Jezusa, hojne dla wszystkich, którzy Cię wzywają 
Serce Jezusa, źródło życia i świętości 
Serce Jezusa, przebłaganie za grzechy nasze 
Serce Jezusa, zelżywością napełnione 
Serce Jezusa, dla nieprawości naszych starte 
Serce Jezusa, aż do śmierci posłuszne 
Serce Jezusa, włócznią przebite 
Serce Jezusa, źródło wszelkiej pociechy 
Serce Jezusa, życie i zmartwychwstanie nasze 
Serce Jezusa, pokoju i pojednanie nasze 
Serce Jezusa, krwawa ofiaro grzeszników 
Serce Jezusa, zbawienie ufających Tobie 
Serce Jezusa, nadziejo w Tobie umierających 
Serce Jezusa, rozkoszy wszystkich Świętych
Serce Jezusa, zbawienie ufających Tobie                                                                                                                                                               Serce Jezusa, nadziejo w Tobie umierających                                                                                                                                                       Serce Jezusa, rozkoszy wszystkich Świętych

12426488-naja--wia--tsze-serce-jezusa-na-pergaminie--3d-render-i-cyfrowy-obraz

Najświętsze Serce Jezusa! Serce Boga! Serce mojego Umiłowanego! Opasane wieńcem z cierni, zranione dla mnie, i za mnie… Jezu, tak bardzo mnie kochasz, jesteś we mnie zakochany! I ciągle dajesz mi dowody swojej Miłości. Jakby tego było mało, że umarłeś na krzyżu, że zmartwychwstałeś! To jeszcze pokazujesz mi  swoje Serce. Odsłaniasz się przede mną całkowicie! Odkrywasz się! Bezbronny i ogołocony ze wszystkiego! Zakochany Szaleniec!
Nieśmiało stoisz z Sercem na dłoni i jakbyś pytał: ” Zechcesz Mnie…?
Tak! Chcę Ciebie!
Uwielbiam Cię, uwielbiam Twoje Serce!
Zmiłuj się nade mną…

Read more

BOŻE CIAŁO

Ukochany… dziś Ty wychodzisz na ulice wiosek i miast, by ‚zobaczyć jak się dzieciom Twoim powodzi’. Dziś uroczystość Twojego Najświętszego Ciała i Krwi. Przypomina ona, dajesz nam siebie jako Pokarm. Że jesteś obecny, żywy i prawdziwy w okruchu białego Chleba. Eucharystii. To niesamowite, że Stwórca całego wszechswiała, wielki i wszechmocny Bóg ukrył się w delikatnym i kruchym Opłatku! Że tak się poniżył i zbliżył do człowieka! Że jest dobry jak chleb! Niesamowite! Dziś uczestniczyłam w uroczystej Mszy świętej, a po niej wyruszliśmy w procesji na ulice mojej miejscowości. Do czterech ołtarzy. Na początku procesji szedł ministrant, niósł krzyż, potem przedstawiciele parafii nieśli sztandary, chorągwie, obrazy. Potem dziewczynki sypiące kwiaty, potem ministrant niósł kadzielnicę. A za nim, pod baldachimem, ksiądz niósł w monstrancji Najświętszy Sakrament. Ciebie. Ukrytego w białej Hostii. Potem szła orkiestra dęta. A za orkiestrą, czasem obok, a czasem w jej środku, jechałam na wózku ja. Obok mnie szli inni parafianie. Zatrzymywaliśmy się przed każdym z czterech ołtarzy. Ksiądz czytał Ewangelie o Chlebie Żywym, błogosławiłeś mam. A my śpiewaliśmy Suplikacje i pieśni eucharystyczne. To była piękna uroczystość. Dziękuję Ci za nią Ukochany! Dziękuję Ci za Eucharystię! Za to, że mogę przyjmować Cię do serca kiedy tylko pragnę. Że nie gardzisz moim sercem. Ale je kształtujesz, leczysz, uzdrawiasz. Jesteś żywym Pokarmem mojej duszy i ciała. I dziękuję Ci za kapłanów, którzy Ci służą. I rozdają Cię ludowi.
31

Read more

WNIEBOWZIĘCIE NMP

Prawdę o Wniebowzięciu NMP ogłosił jako dogmat wiary papież Pius XII 1 listopada 1950 r. w Konstytucji apostolskiej „Munificentissimus Deus”:

„…powagą Pana naszego Jezusa Chrystusa, świętych Apostołów Piotra i Pawła i Naszą, ogłaszamy, orzekamy i określamy jako dogmat objawiony przez Boga: że Niepokalana Matka Boga, Maryja zawsze Dziewica, po zakończeniu ziemskiego życia z duszą i ciałem została wzięta do chwały niebieskiej” (Breviarium fidei VI, 105)

Wniebowzięcie MaryiOrzeczenie to Ojciec święty wypowiedział uroczyście w bazylice św. Piotra w obecności prawie 1600 biskupów i niezliczonych tłumów wiernych. Orzeczenie to oparł nie tylko na dogmacie, że kiedy przemawia uroczyście jako wikariusz Jezusa Chrystusa na ziemi w sprawach prawd wiary i obyczajów, jest nieomylny, ale także dlatego, że ta prawda była od dawna w Kościele uznawana. Papież ją tylko przypomniał, swoim najwyższym autorytetem potwierdził i usankcjonował.

Przekonanie o tym, że Pan Jezus nie pozostawił ciała swojej Matki na ziemi, ale je uwielbił, uczynił podobnym do swojego ciała w chwili zmartwychwstania i zabrał do nieba, było powszechnie wyznawane w Kościele katolickim. Już w VI wieku cesarz Maurycy (582-602) polecił obchodzić na Wschodzie w całym swoim państwie 15 sierpnia osobne święto dla uczczenia tej tajemnicy. To oznacza, że święto to musiało lokalnie istnieć już wcześniej, przynajmniej w V w. W Rzymie istnieje to święto z całą pewnością w wieku VII. Wiemy bowiem, że papież św. Sergiusz I (687-701) ustanawia na tę uroczystość procesję. Papież Leon IV (+ 855) dodał do tego święta wigilię i oktawę. Z pism św. Grzegorza z Tours (+ 594) dowiadujemy się, że w Galii istniało to święto już w VI w. Obchodzono je jednak nie 15 sierpnia, ale 18 stycznia. W mszale na to święto, używanym wówczas w Galii, czytamy, że jest to „jedyna tajemnica, jaka się stała dla ludzi – Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny”. W prefacji zaś są słowa:

Tę, która nic ziemskiego za życia nie zaznała, słusznie nie trzyma w zamknięciu skała grobowa.

U Ormian uroczystość Wniebowzięcia Maryi rozpoczyna nowy okres roku kościelnego. Liturgia ormiańska na ten dzień mówi m.in.:

Dziś duchy niebieskie przeniosły do nieba mieszkanie Ducha Świętego. (…) Przeżywszy w swym ciele życie niepokalane, zostałaś dzisiaj owinięta przez Apostołów, a przez wolę Bożą uniesiona do królestwa swojego Syna.

W liturgii abisyńskiej, czyli etiopskiej, w tę uroczystość Kościół śpiewa:

W tym dniu wzięte jest do nieba ciało Najświętszej Maryi Panny, Matki Bożej, naszej Pani.

15 sierpnia obchodzą pamiątkę tej tajemnicy również Chaldejczycy, Syryjczycy i Maronici. Kalendarz koptyjski pod dniem 21 sierpnia opiewa Wniebowzięcie ciała Matki Bożej do nieba.

Wniebowzięcie MaryiBywają różne nazwy dzisiejszej uroczystości: Wzięcie, Przejście, Zaśnięcie, Odpocznienie Maryi itp. Nie wszyscy Ojcowie Kościoła, zwłaszcza na Wschodzie, byli przekonani o fizycznej śmierci Matki Najświętszej. Dlatego także Pius XII w swojej Konstytucji Apostolskiej nie mówi nic o śmierci, a jedynie o chwalebnym uwielbieniu ciała Maryi i jego wniebowzięciu. Kościół nie rozstrzygnął zatem, czy Maryja umarła i potem została wzięta do nieba z ciałem i duszą, czy też przeszła do chwały nie umierając, lecz „zasypiając”, jak głosi wschodnia tradycja.

Niemniej jasne i stanowcze są wypowiedzi Ojców Kościoła. Na Zachodzie pierwszą wzmiankę o tym niezwykłym przywileju Maryi podaje św. Grzegorz z Tours: (+ 594):

I znowu przy Niej stanął Pan, i kazał Jej przyjąć święte ciało i zanieść w chmurze do nieba, gdzie teraz połączywszy się z duszą zażywa wraz z wybranymi dóbr wiecznych, które się nigdy nie skończą.

Św. Ildefons (+ 667):

Wielu przyjmuje jak najchętniej, że Maryja dzisiaj przez Syna Swego (…) do pałaców niebieskich z ciałem została wyniesiona.

Św. Fulbert z Chartres (+ 1029) pisze podobnie:

Chrześcijańska pobożność wierzy, że Bóg Chrystus, Syn Boży, Matkę swoją wskrzesił i przeniósł Ją do nieba.

Św. Piotr Damiani (+ 1072) tak opiewa wielkość tajemnicy dnia Wniebowzięcia:

Wielki to dzień i nad inne jakby jaśniejszy, w którym Dziewica królewska została wyniesiona do tronu Boga Ojca i posadzona na tronie. (…) Budzi ciekawość aniołów, którzy Ją pragną zobaczyć. Zbiera się cały zastęp aniołów, aby ujrzeć Królową, siedzącą po prawicy Pana Mocy w szacie złocistej w ciele zawsze niepokalanym.

Z innych świętych można by wymienić: św. Anzelma (+ 1109), św. Piotra z Poitiers (+ 1112), św. Bernarda (+ 1153) i św. Bernardyna (+ 1444).

Wniebowzięcie MaryiNajpiękniej jednak o tej tajemnicy piszą Ojcowie Wschodu. Św. Jan Damasceński (+ ok. 749) podaje, jak cesarzowa Pulcheria (ok. roku 450) wystawiła kościół ku czci Matki Bożej w Konstantynopolu i prosiła listownie biskupa Jerozolimy Juwenalisa o relikwie Matki Bożej. Juwenalis odpisuje jej na to, że relikwii takich nie ma, gdyżciało jej zostało wzięte do nieba „jak to wiemy ze starożytnego i bardzo pewnego podania”. Z kolei św. Jan Damasceński opisuje śmierć Maryi Panny w otoczeniu Apostołów:

Kiedy zaś dnia trzeciego przybyli do grobu, aby opłakiwać Jej zgon, ciała już Maryi nie znaleźli.

Kazanie swoje kończy refleksją:

To jedynie mogli pomyśleć, że Ten, któremu podobało się wziąć ciało z Dziewicy Maryi i stać się człowiekiem; Ten, który zachował Jej nienaruszone dziewictwo nawet po swoim narodzeniu, uchronił Jej ciało od skażenia i przeniósł je do nieba przed powszechnym ciał zmartwychwstaniem. (…) W czasie tego wniebowzięcia, o Matko Boża, wojska anielskie przejęte radością i czcią okryły swoimi skrzydłami Twoje ciało, wielki namiot Boży.

Św. Modest, biskup Jerozolimy (+ 634), niemniej pewnie opowiada się za tajemnicą Wniebowzięcia Maryi:

Jako najchwalebniejszą Matkę Chrystusa, Zbawcy naszego, który jest dawcą życia i nieśmiertelności, wskrzesił Ją z grobu i wziął do siebie w sposób sobie wiadomy.

Św. Andrzej z Krety (+ 740):

Był to zaiste nowy widok, przechodzący siły rozumu, gdy niewiasta, która swoją czystością przewyższała niebian w ciele (swoim) weszła do niebieskich przybytków. Jak przy narodzeniu Chrystusa nienaruszonym był Jej żywot, tak samo po Jej śmierci nie rozsypało się Jej ciało. O dziwo! Przy porodzeniu pozostała nieskażoną i w grobie również nie uległa zepsuciu.

Św. German, patriarcha Konstantynopola (+ 732) w kilku kazaniach sławi tę tajemnicę, a nawet opisuje przymioty ciała Maryi po jej wzięciu do nieba:

Najświętsze ciało Maryi już powstaje z martwych, jest lekkie i duchowe, gdyż zostało już przemienione na zupełnie nieskazitelne i nieśmiertelne. (…) Tak jak napisano, jesteś piękna i Twoje dziewicze ciało jest święte, jest przybytkiem Boga i dlatego zostało zachowane od obrócenia się w proch. (…) Niemożliwym było, abyTwoje ciało, to naczynie godne Boga, w proch się rozsypało po śmierci. (…) Ciało Twoje dziewicze jest całkiem święte, choć jest ciałem ludzkim. Ponieważ dostąpiło najdoskonalszego żywota nieśmiertelnego (…) nie może ulec śmierci.

Św. Kosma, biskup z Maiouma (+ 743), mówi:

Rodząc Boga, Niepokalana, zdobyłaś palmę zwycięstwa nad naturą, (…) zmartwychwstałaś dla wieczności. Grób i śmierć nie mogą zatrzymać pod swoją władzą Bogurodzicy.

Wniebowzięcie MaryiTeolodzy Kościoła usiłują nie tylko stwierdzić fakt istnienia tej tajemnicy, ale także go uzasadnić. O tej tajemnicy pisali św. Tomasz z Akwinu (+ 1274), św. Albert Wielki (+ 1280), Jan Gerson (+ 1429), Suarez (+ 1617) i inni. Kiedy w XV w. Jan Marcelle w kazaniu na Wniebowzięcie Maryi wypowiedział zdanie, że „nie jesteśmy wcale zobowiązani pod grzechem śmiertelnym wierzyć, że Maryja została z ciałem do nieba wziętą”, gdyż nie jest to dogmat, cały fakultet uniwersytetu paryskiego wystąpił z całą stanowczością przeciwko niemu i zażądał, by te słowa odwołał, gdyż tego rodzaju wypowiedź pobrzmiewa herezją i jest sprzeczna z ogólnie wyznawaną prawdą.
Pisarze kościelni podkreślają, że skoro Matka Chrystusowa była poczęta bez grzechu, skoro Bóg obdarzył Ją przywilejem Niepokalanego Poczęcia, to konsekwencją tego jest, że nie podlegała prawu śmierci. Śmierć bowiem jest skutkiem grzechu pierworodnego. Ponadto nie wypadało, aby ciało, z którego Chrystus wziął swoją ludzką naturę, miało podlegać rozkładowi. Chrystus, którego ciało Bóg zachował od zepsucia, mógł zachować od skażenia także ciało swojej Matki. Wreszcie tajemnica zmartwychwstania i wniebowzięcia jest przewidziana dla wszystkich ludzi, dlatego nie sprzeciwia się rozumowi, aby Chrystus dla swojej Rodzicielki przyspieszył ten dzień.
Dlaczego jednak dopiero od VI w. ta prawda przenika tak mocno świadomość wierzących? W Kościele jest więcej takich prawd, które rozwijały się i zostały wyjaśnione definitywnie później. Tak było np. odnośnie osoby Jezusa Chrystusa, gdy występowano przeciwko Jego naturze Boskiej, dwóm naturom, dwóm wolom (arianizm, nestorianizm, monofizytyzm), a nawet przeciwko jego naturze ludzkiej. Ogłoszenie prawdy o Wniebowzięciu Maryi jako dogmatu wiary było przypieczętowaniem i ukoronowaniem starożytnej tradycji Kościoła.

Wniebowzięcie MaryiWedług przekazów Tradycji Matka Boża ostatnie lata swego życia spędziła w Jerozolimie w pobliżu Wieczernika albo w Efezie. Większość badaczy przychyla się do pierwszej możliwości. Istnieje przekaz, że św. Jan Apostoł opuścił Ziemię Świętą w czasie pierwszego wielkiego prześladowania Kościoła w roku 34 i udał się z Maryją do Efezu. Chciał Ją w ten sposób uchronić przed niebezpieczeństwami prześladowań. Jednakże w pierwotnej literaturze chrześcijańskiej nie ma żadnej wzmianki o takiej podróży. Ponadto ustalono, że św. Jan udał się do Efezu dopiero ok. 68 roku, Maryja miałaby wtedy około 85-90 lat. Św. Paweł Apostoł, który wkrótce po śmierci Chrystusa przybył do Efezu, nic nie wspomina, aby przed nim w tym mieście był św. Jan z Maryją. Nie napotkał tam też żadnych śladów chrześcijaństwa.
Apokryficzne Acta Johannis z drugiej połowy II w. wspominają, że Jan, gdy przybył do Efezu, sam był już stary, nie ma też żadnej wzmianki, by Maryja była tam z nim. Aeteria, pątniczka nawiedzająca miejsca święte w latach 385-386, wspomina, że Jan był pogrzebany w Efezie, natomiast nie wie nic, aby tam był grób Maryi. Pseudo-Dionizy Areopagita pisze, że w czasie swojej pielgrzymki do Ziemi Świętej w roku 363-364 dowiedział się od św. Cyryla Jerozolimskiego, patriarchy Jerozolimy, że grób Maryi był w Jerozolimie w Dolinie Jozafata. Podobny opis zawiera apokryf Księga Jana z IV w. W tym apokryfie jest mowa o tym, że Maryja umarła śmiercią naturalną w Jerozolimie, została pogrzebana u stóp Góry Oliwnej w Dolinie Jozafata i że została wzięta do nieba. Wszystkie znane starożytne apokryfy wskazują, że grób Maryi jest w Getsemani w Dolinie Jozafata. Obecnie znajduje się tam kościół, którym opiekują się prawosławni Grecy.

Wniebowzięcie MaryiKult Maryi Wniebowziętej był w Kościele bardzo żywy i zdecydowanie wyróżniał się wśród wielu innych. Początki święta sięgają już wieku V. Wystawiono tysiące świątyń pod wezwaniem M.B. Wniebowziętej. W ciągu wieków powstało 8 zakonów pod tym wezwaniem: 1 męski (asumpcjoniści – Augustianie od Wniebowzięcia) i 7 żeńskich. W ikonografii scena Wniebowzięcia Maryi należy do bardzo często przedstawianych (dla przykładu: Fra Angelico – w kilku obrazach, Taddeo di Bartolo, Ottaviano Nelli, Giotto, Pinturicchio, C. Bellini, Raffael, Tycjan, Tintoretto, Tiepolo, Perugino, Procaccini, Filippino Lippi, Veronese, Murillo, Velasquez, Konrad von Goest; rzeźbiarze: Liberale da Verona, L. della Robbia, Michał Pacher, Wit Stwosz). Pod opiekę Maryi Wniebowziętej oddał Węgry król św. Stefan, a Francję – król Ludwik XIII (powtórzył to także Ludwik XV).

W polskiej (i nie tylko) tradycji dzisiejsze święto zwane jest również świętem Matki Bożej Zielnej. Na pamiątkę podania głoszącego, że Apostołowie zamiast ciała Maryi znaleźli kwiaty, poświęca się kwiaty, zioła i kłosy zbóż. Lud wierzy, że zioła poświęcone w tym dniu za pośrednictwem Maryi otrzymują moc leczniczą i chronią od chorób i zarazy. Rolnicy tego dnia dziękują Bogu za plony ziemi i ziarno, które zebrali z pól.

katolik.pl
Read more

PIOTR I PAWEŁ

Święci Piotr i Paweł - książęta Kościoła

Kościół umieszcza w jednym dniu uroczystość św. Pawła wraz ze św. Piotrem nie dlatego, aby równał go w prymacie z pierwszym następcą Chrystusa. Chodziło jedynie o podkreślenie, że obaj Apostołowie byli współzałożycielami gminy chrześcijańskiej w Rzymie, że obaj w tym mieście oddali dla Chrystusa życie swoje oraz że w Rzymie są ich relikwie i sanktuaria. Najwięcej jednak zaważyła na połączeniu pamiątki obu Apostołów w jednym dniu opinia, dzisiaj uznawana za mylną, że obaj Apostołowie ponieśli śmierć męczeńską w jednym dniu i roku. Już w roku 258 obchodzono święto obu Apostołów razem dnia 29 czerwca, tak na Zachodzie, jak też i na Wschodzie, co by wskazywało na powszechne przekonanie, że to był dzień śmierci obu Apostołów. Taki bowiem był bardzo dawny zwyczaj, że święta liturgiczne obchodzono w dniu śmierci męczenników, a potem także (od w. IV) – wyznawców.

Święty Piotr ApostołWłaściwe imię Piotra to Szymon (Symeon). Pan Jezus zmienił mu imię na Piotr przy pierwszym spotkaniu, gdyż miało ono symbolizować jego przyszłe powołanie. Pochodził z Betsaidy, miejscowości położonej nad Jeziorem Genezaret (Galilejskim). Był bratem św. Andrzeja, Apostoła, który Szymona przyprowadził do Pana Jezusa niedługo po chrzcie w rzece Jordan, jaki Chrystus Pan otrzymał z rąk Jana Chrzciciela (Mt 10, 2; J 1, 41). Fakt, że Chrystus Pan zetknął się z Andrzejem i Szymonem w pobliżu rzeki Jordan, wskazywałby, że obaj bracia byli uczniami św.Jana (J 1, 40-42). Ojcem Szymona Piotra był Jona (Jan), rybak galilejski. Kiedy Chrystus Pan włączył Piotra do grona swoich uczniów, ten nie od razu przystał do Pana Jezusa, ale nadal trudnił się zawodem rybaka. Dopiero po cudownym połowie ryb definitywnie wraz z bratem swoim, Andrzejem, został przy Chrystusie w charakterze Jego ucznia (por. Łk 5, 1-11).
Kiedy Piotr przystąpił do grona uczniów Pana Jezusa, był już człowiekiem żonatym i mieszkał w Kafarnaum u teściowej, którą Pan Jezus uzdrowił (Mk 1, 29-31; Łk 4, 38-39). Tradycja wczesnochrześcijańska wydaje się potwierdzać, że miał dzieci, gdyż wymienia jako jego córkę św. Petronelę. Pewne to jednak nie jest.

Święty Piotr ApostołJezus bardzo wyraźnie wyróżniał Piotra wśród Apostołów. Piotr był świadkiem – wraz z Janem i Jakubem – wskrzeszenia córki Jaira (Mt 9, 23-26; Mk 5, 35-43; Łk 8, 49-56), Przemienienia na górze Tabor (Mt 17, 1-18; Mk 9, 1-8; Łk 9, 28-36) i krwawego potu w Getsemani (Mt 26, 37-44; Mk 14, 33-40; Łk 22, 41-46). Kiedy Jezus zapytał Apostołów, za kogo uważają Go ludzie, otrzymał na to różne odpowiedzi. Kiedy zaś rzucił im pytanie: „A wy za kogo Mnie uważacie?” – usłyszał z ust Piotra wyznanie: „Tyś jest Mesjasz, Syn Boga Żywego”. Za to otrzymał w nagrodę obietnicę prymatu nad Kościołem Chrystusa: „Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem ciało i krew nie objawiły ci tego, lecz Ojciec mój, który jest w niebie. Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr (czyli skała), i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie” (Mt 16, 18-19).
Wśród wyróżnień można byłoby wymienić jeszcze inne wypadki. Jezus ratuje Piotra, kiedy tonął w Jeziorze Galilejskim (Mt 14, 28-31). Piotr płaci podatek za Jezusa i za siebie monetą, wydobytą z pyszczka ryby (Mt 17, 23-26); od Piotra Pan Jezus zaczyna mycie nóg Apostołom przy Ostatniej Wieczerzy (J 13, 6-8). Przed pojmaniem Mistrza Piotr zapewnia Go o swojej dla Niego wierności (Mt 26, 33). W Getsemani występuje w obronie Jezusa i ucina ucho słudze arcykapłana, Malchusowi (Mt 26, 50-54; Mk 14, 46-47; Łk 22, 49-50; J 18, 10-11). On jeden, wraz z Janem, idzie za Chrystusem aż na podwórze arcykapłana. Tu rozpoznany wyrzeka się ze strachu Jezusa i trzykrotnie potwierdza zaparcie się przysięgą. Kiedy zapiał kogut, przypomniał sobie przepowiednię Chrystusa i gorzko zapłakał (Mt 26, 69-75; Mk 14, 66-72; Łk 22, 54-62; J 18, 15-27).

Święty Piotr otrzymuje klucze KrólestwaPrzed odejściem do nieba Pan Jezus zlecił Piotrowi najwyższą władzę pasterzowania nad Jego wiernymi wyznawcami i pozostałymi Apostołami (J 21, 1-19). Apostołowie od początku podjęli te słowa i uznali w Piotrze pierwszego spośród siebie. We wszystkich wykazach apostolskich Piotr jest zawsze stawiany na pierwszym miejscu (Mt 10, 2; Mk 3, 16; Łk 6, 14; Dz 1, 13). Pisma Nowego Testamentu wymieniają go 150 razy. Piotr proponuje Apostołom przyłączenie do ich grona jeszcze jednego w miejsce Judasza (Dz 1, 15-26). Piotr pierwszy przemawia do tłumu w dzień Zesłania Ducha Świętego i pozyskuje sporą liczbę pierwszych wyznawców (Dz 2, 14-36). Uzdrawia chromego od urodzenia i nawraca kilka tysięcy ludzi (Dz 3, 1-26). Zakłada pierwszą gminę chrześcijańską w Jerozolimie, sprawuje nad nią władzę sądowniczą (Dz 5, 1-11) i proponuje wybór siedmiu diakonów dla zastąpienia Apostołów w rozdzielaniu jałmużny ubogim Kościoła (Dz 6, 11-10). To jego Chrystus poucza w tajemniczym widzeniu, że ma także przyjmować pogan i nakazuje mu udać się do domu oficera rzymskiego, Korneliusza (Dz 10, 1-48). Na Soborze apostolskim Piotr jako pierwszy przemawia i decyduje, że należy iść także do pogan, a od nawróconych z pogaństwa nie należy żądać wypełniania nakazów mozaizmu, obowiązujących Żydów (Dz 15, 1-12). W myśl zasady postawionej przez Pana Jezusa: „Uderzę pasterza, a rozproszą się owce stada” (Mt 26, 31) – właśnie Piotr staje się głównym przedmiotem nienawiści i pierwszym obiektem prześladowań. Został nawet pojmany i miał być wydany przez króla Heroda Agryppę I Żydom na stracenie. Jednak anioł Pański wybawił go cudownie od niechybnej śmierci (Dz 12, 1-17).
Po uwolnieniu Piotr niebawem udał się do Antiochii, gdzie założył swoją stolicę (Ga 2, 11-14). Stamtąd udał się do Małej Azji (2 P 1, 1), aby wreszcie osiąść na stałe w Rzymie. Tu także poniósł śmierć męczeńską za panowania cesarza Nerona ok. 64 roku na krzyżu, jak mu to Chrystus przepowiedział (J 21, 18-19). O pobycie Piotra w Rzymie i jego śmierci piszą między innymi: św. Klemens Rzymski (+ ok. 97), List do Koryntian, 5; św. Ignacy z Antiochii (+ ok. 117), List do Rzymian 4, 3; św. Dionizy z Koryntu (+ 160); św. Ireneusz (+ 202); Euzebiusz – Historia Kościoła 2, 25, 8; św. Kajus Rzymski (+ 296) i wielu innych.

Święty Piotr ApostołŚw. Piotr zostawił dwa listy, które należą do ksiąg Pisma świętego Nowego Testamentu. Dyktował je uczniowi swojemu Sylwanowi (1 P 4, 12). Wyróżniają się one niezwykłą plastyką i ekspresją. Jako zwierzchnik Kościoła Chrystusa Piotr ma odwagę przestrzec wiernych przed zbyt dowolnym tłumaczeniem pism Pawła Apostoła (2 P 3, 16). Pierwszy list Piotr pisał ok. 63 r., przed prześladowaniem wznieconym przez Nerona. Pisał go z Rzymu. Drugi list, pisany również z Rzymu, prawdopodobnie został zredagowany w więzieniu, gdyż Piotr pisze o swojej rychłej śmierci. Tak więc list powstał w 64 lub 67 roku (2 P 1, 14).
O wielkiej popularności św. Piotra świadczą liczne apokryfy. Na pierwszym miejscu należy do nich Ewangelia Piotra, której fragment udało się przypadkowo odnaleźć w roku 1887 w Achmin w Górnym Egipcie. Mogła powstać już w latach 120-130 po Chrystusie. Kerygma Piotra – to rodzaj homilii. Powstała ona również ok. roku 130 i ma zabarwienie gnostyckie. Apokalipsa św. Piotra należała kiedyś do najbardziej znanych apokryfów. Pochodzi ona również z początków chrześcijaństwa, odnaleziona została w roku 1887 wraz z Ewangelią Piotra. Zawiera ona opis sądu i losu dusz po śmierci. Wreszcie apokryf już znacznie późniejszy, z V w., Dzieje Piotra i Pawła. Autor tak niepodzielnie łączy losy obu Apostołów, że oznacza datę ich śmierci nie tylko w jednym roku, ale nawet w jednym dniu. Nadto wg autora obydwaj Apostołowie zostali pochowani w jednym miejscu. Wyznaczoną przez autora tego apokryfu datę śmierci przyjęło Martyrologium Rzymskie.

Śmierć św. Piotra ApostołaŚw. Piotr poniósł śmierć męczeńską według podania na wzgórzu watykańskim. Miał być ukrzyżowany według świadectwa Orygenesa głową na dół na własną prośbę, gdyż czuł się niegodnym umierać na krzyżu jak Chrystus. Cesarz Konstantyn Wielki wystawił ku czci św. Piotra nad jego grobem Bazylikę. Obecna Bazylika Św. Piotra w Rzymie pochodzi z wieku XVI-XVII, budowana została w latach 1506-1629. Przy Bazylice Św. Piotra jest usytuowane „Państwo Watykańskie”, istniejące w obecnym kształcie od roku 1929 jako pozostałość dawnego państwa papieży. Liczy ono 0,440 km2 powierzchni i zamieszkuje je ok. 1000 ludzi. Bazylika wystawiona na grobie św. Piotra jest symbolem całego Kościoła Chrystusa. Rocznie nawiedza ją kilkanaście milionów pielgrzymów i turystów z całego świata.
Oprócz tej najsłynniejszej świątyni, wystawionej ku czci św. Piotra Apostoła, w samym Rzymie istnieją ponadto: kościół św. Piotra na Górze Złotej (Montorio), czyli na Janikulum, zbudowany na miejscu, gdzie Apostoł miał ponieść śmierć męczeńską; kościół św. Piotra w Okowach, wystawiony na miejscu, gdzie św. Piotr miał być więziony; kościół świętych Piotra i Pawła; kościółek „Quo vadis” przy Via Appia, wystawiony na miejscu, gdzie Chrystus według podania miał zatrzymać Piotra, usiłującego opuścić Rzym.
W czasie prac archeologicznych przeprowadzonych w podziemiach Bazyliki św. Piotra w latach 1940-1949 znaleziono pod konfesją (pod głównym ołtarzem Bazyliki) grób św. Piotra. Chrystus obdarzył swojego następcę darem niezwykłych cudów; Piotr wskrzeszał umarłych (Dz 9, 32-43), nawet jego własny cień miał moc uzdrawiania (Dz 5, 15).
Św. Piotr, pierwszy papież, jest patronem m. in. diecezji w Rzymie, Berlinie, Lozannie; miast: Awinionu, Biecza, Duszników Zdroju, Frankfurtu nad Menem, Genewy, Hamburga, Nantes, Poznania, Rygi, Rzymu, Trzebnicy; a także blacharzy, budowniczych mostów, kowali, kamieniarzy, marynarzy, rybaków, zegarmistrzów. Wzywany jako orędownik podczas epilepsji, gorączki, febry, ukąszenia przez węże.

W ikonografii św. Piotr ukazywany jest w stroju apostoła, jako biskup lub papież w pontyfikalnych szatach. Od IV w. (medalion z brązu – Watykan, mozaika w S. Clemente) ustalił się typ ikonograficzny św. Piotra – szerokie rysy twarzy, łysina lub lok nad czołem, krótka, gęsta broda. Od XII wieku przedstawiany jest jako siedzący na tronie. Atrybutami Księcia Apostołów są: anioł, kajdany, dwa klucze symbolizujące klucze Królestwa Bożego, kogut, odwrócony krzyż, księga, łódź, zwój, pastorał, ryba, sieci, skała – stanowiące aluzje do wydarzeń w jego życiu, tiara w rękach.

Święty Paweł ApostołPaweł pochodził z Tarsu w Cylicji – Mała Azja (Dz 21, 39; 22, 3). Urodził się jako obywatel rzymski, co dawało mu pewne wyróżnienie i przywileje. W naglących wypadkach umiał z tego korzystać (Dz 16, 35-40; 25, 11). Nie wiemy, jaką drogą Paweł to obywatelstwo otrzymał: być może, że całe miasto rodzinne cieszyło się tym przywilejem; możliwe, że rodzina Apostoła nabyła lub po prostu kupiła sobie ten przywilej, bowiem i tą drogą także można było otrzymać obywatelstwo rzymskie (Dz 22, 28) w owych czasach.
Szaweł urodził się w Tarsie ok. 8 roku po narodzeniu Chrystusa. Jego rodzina chlubiła się, że pochodziła z rodu Beniamina, co także i Paweł podkreślał z dumą (Rz 11, 1). Dlatego otrzymał imię Szaweł, spolszczone Saul, od pierwszego i jedynego króla Izraela z tego rodu (panował w wieku XI przed Chrystusem). Rodzina Szawła należała do faryzeuszów – najgorliwszych patriotów i wykonawców prawa mojżeszowego (Dz 23, 6). Uczył się rzemiosła – tkania płótna namiotowego. Po ukończeniu miejscowych szkół – a trzeba przyznać, że Paweł zdradza duże oczytanie (por. Tt 1, 12) – w wieku ok. 20 lat udał się Apostoł do Palestyny, aby w Jerozolimie „u stóp Gamaliela” pogłębiać swoją wiedzę skrypturystyczną i rabinistyczną (Dz 22, 3). Nie znał Jezusa. Wiedział jednak o chrześcijanach i serdecznie ich nienawidził, uważając ich za odstępców i odszczepieńców. Dlatego z całą satysfakcją asystował przy męczeńskiej śmierci św. Szczepana (Dz 7, 58). Nie mając jednak pełnych lat 30, nie mógł wykonywać wyroku śmierci na diakonie. Pilnował więc szat oprawców i zapewne pilnie ich zachęcał, aby dokonali egzekucji (Dz 7, 58-60).

Nawrócenie pod DamaszkiemKiedy tylko Szaweł doszedł do wymaganej pełnoletności, udał się do najwyższych kapłanów i Sanhedrynu, aby otrzymać listy polecające do Damaszku. Dowiedział się bowiem, że uciekła tam spora liczba chrześcijan, chroniąc się przed prześladowaniem, jakie wybuchło w Jerozolimie (Dz 9, 1-3). Gdy Szaweł był bliski murów Damaszku, spotkał go Chrystus, powalił na ziemię, oślepił i w jednej chwili oświecił go, że jest w błędzie; że nauka, którą on tak zaciekle zwalczał, jest prawdziwą; że chrześcijaństwo jest wypełnieniem obietnic Starego Przymierza; że Chrystus nie jest bynajmniej zwodzicielem, ale właśnie tak długo oczekiwanym i zapowiadanym Mesjaszem.
Po swoim nawróceniu (był to ok. 35 rok po narodzeniu Chrystusa, a więc drugi po Jego śmierci) Szaweł rozpoczyna nową erę życia: głosi niestrudzenie Jezusa Chrystusa. Zawiedzeni Żydzi postanawiają zemścić się na renegacie i czyhają na jego zgubę. Zażądali więc od króla Damaszku Aretasa, by wydał im Szawła. Szaweł jednak uciekł w koszu spuszczonym z okna pewnej kamienicy przylegającej do muru miasta. Udał się na pustkowie, gdzie przebywał około trzech lat. Tam Chrystus bezpośrednio wtajemniczył go w swoją naukę (Ga 1, 11-12). Paweł przestudiował i przeanalizował na nowo Stare Przymierze. Udał się następnie do Jerozolimy i przedstawił się Apostołom. Powitano go ze zrozumiałą rezerwą. Tylko dzięki interwencji Barnaby, który wśród Apostołów zażywał wielkiej powagi, udało się przychylnie nastawić Apostołów do Pawła. Ponieważ jednak także w Jerozolimie przygotowywano na Apostoła zasadzki, musiał chronić się ucieczką do rodzinnego Tarsu.

Święty Paweł ApostołStamtąd wyprowadził Pawła na szerokie pola Barnaba. Razem udali się do Antiochii, gdzie chrześcijaństwo zapuściło już korzenie. Oni gminie tamtejszej nadali niezwykły rozwój przez to, że kiedy wzgardzili nimi Żydzi, oni udali się do pogan. Ci z radością przyjmowali Ewangelię tym chętniej, że Paweł i Barnaba zwalniali ich od obrzezania i prawa żydowskiego, a żądali jedynie wiary w Chrystusa i odpowiednich obyczajów. Zostali jednak oskarżeni przed Apostołami, że wprowadzają nowatorstwo. Doszło do konfliktu, gdyż obie strony i tendencje miały licznych zwolenników. Zachodziła obawa, że Apostołowie w Jerozolimie przychylą się raczej do zdania konserwatystów. Sami przecież pochodzili z narodu żydowskiego i skrupulatnie zachowywali prawo mojżeszowe.
Na soborze apostolskim jednakże (49-50 r.) miał miejsce przełom. Apostołowie, dzięki stanowczej interwencji św. Piotra orzekli, że należy pozyskiwać dla Chrystusa także pogan, że na nawróconych z pogaństwa nie należy nakładać ciężarów prawa mojżeszowego (Dz 15, 6-12). Było to wielkie zwycięstwo Pawła i Barnaby. Od tej pory Paweł rozpoczyna swoje cztery wielkie podróże. Wśród niesłychanych przeszkód tak natury fizycznej, jak i moralnej, prześladowany i męczony, przemierza obszary Syrii, Małej Azji, Grecji, Macedonii, Italii i prawdopodobnie Hiszpanii, zakładając wszędzie gminy chrześcijańskie i wyznaczając w nich swoich zastępców. Oblicza się, że w czterech swoich podróżach, wówczas tak bardzo wyczerpujących i niebezpiecznych, Paweł pokonał ok. 10000 km dróg morskich i lądowych. Pierwsza wyprawa miała miejsce w latach 44-49: Cypr-Galacja, razem z Barnabą i Markiem; druga – w latach 50-53: Filippi-Tesaloniki-Berea-Achaia-Korynt, razem z Tymoteuszem i Sylasem; trzecia – w latach 53-58: Efez-Macedonia-Korynt-Jerozolima.
Aresztowany został w Jerozolimie w 60 r. Kiedy namiestnik zamierzał wydać Pawła Żydom, ten odwołał się do cesarza. Przebywał jednak w więzieniu w Cezarei Palestyńskiej ponad dwa lata, głosząc i tam Chrystusa. W Rzymie także jakiś czas spędził jako więzień, aż dla braku dowodów winy (Żydzi z Jerozolimy się nie stawili) został wypuszczony na wolność. Ze swojego więzienia w Rzymie Paweł wysłał szereg listów do poszczególnych gmin i osób. Po wypuszczeniu na wolność zapewne udał się do Hiszpanii (Rz 15, 24-25), a stamtąd pworócił do Achai. Nie wiemy, gdzie został ponownie aresztowany. Jednak sam fakt, że go tak pilnie poszukiwano, wskazuje, jak wielką powagą się cieszył.

Święty Paweł ApostołOk. 67 roku Paweł poniósł śmierć męczeńską. Według bardzo starożytnego podania św. Paweł miał ponieść śmierć od miecza. Nie jest znany dzień jego śmierci. Za to dobrze zachowano w pamięci miejsce jego męczeństwa Aquae Salviae za Bramą Ostyjską w Rzymie. Ciało Męczennika złożono najpierw w posiadłości św. Lucyny przy drodze Ostyjskiej. W roku 284 za czasów prześladowania, wznieconego przez cesarza Waleriana, przeniesiono relikwie Apostoła do Katakumb, zwanych dzisiaj Katakumbami św. Sebastiana przy drodze Apijskiej. Być może, na krótki czas spoczęły tu także relikwie św. Piotra. Po edykcie cesarza Konstantyna Wielkiego (313) ciało św. Piotra przeniesiono do Watykanu, a ciało św. Pawła na miejsce jego męczeństwa, gdzie cesarz wystawił ku jego czci bazylikę pod wezwaniem św. Pawła.
Z pism apokryficznych o św. Pawle można wymienić: Nauczanie Pawła o zabarwieniu gnostycznym. Dzieje Pawła w przekładzie koptyjskim odnalazł i opublikował C. Schmidt w roku 1905. Autor opisuje w nim wydarzenie znane z Dziejów Apostolskich, dołącza na pół fantastyczne dzieje św. Tekli oraz apokryficzną korespondencję św. Pawła do Koryntian, wreszcie opis męczeństwa Apostoła. Według Tertuliana dzieje te napisał pewien kapłan z Małej Azji około roku 160-170. Autor za podszywanie się pod imię apostoła został kanonicznie ukarany. Apokalipsa św. Pawła to opis podróży Pawła pod przewodnictwem anioła w zaświaty. Opisuje spotkanie w niebie z osobami, znanymi z Pisma świętego Starego i Nowego Przymierza oraz w piekle z osobami przewrotnymi. Dzieło to odnalazł Konstantyn Tischendorf w roku 1843 na Górze Synaj w tamtejszym klasztorze prawosławnym. Wreszcie dużą wrzawę wywołał kiedyś spór o Korespondencję św. Pawła z Seneką. Nawet św. Hieronim i św. Augustyn błędnie opowiedzieli się za autentycznością tego dzieła.

Święty Paweł Apostoł

Paweł jest autorem 13 listów do gmin chrześcijańskich, włączonych do ksiąg Nowego Testamentu. Jest patronem licznych zakonów, Awinionu, Berlina, Biecza, Frankfurtu nad Menem, Poznania, Rygi, Rzymu, Saragossy oraz marynarzy, powroźników, tkaczy.

W ikonografii przedstawiany jest w długiej tunice i płaszczu. Jego atrybutami są: baranek, koń, kość słoniowa, miecz.

/ katolik.pl /
Read more

TRÓJCA ŚWIĘTA

Wiara w jednego Boga w trzech Osobach jest jednym z najbardziej specyficznych elementów chrześcijaństwa. Żadna inna religia tej tajemnicy nie podaje do wierzenia. Istnienie Trójcy Świętej jest dogmatem naszej wiary. Samym ludzkim rozumem nie doszlibyśmy do tej prawdy.Objawił nam to Jezus Chrystus. Jest wiele miejsc, na których Pan Jezus mówi o swoim Ojcu jako odrębnej Osobie-Bogu. Można przytoczyć kilkadziesiąt miejsc w Ewangeliach, gdzie jest mowa o Duchu Świętym jako równym Ojcu i Synowi i jako o odrębnej od nich Osobie. Gdy archanioł zwiastuje Maryi, że zostanie Matką,Ewangelista wyraźnie zaznacza, że to Bóg go posłał, aby Jej zwiastować, iż porodzi Syna Bożego – i że stanie się to za sprawą Ducha Świętego (Łk 1,30-35)

Przy chrzcie Pana Jezusa objawia się cała Trójca Święta: Syn Boży stoi na brzegu, Bóg Ojciec daje Mu świadectwo głosem a Duch Święty jawi się nad Jezusem w postaci gołębicy (Łk 3, 22-23). Zanim Pan Jezus wstąpił do nieba, powiedział Apostołom te znamienne słowa: „Idźcie i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego” (Mt 28, 19). Kiedy Chrystus zapowiada zesłanie Ducha Świętego na Apostołów, mówi: „Ja zaś będę prosił Ojca, a innego Pocieszyciela da wam” (J 14, 16). „Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy” (J 14, 26). „Gdy przyjdzie Pocieszyciel, którego Ja wam poślę od Ojca, Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi, On będzie świadczył o Mnie” (J 15, 26).

 Już Apostołowie podjęli tajemnicę Trójcy Świętej:”Łaska Pana Jezusa Chrystusa, miłość Boga i dar jedności w Duchu Świętym niech będą z wami wszystkimi” (2 Kor 15, 13). „Tym zaś, który umacnia nas wespół z wami w Jezusie Chrystusie i który nas namaścił, jest Bóg. On też wycisnął na nas pieczęć i zostawił zadatek Ducha w sercach naszych” (2 Kor1, 21). „Piotr, Apostoł Jezusa Chrystusa do wybranych. (…) Według tego,co przewidział Bóg Ojciec, aby w Duchu zostali uświęceni” (1 P 1, 1).

Tajemnica Trójcy Świętej przekracza możliwości naszego pojmowania. Dlatego nie dziwne, że właśnie na tę prawdę od samego początku istnienia Kościoła skierowane były najliczniejsze ataki heretyków, określane wspólnym mianem antytrinitaryzmu. Już pierwsze sobory powszechne Kościoła stanowczo potępiły te błędy i w swoich symbolach wiary dały jasny wykład nauki chrześcijańskiej. Podobnie także pierwsi pisarze Kościoła kładą tę tajemnicę jako fundament wiary. Św. Klemens Rzymski, papież (+ ok. 97) pisze w liście do Koryntian: „Czy nie jednego Boga (Ojca) mamy i jednego Chrystusa i jednego Ducha łaski, wylanego na nas?” Św. Ignacy Męczennik (+ ok. 117) pisze do Magnezjan: „Jak Chrystus jest uległy Ojcu według ciała, tak i Apostołowie Chrystusowi, Ojcu i Duchowi”. W wyznaniu wiary z wieku III spotykamy słowa: „Wierzę w Boga Ojca wszechmogącego i w Jezusa Chrystusa, Syna Jego jedynego, naszego Pana, który narodził się z Maryi przez Ducha Świętego”.W tym samym czasie św. Dionizjusz z Aleksandrii (+ 265) pisze wprost o istnieniu w jednym Bogu Trójcy. Wyznanie wiary, które nam przekazał pierwszy powszechny sobór w Nicei w roku 325, nie tylko odróżnia odrębność osób w Bogu,ale z całą mocą podkreśla również ich jedność w naturze. Jeszcze szerzej tę prawdę rozwinęły sobory: Konstantynopolitański I (381), Efeski (431) i Chalcedoński (451). Na temat tajemnicy Trójcy Przenajświętszej napisali całe traktaty: św. Atanazy (+ 373), św. Grzegorz z Nazjanzu (+ 390), św. Cyryl Aleksandryjski (+ 444) i św. Augustyn (+ 430). Wykazywali oni, (a także wielu innych po nich) nie tylko istnienie tej prawdy, ale usiłowali określić także jej naturę, oczywiście w granicach dostępnych dla rozumu.

 Prawda o tajemnicy Trójcy Przenajświętszej jest dla nas o tyle istotna, że przedstawia Pana Boga, jakim jest sam w sobie.Pan Bóg jest jeden w swojej naturze, ale w trzech osobach. Osoby Boskie różnią się między sobą rzeczywiście tak, że jedna osoba nie jest osobą drugą. Nie różnią się jednak naturą ani też przymiotami, ani też działaniem, które jest wspólne. Mają wspólną naturę Bożą, wszystkie przymioty i działania Boże. Osoby różnią się między sobą jedynie pochodzeniem: Bóg Ojciec nie pochodzi od nikogo,Syn Boży pochodzi przez odwieczne i duchowe zrodzenie od Ojca, Duch Święty pochodzi przez wspólne tchnienie miłości Ojca i Syna. Pierwszą osobę wyróżnia ojcostwo, drugą osobę – synostwo, a trzecią – pochodzenie od Ojca i Syna. Tyle zdołała określić teologia katolicka na podstawie tekstów Pisma świętego i pism Ojców Kościoła.

Odrębny obchód ku czci Trójcy Świętej powstał w liturgii stosunkowo późno, bo dopiero w wieku XI. W roku 1334 papież Jan XXI rozszerzył ją na cały Kościół. Św. Rupert, opat z Ottobeuren (+ ok. 1180), zna to święto i tak tłumaczy, dlaczego zostało ono umieszczone w najbliższą niedzielę po Zesłaniu Ducha Świętego: „Albowiem wkrótce po Zstąpieniu Ducha Świętego prawda Chrystusowa i chrzest przez Niego nakazany w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego były udzielane po całym świecie. Tak przeto uroczystość dzisiejsza jest najpiękniejszym zamknięciem cyklu zbawienia”. W Polsce z tym dniem kończy się również czas Spowiedzi i Komunii świętej wielkanocnej.

Dla pogłębienia wśród wiernych nabożeństwa do Najświętszej Trójcy Kościół w swoich modlitwach liturgicznych dodaje: „Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu”. Kościół we wszystkich swoich modlitwach wzywa Boga w trzech Osobach: każdą modlitwę liturgiczną kończy wezwaniem Trójcy Najświętszej. Modlitwę „Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu”miał już wprowadzić Sobór Nicejski I w roku 325. Synod w Narbon (589) nakazał kapłanom każdy psalm kończyć tą piękną modlitwą, co trwa po nasze czasy i znajduje swe odbicie także w Liturgii Godzin. W wieku XII został założony zakon trynitarzy dla uczczenia tej tajemnicy (w roku 1198). Jego fundatorami byli:św. Jan z Matha i św. Feliks Valois. Zatwierdził ten zakon papież Innocenty III. Szczególnym czcicielem Trójcy był św. Patryk (f ok. 461), apostoł Irlandii. Tajemnicę Trójcy Przenajświętszej miał on tłumaczyć obrazem trójlistnej koniczyny. Do dnia dzisiejszego w jego święto (17 III) Irlandczycy przypinają sobie do ubrania liść koniczyny.

 Z symboliką Trójcy po raz pierwszy spotykamy się w sztuce chrześcijańskiej już w wieku IV. Na sarkofagu, który można oglądać w Muzeum Laterańskim, Trójca Najświętsza jest przedstawiona w postaci trzech osób ludzkich. W bazylice św. Pawła w Rzymie z V wieku spotykamy inny symbol:Boga Ojca jako osobę ludzką, Syna Bożego w postaci baranka i Ducha Świętego w postaci gołąbka. Symbolem późniejszym jest trójkąt, który często otaczano słońcem na wyrażenie natury Boskiej. Bardzo dawnym symbolem Trójcy Przenajświętszej jest trianguł, który diakon zapalał w Wielką Sobotę w obrzędzie poświęcenia światła. Są to umieszczone na jednym drążku trzy świece na trzech rozgałęzieniach. Również starożytnym symbolem jest litera Y, którą tworzą trzy równe ramiona. Symbolem bardziej skomplikowanym, ale bardziej wymownym są trzy koła w trójkącie, tak umieszczone, że wzajemnie się wypełniają. Od wieku XII bardzo rozpowszechnił się symbol: Boga Ojca w postaci starca, siedzącego na tronie, Syna Bożego, rozpiętego na krzyżu, który jest oparty o kolana Boga Ojca i Ducha Świętego w postaci gołębicy.

/ katolik.pl /

Read more

ŚWIĘTO MAMY

  ” Żadna mądrość, której możemy nauczyć się na ziemi, nie da nam tego, co słowo i spojrzenie matki.”

                                                         / Wilhelm Raabe /

  

Jutro Dzień Matki. Święto mojej Mamy.

Święto wszystkich Mam.

Także moje.

Dlaczego?

Jutro -26 maja moje dziecko, które duchowo adoptowałam kończy 7 miesiąc życia.

Jestem duchową matką. Codziennie ofiarowuję swoje cierpienie, chorobę w intencji życia tego dziecka.

W intencji wszystkich nienarodzonych dzieci.

Często proszę Boga, żeby okazywał miłość tym dzieciom. Czułość. On to najlepiej potrafi.  Żeby je pieścił.

I wierzę, że On to robi.

Read more

ZMARTWYCHWSTANIE

 

Zmartwychwstał Chrystus Król

   Zmartwychwstał Chrystus Król,
zakrólował nasz Bóg,
śmiercią zwyciężył śmierć,
życie nam dał na wieki.ALLELUJA!

BŁOGOSŁAWIONYCH ŚWIĄT ZMARTWYCHWSTANIA CHRYSTUSA!
Read more

WIELKI PIĄTEK

(Iz 52,13-53,12)
Oto się powiedzie mojemu Słudze, wybije się, wywyższy i wyrośnie bardzo. Jak wielu osłupiało na Jego widok – tak nieludzko został oszpecony Jego wygląd i postać Jego była niepodobna do ludzi – tak mnogie narody się zdumieją, królowie zamkną przed Nim usta, bo ujrzą coś, czego im nigdy nie opowiadano, i pojmą coś niesłychanego. Któż uwierzy temu, cośmy usłyszeli? na kimże się ramię Pańskie objawiło? On wyrósł przed nami jak młode drzewo i jakby korzeń z wyschniętej ziemi. Nie miał On wdzięku ani też blasku, aby na Niego popatrzeć, ani wyglądu, by się nam podobał. Wzgardzony i odepchnięty przez ludzi, Mąż boleści, oswojony z cierpieniem, jak ktoś, przed kim się twarze zakrywa, wzgardzony tak, iż mieliśmy Go za nic. Lecz On się obarczył naszym cierpieniem, On dźwigał nasze boleści, a myśmy Go za skazańca uznali, chłostanego przez Boga i zdeptanego. Lecz On był przebity za nasze grzechy, zdruzgotany za nasze winy. Spadła Nań chłosta zbawienna dla nas, a w Jego ranach jest nasze zdrowie. Wszyscyśmy pobłądzili jak owce, każdy z nas się obrócił ku własnej drodze, a Pan zwalił na Niego winy nas wszystkich. Dręczono Go, lecz sam się dał gnębić, nawet nie otworzył ust swoich. Jak baranek na rzeź prowadzony, jak owca niema wobec strzygących ją, tak On nie otworzył ust swoich. Po udręce i sądzie został usunięty; a kto się przejmuje Jego losem? Tak! Zgładzono Go z krainy żyjących; za grzechy mego ludu został zbity na śmierć. Grób Mu wyznaczono między bezbożnymi, i w śmierci swej był [na równi] z bogaczem, chociaż nikomu nie wyrządził krzywdy i w Jego ustach kłamstwo nie postało. Spodobało się Panu zmiażdżyć Go cierpieniem. Jeśli On wyda swe życie na ofiarę za grzechy, ujrzy potomstwo, dni swe przedłuży, a wola Pańska spełni się przez Niego. Po udrękach swej duszy, ujrzy światło i nim się nasyci. Zacny mój Sługa usprawiedliwi wielu, ich nieprawości On sam dźwigać będzie. Dlatego w nagrodę przydzielę Mu tłumy, i posiądzie możnych jako zdobycz, za to, że Siebie na śmierć ofiarował i policzony został pomiędzy przestępców. A On poniósł grzechy wielu, i oręduje za przestępcami.

(Ps 31,2.6.12-13.15-17.25)
REFREN: Ojcze, w Twe ręce składam ducha mego

Panie, do Ciebie się uciekam: niech nigdy nie doznam zawodu,
wybaw mnie w sprawiedliwości Twojej!
W ręce Twoje powierzam ducha mego:
Ty mnie odkupisz, Panie, wierny Boże.

Stałem się znakiem hańby dla wszystkich mych wrogów,
dla sąsiadów przedmiotem odrazy,
postrachem dla moich znajomych;
ucieka, kto mnie ujrzy na drodze.

Ja zaś pokładam ufność w Tobie, Panie,
i mówię: „Ty jesteś moim Bogiem”.
W Twoim ręku są moje losy,
wyrwij mnie z rąk wrogów i prześladowców.

Niech Twoje oblicze zajaśnieje nad Twym sługą:
wybaw mnie w swym miłosierdziu.
Bądźcie dzielni i mężnego serca,
wszyscy, którzy ufacie Panu.

(Hbr 4,14-16;5,7-9)
Mając więc arcykapłana wielkiego, który przeszedł przez niebiosa, Jezusa, Syna Bożego, trwajmy mocno w wyznawaniu wiary. Nie takiego bowiem mamy arcykapłana, który by nie mógł współczuć naszym słabościom, lecz doświadczonego we wszystkim na nasze podobieństwo, z wyjątkiem grzechu. Przybliżmy się więc z ufnością do tronu łaski, abyśmy otrzymali miłosierdzie i znaleźli łaskę dla /uzyskania/ pomocy w stosownej chwili. Z głośnym wołaniem i płaczem za dni ciała swego zanosił On gorące prośby i błagania do Tego, który mógł Go wybawić od śmierci, i został wysłuchany dzięki swej uległości. A chociaż był Synem, nauczył się posłuszeństwa przez to, co wycierpiał. A gdy wszystko wykonał, stał się sprawcą zbawienia wiecznego dla wszystkich, którzy Go słuchają.

WYKONAŁO SIĘ…

Read more

WIELKI CZWARTEK

Święte Triduum Paschalne Męki, Śmierci i Zmartwychwstania Pańskiego rozpoczyna się liturgią Eucharystyczną Wieczerzy Pańskiej wieczorem w Wielki Czwartek, a kończy nieszporami Niedzieli Zmartwychwstania Pańskiego. Oprócz Mszy św. Wieczerzy Pańskiej Święte Triduum obejmuje liturgię Męki Pańskiej w Wielki Piątek oraz liturgię Wigilii Paschalnej, która rozpoczyna się w sobotę po zachodzie słońca. Centrum tych dni stanowi liturgia Wigilii Paschalnej, a nie, jak to się często przyjmuje, poranna Msza św. w Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego.

Msza św. Wieczerzy Pańskiej

Obchody Paschalne rozpoczyna Msza Wieczerzy Pańskiej, sprawowana w Wielki Czwartek wieczorem. Celebracja ta ma przypomnieć Ostatnią Wieczerzę Chrystusa spożywaną w wieczerniku z uczniami na dzień przed męką. Trzeba podkreślić, że żaden dzień z życia Pana Jezusa nie został tak dobrze udokumentowany, jak Wielki Czwartek i Wielki Piątek. Jest to uderzająca pieczołowitość Ewangelistów.

Wydarzenia Wielkiego Czwartku można podzielić na dwie fazy: to, co się wydarzyło w Wieczerniku, oraz wypadki, które miały miejsce na Górze Oliwnej. Liturgia tego dnia wyraźnie je wyodrębnia. Podczas Ostatniej Wieczerzy Chrystus ustanawia dwa sakramenty: Eucharystię i Kapłaństwo. Na pamiątkę tego wydarzenia liturgię wielkoczwartkową sprawuje się w kolorze białym. Podczas niej dokonuje się obrzędu umycia nóg przypominając to, co dokonało się w wieczerniku, kiedy Chrystus umył nogi Apostołom. Po Eucharystii kapłan wynosi Najświętszy Sakrament do specjalnej kaplicy – ciemnicy, w której następnie trwa adoracja. Jest to w symboliczny sposób przypomnienie modlitwy Chrystusa w Ogrójcu.

/katolik.pl/

 

Własnego kapłaństwa się boję,
własnego kapłaństwa się lękam

i przed kapłaństwem w proch padam,
i przed kapłaństwem klękam

W lipcowy poranek mych święceń
dla innych szary zapewne—
jakaś moc przeogromna
z nagła poczęła się we mnie

Jadę z innymi tramwajem—
biegnę z innymi ulicą—

nadziwić się nie mogę
swej duszy tajemnicą

Jan Twardowski

Read more

Dzień Świętości Życia

W uroczystość Zwiastowania Pańskiego (25 marca) Kościół w Polsce obchodzi Dzień Świętości Życia. Tego dnia wierni biorą udział w modlitewnych spotkaniach w intencji obrony życia, podczas Mszy św. mogą się podjąć duchowej adopcji nienarodzonego dziecka.

O tym, że istnieje pilna potrzebna wielkiej modlitwy za życie mówił Ojciec Święty Jan Paweł II. W odpowiedzi na jego słowa z encykliki „Evangelium Vitae”, aby corocznie w każdym kraju obchodzono Dzień Życia, Episkopat Polski w 1998 r. ustanowił go w naszym kraju 25 marca. Dzień wcześniej obchodzimy uchwalony w 2004 roku przez Sejm RP Narodowy Dzień Życia. Jest on okazją do „refleksji nad odpowiedzialnością władz państwowych, społeczeństwa i opinii publicznej za ochronę i budowanie szacunku dla życia ludzkiego, szczególnie ludzi najmniejszych, najsłabszych i zdanych na pomoc innych”.Uroczystości i spotkania związane z Dniem Świętości Życia oraz Narodowym Dniem Życia rozpoczynają się w Polsce już przed 25 marca. W minioną sobotę na Jasną Górę pielgrzymowali Obrońcy Życia. W spotkaniu uczestniczyło ok. tysiąca osób z całej Polski. Mszy św. w Kaplicy Matki Bożej przewodniczył abp Stanisław Nowak, metropolita częstochowski. Pielgrzymi w specjalnym przesłaniu przypomnieli m.in. fragment Jasnogórskich Ślubów Narodu Polskiego złożonych w sierpniu 1956 roku, w którym była mowa o darze życia jako największej łasce i najcenniejszym skarbie Narodu.Inna inicjatywa to trwająca od 18 do 25 marca nieustanna adoracja Najświętszego Sakramentu pod nazwą Warszawskie Jerycho. Taką modlitwę w intencji poczętego życia ludzkiego w kaplicy Res Sacra Miser przy ul. Krakowskie Przedmieście 62 podjęli przedstawiciele warszawskich ruchów i organizacji katolickich.We wszystkich polskich diecezjach 25 marca, z okazji Dnia Świętości Życia odprawiane są Msze św., organizowane są modlitwy i Marsze Życia. Proponowana jest także Duchowa Adopcja Dziecka Poczętego. Polega ona na podjęciu podczas Mszy św. zobowiązania codziennej modlitwy w intencji dziecka poczętego i jego rodziców przez 9 miesięcy.Główna uroczystość w Warszawie to wieczorna Msza św. w Sanktuarium Matki Bożej Łaskawej na Starym Mieście. Po Eucharystii, o godz. 19.00 spod Archikatedry wyruszy na Płac Piłsudskiego marsz „Światło dla Życia” organizowany wspólnie z diecezją warszawsko-praską. Na miejscu, młodzież z Duszpasterstwa Akademickiego przedstawi widowisko plenerowe.W diecezji łomżyńskiej Marsze dla Życia ulicami zaplanowano aż w czterech miastach. Każdy z nich zakończy się złożeniem deklaracji podjęcia Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego. W Legnicy przygotowania do Marszu są połączone z kampanią „40 Days for Life” – „40 dni dla życia”. Chodzi o nabożeństwa eucharystyczne w intencji poczętych dzieci i ich matek, które odbywają się w wyznaczonych parafiach od Środy Popielcowej do Niedzieli Palmowej. Inna inicjatywa to Festiwal Życia w Zielonej Górze, podczas którego można w specjalnym ambulansie oddać krew oraz złożyć oświadczenie woli na pobranie organów do przeszczepów. W Przemyślu zaś Marsz dla Życia (24 marca) połączono z koncertem Tomka Kamińskiego i prelekcją pt. „Życie każdego jest cenne jak Twoje – pomóż je ocalić”.25 marca otwierane są bardzo często „Okna Życia” – miejsca, w którym matka może pozostawić anonimowo swoje nowo narodzone dziecko bez narażania jego życia i zdrowia. Pierwsze powstało 5 lat temu w Krakowie. Dziś w całym kraju jest ich 40.Warto zauważyć, że z okazji Dnia Świętości Życia prowadzone są też akcje internetowe, jak ta na stronie www.uratujswietego.pl. Polega ona na 9-dniowej modlitwie w intencji dziecka nienarodzonego. W uroczystość Zwiastowania Pańskiego odbędzie się też internetowa premiera Jutrzni za Nienarodzonych. Utwór krakowskiego kompozytora Pawła Bębenka odnosi się do powstania ludzkiego istnienia i stanowi modlitwę za życie przed narodzeniem. /opoka.org.pl /
Read more

****

   W związku, że od jutra podejmuję 40 – dniowy post, zawieszam pisanie bloga.
Odezwę się za 40 dni.

Read more