… I PO URLOPIE

  

Urlop,  urlop  … i   po  urlopie… Sześć  dni  minęło  bardzo  szybko… Byłam  z  rodzicami   w   Kołobrzegu.  Bardzo  lubimy  to  miasto,.  Można    powiedzieć,  że  znamy   każdy  jego  zakątek.  Stsramy  się  tam   być   co   roku.   Zawsze  we  wrześniu ,  po  sezonie. Teraz  jest   mniej  ludzi,  i  ceny   też  ‘’ posezonowe’’  ( nie  zawsze ).  Wynajmujemy  pokój   na  kilka dni  i … korzystamy  z  uroków   miejsca… Przede  wszystkim  chodzimy  nad   morze…Bardzo  to  lubię… Lubię  obserwować  morze ,  wpatrywać   się  w  nie. Patrzeć  jak  co  chwilę  zmienia  swoją  barwę .  Mogę  tak  patrzeć  godzinami… Wtedy  najlepiej  odpoczywam.

W Kołobrzegu  w  kilku  miejsach  na  plaży,   rozłożone      specjalne  gumowe  maty  umożliwiające  wjazd wózków.  Mogłam   dojechać   do   samego   morza .

Mogłam  karmić  łabędzie.

Czy  odpoczęłam ?  Fizycznie nie  bardzo,  ponieważ   cały   czas  musiałam  siedzieć  ( w  domu  to  trochę  poleżę,  trochę  posiedzę,  zrobię  kilka  kroków  przy  moim  ‘’chodziku’’).  Mama  trochę  stawiała  mnie  tam  gdzie   mogłam  się  o  coś  oprzeć ( np.  na  molo albo  na tarasie  widokowym).

Psychicznie zaś  odpoczęłam   bardzo..

Wyczasowałam  się ,   zrelaksowałam    i  odprężyłam się   przez  tych  kilka  dni . Nabrałam  nowych  sił  do  stawiania   czoła  życiu.

Od  jutra  zaczynam  malować  nowy  obraz  hehehe  .

      

        

     

Read more

Jak ojciec Pio nauczył się modlić?

W dzisiejszym ” Gościu Niedzielnym jest duży artykuł  o Św. Ojcu Pio. Mnie zainteresowała krótka notka :

” Jak ojciec Pio nauczył się modlić?
Ojciec Pio często opowiadał historię, gdy jako mały chłopak poszedł z ojcem do pewnego włoskiego sanktuarium. Ogromny tłum rozmodlonych Włochów zamarł, gdy do kościoła weszła biedna kobieta ze sparaliżowanym synkiem na ręku. Podeszła do obrazu czczonego w kościele świętego i zaczęła krzyczeć na całe gardło: – I co? Ładnie to tak? Jestem wdową, nie mam żadnych środków do życia, a teraz jeszcze ta choroba syna. Ty to masz dobrze – pogroziła świętemu – siedzisz sobie beztrosko w niebie, a ja tu ginę. Mam dość!!! Albo uzdrowisz mi dziecko, albo weź je sobie! – ryknęła na cały kościół. Ludzie z dezaprobatą pokręcili głowami: Przesadziła. Tymczasem położony na ołtarzu sparaliżowany chłopak poruszył się, a po chwili zeskoczył na ziemię zdrowy. „To wtedy nauczyłem się modlić” – uśmiechał się ojciec Pio.”

Read more

LEPIEJ…

  

Zazwyczaj  jestem  optymistycznie  nastawiona  do świata  i  ludzi.

Zamiast marudzić i narzekać na swój los , staram się iść ( a raczej jechać 😉 ) przez życie z pogodą w sercu.
Jednak  bywają  takie  (chyba  każdy   je  ma )  dni kiedy  jest   mi  smutno  i  źle… Kiedy  czuję   swoją  bezradność  i  słabość…  Bardziej  mi  ciąży  moje  uzależnienie      od  innych…….

Wszystko   mnie  boli…. Z    resztą  ból  towarzyszy  mi  zawsze  – mniejszy  czy  większy ,  ale    jest  zawsze…

I  gdy  czuję   się  naprawdę   bardzo,  bardzo    źle……..  wtedy  ogarnia   mnie  jakieś   wewnętrzne  przeświadczenie ,  wiara , przekonanie    ( nie   wiem jak   to nazwać)……pewność,  że  jutro  będzie   lepiej.

Możecie   mi  wierzy lub  nie  , ale  przeważnie   JEST  lepiej.

Przychodzi  nowy  dzień  przynosi  nowe  radości , doświadczenia ,   nową  siłę … I  jakoś  tak  jest  dobrze……..   

                          

Read more

JAK PISZĘ POSTY

Blog  prowadzę   od  roku .  Od  roku piszę  posty.  Wy je  czytacie  i  komentujecie.

Czy  zastanawialiście  się  jednak  jak on  powstaje ?    Jak ja  go  piszę?

Opowiem  Wam. haha 

Najpierw  muszę  wiedzieć  co chcę napisać  hehehe . To  chyba  jasne.  Kiedy już  wiem  o   czym zamierzam  napisać , zabieram  się do  roboty  .

Mam  taki    dłuuugi pędzel    i  nim  wystukuje   literki na  klawiaturze.  Trzymam go  w   ustach (  dokładniej  w zębach ). Kiedy  się zmęczę  biorę pędzel  do ręki  i próbuję trochę  tak.  (  lewą  mam na  tyle  sprawną, że  jakoś  udaje mi  się  utrzymać  pędzel , jednak  z  trudnością trafiam  w  daną literkę ).  Wolę  ‘’klikać ręką ‘’ bo  przynajmniej  widzę co  piszę.  Jak  trzymam pędzel  w  ustach jest  gorzej.

Często niechcący za mocno nacisnę na literę i od razu  wyskakują trzy albo cztery naraz. Muszę kasować. (czasem niechcący skasuję  cały wyraz) Często nacisnę za lekko i nie wyskoczy żadna litera… Trochę  mnie to denerwuje,  ale  co zrobić…  Jeden  krótki post  piszę  nawet kilka  dni.

Kiedy  napiszę  kładę rękę  na  myszkę, nakierowuję

  kursor  na  ‘’publikuj ‘’  i ……….

GOTOWE   hehe 

Read more

BEZ SŁÓW……..

Modlitwa bez słów


Jeżeli nie umiesz modlić się słowami,

Nie rozdzieraj szat

Ani głowy nie posypuj popiołem,

Ale módl się tak, jak umiesz,

Bez słów, jak drzewa, jak trawy, jak morza,

które również zmawiają modlitwę bez słów.

Słowa są nieporadne, zawodne.

Nieokreślone i nieokreślające.

Są rozczarowaniem. Bolesna omylnością.

Módl się zatem bez słów,

Jak drzewo, jak trawa, jak morze.

Roman  Brandstaetter

Czasem kiedy nie wiem jak mam się modlić, po prostu trwam przed NIM … w JEGO  obecności. ON  i  ja………to ważniejsze niż  najpiękniesze,najbardziej wyszukane słowa modlitwy.

Read more

POWTÓRZ, PROSZE

Jak już  wiecie , mówię   bardzo  niewyraźnie.  Wiele   osób  nie  wie jak  ma się  zachować w      rozmowie  ze  mną.   

Czy poprosić mnie o  powtórzenie, czy to  nie urazi?

Kiedyś z kimś o czymś rozmawiałam . Kiedy mówiłam , osoba ta uśmiechała się i kiwała głową dając znak, że mnie rozumie.
Ja jednak jakoś podświadomie czułam, że tak nie jest . W trakcie dalszej rozmowy ” wyszło ” , że miałam rację. Nie rozumiał mnie , udawał…
Dlatego kiedy ktoś , po raz któryś prosi żebym jeszcze raz powtórzyła jakieś zdanie lub wyraz, to znaczy, że zależy mu aby zrozumieć co mówię, że traktuje mnie poważnie.
A jeśli trochę się denerwuję to tylko i wyłącznie na siebie. Na to, że mi nie wychodzi…

Read more

” MY” I ” ONI ” ( ?)

 

Do  napisania  tego  postu  skłonił  komentarz  Moniś , która pisze między innymi  ‘’ … wszyscy czytelnicy tego bloga nie dzielcie ludzi na my (zdrowi) oni (chorzy) przecież wszyscy jesteśmy MY – ludzie ‘’.

Musze  przyznać , że  już  wcześniej  też  o  tym  myślałam.           

No  właśnie dlaczego mówimy  ‘’my (zdrowi)  i  oni   (chorzy ) i  odwrotnie.  Wiele  razy  słyszałam  w  stosunku  do  siebie  zwrot  ‘’ wy,  ludzie  chorzy’’. Czułam  w  głosie  r ozmówcy  wyższość.

Co  z  tego,  że  jestem  chora? Czy to , że  jestem  w  jakiś  sposób  ułomna  mam  być  traktowana  lekceważąco, niegrzecznie,  upokarzająco ?   NIE ! 

W  dzisiejszym  świecie  bardzo  promuje  się  (piękne)  ciało. Można powiedzieć , że  jest  ‘’kult  ciała’’. telewizja  bombarduje  nas  reklamami  różnego  rodzaju  artykułami  mającymi  przedłużyć młodość  i  urodę.

Wydaje   mi się,  że  problem  leży  jeszcze  gdzie  indziej.Swiat  jest  pełen  stereotypów : ’’ My wykształceni. Oni bez wykształcenia.  My zamożni. Oni biedni  , bezdomni.  My zdrowi. Oni chorzy.I tak dalej…

  Wśród  tzw. ‘’ zdrowych ‘’ ludzi  rozpowszechniony  jest  stereotyp ,  że  kaleka , człowiek  ułomny to  biedak,  żebrak  wyciągający  nachalnie  rękę  po  pomoc . Też  często  widuję  ludzi  chorych żebrzących  na  ulicy…

Nie  wiedzą  – zdrowi- ( mi też  niestety zdarza się ‘’dzielić’’ ludzi……) albo też  nie  chcą  wiedzieć ,  że  chory może  także  im   coś  dać.

Wiele  razy słyszałam  od  innych : „ dużo się  od  ciebie  nauczyłem’’. Tymczasem  ja  nie  czuję  żebym  kogoś  ‘’uczyła ‘’. Jestem  sobą  i  już..

Wniosek  : starajmy się   nie  dzielić  na  zdrowych  i  chorych ……………

Jesteśmy  po   prostu  LUDŻMI  !   

Read more

”NIEWIDOCZNE DLA OCZU ”

 „Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu.”

Mojekontaktyzinnymiludźmi sąwdużymstopniuograniczone.Napięciespastyczneniepozwalamimówić,mówiębardzoniewyraźnie. Abyzrozumiećcomówiętrzebasię dokładniewsłuchać. Trzebauczynićpewnegorodzajuwysiłek..Mójwygląd – szczególnie ruchymimowolne –teżmożebyćbarierą,możeodstraszać…….. Ludziepatrząnawygląd ,na to cozewnętrzne… Przekonałamsię , że ( niektórzy ) ludzie zdrowitraktująludzichorychprotekcjonalnie iwyniośle.Jakmałedzieci.

Naprzykładbardzomniedenerwujejak niektórzypytająmamęocoś co dotyczymnie , kiedyjajestemoboki wszystkosłyszę.

– Czy Monikanamalowałaby mitaki obrazek? Ile tobędziekosztowało?Jakdługopotrwamalowanie?AileMoniczkamalatek?………..–pytająmamę(jasiedzęobok)

– ProszępytaćMonikę –odpowiadamamawskazującnamnie.

Widzę, żetejosobierobisięgłupio…

Kiedyśprzeżyłamcośtakiego:

Byłamuspowiedzi.Zawszespowiadamsięwzakrystjibomogętammówićgłośniej.

Poskończonejspowiedzi ksiądz(niepamiętamjakmiał naimię;BogusławalboBogumił) ,zadając mipokutę

„–ODMÓWIsobietoito – powiedziałksiądzpodającjakąśmodlitwę.

Musiałammiećbardzozdziwionąminę bododał – „ZROZUMIAŁA ?”

Można byłotozrozumiećgdybybył  to  jakiśstaryksiądz,którymnieniezna, alebyłtomłodywikary,którymnieznał… Pracowałwmojejparafii  od dawna,wiedział, żemaluję………….. Starającsię , żebymojesłowabrzmiaływmiaręwyraźnie,patrzącksiędzuwoczypowiedziałam

–Tak,zrozumiałam, proszęksiędza.

Nie odpowiedział,alepopatrzył namnietakjakośdziwnie……

Sąosoby , którepodjęłytrud„ poznania”mnie .Mamdwiekoleżanki, mogępowiedzieć,żeprzyjaciółki , którym wcalenieprzeszkadzafakt,żejestemnawózku.

Jedna9lattemupoprosiłamnie,żebymbyłamatkąchrzestnąjejcóreczki ( wtymrokumojachrześniaczkaprzystępowałado I Komunii –bardzoprzeżywałamtęuroczystość) adruga ,choćmieszkadaleko , mazemnąstały kontakt. Odwiedzamysię regularnie, rozmawiamyprzezGG, wysyłamy dosiebiemaile.

Kiedysię jednak spotkamytoniemożemysię nagadać . Naszerozmowyprzeciągają się dopóźnegowieczora. Podczas jednegoztakich„wieczorków”przyjaciółkawestchnęła : „szkodaMoniko,żemieszkamytakdalekoodsiebie………..”

Kilkadnitemudostałamzaproszenienajejślub.

Read more

WIERZYĆ

  „Wierzyć to znaczy
Chodzić po wodzie
Chodzić za Jezusem
Kiedy lepiej jest lub kiedy gorzej
Wierzyć to znaczy
Spoglądać w niebo
Kochać bliźniego
Umieć żyć z nim na co dzień.”

Read more

KONGRES

Kongres Niepełnosprawnych rozpoczęty

W piątkowe przedpołudnie rozpoczął się IIKongres Osób  Niepełnosprawnych Diecezji Legnickiej. W dwudniowej imprezieuczestniczy  kilkaset osób

Pierwszy dzień kongresu odbywa się w Legnicyw kościele Matki Bożej Królowej Polski.  Po przywitaniu gości i otwarciuwystaw  przygotowanych przez stowarzyszenia osób niepełnosprawnychodprawiona została  uroczysta msza święta pod przewodnictwem bp. StefanaCichego – biskupa   legnickiego.

Dziś uczestnicy kongresu mogliwysłuchać kilku koncertów oraz wykładów.Potrwają one do do godziny 17.

 ———————————————

Organizatorzy zaprosili także i mnie.Chcieli żebym pokazała swoje obrazy.

Pojechałam z rodzicami. Muszę przyznać,że  bardzo mi się podobało.

Zapraszam do oglądania zdjęć:

Na kilku jestem ja.Pokazano też moje obrazy

Read more

26.08. NMP CZĘSTOCHOWSKIEJ


  

Obraz matki Bożej Częstochowskiej został przywieziony do Częstochowy w 1382 roku przez Władysława opolskiego namiestnika tych ziem z ramienia Węgier. On to ufundował na Jasnej Górze klasztor Paulinów dla opieki nad obrazem. Od tego czasu miejsce to stało się szczególnie znane wśród Polaków i drogie każdemu chyba katolikowi w Polsce.Tak przynajmniej wydawać by się mogło, kiedy jest się na Jasnej Górze w drugiej połowie sierpnia, w okresie narodowej pielgrzymki. Tak mogło by się wydawać …

Wiele jest legend  związanych z obrazem Jasnogórskiej Królowej Polski, wiele opowiadań i wiele pobożnych podań. Nie ma na świecie chyba Polaka, który nie znałby tego obrazu,znanego i wśród obcokrajowców jako „Ikona Czarnej Madonny”. Sam miałem okazję widzieć ten obraz w najbardziej nieoczekiwanych miejscach na świecie; na Syberii w Irkucku, w Morogoro w Tanzanii w kościele zbudowanym przez polskich  uchodźców wojennych i w maleńkim misyjnym kościółku na islamickich Komorach, a ostatnio w wielu kościołach i parafiach Kanady, gdzie nigdy nie pracowali nawet polscy księża.

Historia Polski od ponad sześciu wieków wieków związana jest niewątpliwie z osobą Niepokalanej Dziewicy, Królowej Polski. Jasna Góra z obrazem Matki Boskiej Częstochowskiej jest niekwestionowaną religijną stolica Polski. Pielgrzymki sierpniowe ściągają na jasnogórskie wały tłumy ludzi i to nie tylko Polaków. Jest to, sierpniowe pielgrzymowanie niezwykłym fenomenem socjologicznym, religijnym i duchowym.Szkoda tylko, że w wielu wypadkach fenomen ten ogranicza się do tych kilku  sierpniowych dni.

Niezwykły jest  ten  fenomen maryjny Polaków. Niezwykły, ale i zdumiewająco pełen sprzeczności. Na co dzień bowiem wydaje się jakbyśmy o naszej Matce i Królowej zapominali,jakbyśmy zapominali o Jej słowach tak zdecydowanych i klarownych z dzisiejszej Ewangelii: „Zróbcie wszystko, cokolwiek mój Syn wam powie”.

Jesteśmy narodem  pełnym sprzeczności.

• Konstytucja 3 Maja z1791 roku, a w rok później liberum veto i Targowica,
• Śluby Króla Jana Kazimierza, Częstochowa, kult Maryjny i w pewnym okresie  najbardziej pijacki naród w Europie,
• “Boże coś Polskę … ” śpiewane z głębokim przekonaniem w czasach komuny i jakoś tak szybko o tym zapomnieliśmy, że wrócił nam Ojczyznę wolną, bo sami poddajemy ją w niewolę przez nasze osobiste wybory,
• Pielgrzymki na Jasną Górę i nasze narodowe przywary i grzechy,
• Papież – syn Polskiego Narodu i nasze życie moralne i codzienne dalekie od przykazań i od Boga,
• Maryja – Królową Polski i tak niewielu przejmujących się Jej słowami:“Uczyńcie cokolwiek mój Syn wam powie!”

Jesteśmy doprawdy narodem pełnym sprzeczności. Co to znaczy, że Maryja jest Królową Polski?Czyżby była to tylko okazja do jeszcze jednego dnia wolnego w pracy? Czyżby nasza religijność ograniczała się tylko do wielkich sierpniowych ceremonii,czyżby była jedynie religijnością na pokaz?

A Europa patrzy na Polskę z nadzieją, że nasza religijność pomoże im odnaleźć to, co zagubili w swoim dobrobycie … Czy Polska rzeczywiście nie ma takiej właśnie misji do spełnienia? Czy nie po to, Maryja została ogłoszona za Królową Polski, aby dać współczesnej  spoganizowanej Europie szansę na powrót Chrystusa? Czy jesteśmy wstanie dać świadectwo naszej narodowej dumy i religijności, czy też damy się  raczej spoganizować siłom konsumpcyjnego stylu życia i odciągnąć od Chrystusa?

A może warto  przypomnieć, że Polski Papież przez prawie 27 lat swego pontyfikatu stale wskazywał na Jej szczególną rolę w życiu Kościoła i naszego Narodu. Jego „TOTUS – TUUS” – „Cały Twój” mogłoby przecież być hasłem życia każdego Polaka.

MARYJO – KRÓLOWO  POLSKI, MÓDL SIĘ ZA NAMI
MARYJO – KRÓLOWO POLSKI, BĄDŹ MOCĄ TWOJEGO LUDU
MARYJO – KRÓLOWO POLSKI – nie pozwól abyśmy się stali królestwem zła, egoizmu,pychy, zdrady, niemoralności i szatana!
ŚWIĘTA BOŻA RODZICIELKO – naucz nas wrażliwości na nauczanie Jezusa Chrystusa,na Odwieczne Słowo Boże.                                                                                             
it / maz, 2009-08-26                                                                                 ——————————————————————

W Częstochowie staramy  się być  raz w  roku. Ja i rodzice. Tam  czuję się jak  w  domu… Bardzo lubię uczestniczyć w  Apelu Jasnogórskim, śpiewać ‘’Bogurodzicę”.Jednak tym roku Apel przeżywałam szczególnie, ponieważ w tym dniu obchodziłam  swoje urodziny. Nie każdy ma szczęście obchodzić    urodziny na Jasnej Górze.

Akurat nie było za dużo ludzi i mogłam podjechać  pod sam Obraz… Mogłam spojrzeć w oczy   Czarnej  Madonnie…………                

Read more

FILON cd…

 Filon znikł… Zawsze (odkąd go wypuściliśmy),kiedy budziłam się rano słyszałam jak śpiewa.

Rozpoznawałam jego śpiew bo był inny niż wszystkie. Od kilku dni już go nie słychać.

Przestał do nas przylatywać, przedtem bywał kilka razy dziennie.

Są trzy możliwości jego zniknięcia : albo poleciał za daleko i nie może trafić do domu,

                                                 albo zjadł go kot sąsiadów,

                                                  albo ktoś go złapał….

Smutno mi……..

Read more

Koronka do Najświętszego Serca Pana Jezusa wg Św. O. Pio

 1. O mój Jezu, Ty powiedziałeś: „Zaprawdę powiadam wam: proście, a otrzymacie, szukajcie, a znajdziecie, pukajcie, a będzie wam otworzone”, wysłuchaj mnie, gdyż pukam, szukam i proszę o łaskę…

Ojcze nasz… Zdrowaś… Chwała Ojcu…

Słodkie Serce Jezusa, w Tobie pokładam nadzieję.

2. O mój Jezu, Ty powiedziałeś: „Zaprawdę powiadam wam: o cokolwiek prosić będziecie Ojca w imię Moje, da wam”, wysłuchaj mnie, gdyż proszę Ojca w imię Twoje o łaskę…

Ojcze nasz… Zdrowaś… Chwała Ojcu…

Słodkie Serce Jezusa, w Tobie pokładam nadzieję.

3. O mój Jezu, Ty powiedziałeś: „Zaprawdę powiadam wam: niebo i ziemia przeminą, ale Moje słowa nie przeminą”, wysłuchaj mnie, gdyż zachęcony Twoimi słowami proszę o łaskę…

Ojcze nasz… Zdrowaś… Chwała Ojcu…

Słodkie Serce Jezusa, w Tobie pokładam nadzieję.

O słodkie Serce Jezusa, dla Ciebie tylko jedno jest niemożliwe: nie mieć litości dla strapionych; dlatego okaż litość nad nami, biednymi grzesznikami i udziel nam łaski, o którą Cię prosimy przez bolesne i Niepokalane Serce Maryi, Twojej i naszej czułej Matki. Amen. Witaj, Królowo, Matko Miłosierdzia… Święty Józefie, Ojcze przybrany Jezusa Chrystusa, módl się za nami.

Witaj Królowo
Witaj Królowo, Matko miłosierdzia, życie, słodyczy i nadziejo nasza, witaj! Do Ciebie wołamy wygnańcy Ewy; do Ciebie wzdychamy jęcząc i płacząc na tym łez padole. Przeto, Orędowniczko nasza, one miłosierne oczy Twoje na nas zwróć, a Jezusa błogosławiony owoc żywota Twojego, po tym wygnaniu nam okaż. O łaskawa, o litościwa, o słodka Panno Maryjo!

 

Read more

„KURNIK”

Bardzo lubię rozwiązywać krzyżówki, grać w różne gry logiczne, karciane. Dlatego ok. 3 lat temu zarejestrowałam się w „ kurniku ” i grywam tam dosyć często.
Jednak dlatego , że mam niesprawne ręce, gram bardzo powoli, ciężko jest mi klikać myszką .
 Można tam ustawić sobie czas gry. Ja zawsze mam ustawione 30 min. Wtedy mogę w miarę spokojnie sobie grać. Niestety to denerwuje niektórych graczy, poganiają mnie i wyzywają. Dlatego już na początku do mojego ‘’profilu’’ wpisałam :
„Jestem osobą niepełnosprawną na wózku inwal.w karty gram powoli bo mam chore ręce. Piszę o tym tylko dlatego, ponieważ niektórzy gracze mnie poganiają i wyzywają .To przykre………. to nie moja wina…”.
Z reguły to pomagało, kiedy gracz zaczynał się niecierpliwić – odsyłałam go do ‘’ profilu’’- czytał , czasami przepraszał i graliśmy dalej.
Nie zawsze jednak tak było … Raz, wszedł do mnie jeden gracz i zaczęliśmy 1000. Kiedy zorientował się, że gra ustawiona jest na 30 min kazał mi zmniejszyć czas. Odpowiedziałam, że nie mogę .
Zaczął mnie wtedy strasznie wyzywać. Używał słów jakie nie przystoi w tym miejscu przytaczać Te na ‘’k…’’ i ‘’ch…’’ były najłagodniejsze….
Odesłałam go do „profilu”.
Nie zareagował… Za to zaczął bombardować mnie jeszcze gorszymi wyzwiskami. Jakby był w transie. A mi zaczęły ‘’więdnąć’’ uszy od samego czytania……. .Tłumaczyłam, że mam chore ręce…
Nie reagował.
Zdenerwowałam się i pomyślałam „ dosyć tego. Czy ja muszę tego wszystkiego wysłuchiwać! ? Nie chcę i nie muszę!! Wychodzę stąd ! Najwyżej policzą mi to jako ’’ ucieczkę’’.
Już miałam wyjść kiedy nadeszła moja siostra. Pokazałam jej te „’teksty” i mówię , że mam tego dosyć i wychodzę…
 „Jeśli ktoś ma stąd wychodzić to na pewno nie ty- oburzyła się- to on cię obraził. Nie?
Mogę coś napisać w twoim imieniu? ‘’ –spytała. Pozwoliłam.
„ Ja jestem niepełnosprawna fizycznie a ty umysłowo”.
Przeczytał i zamilkł. Za chwilę sam uciekł ….

Ale nie wszyscy są tacy. Większość to cierpliwi, wyrozumiali, mądrzy i kulturalni ludzie. Wiedzą że jestem chora i muszę grać trochę wolniej. I wcale im to nie przeszkadza , wręcz przeciwnie sami zapraszają mnie do gry.
Wszystko zależy od człowieka…………  

 

Read more

ROZMYŚLANIA

Jaki był największy cud Pana Jezusa?  Uzdrowienia? Wskrzeszenie córeczki Jaira  czy Swojego przyjaciela  Łazarza? Cudowne rozmożenie chleba? Owszem nie podlega wątpliwości to były wielkie cuda. Potwierdzały Jego Boskość. Miłość do człowieka.

Jednak według mnie największym cudem  Jezusa było Jego ukrzyżowanie i śmierć na  Krzyżu.  Dlaczego?

On Wszechmogący Bóg :

” Nie miał On wdzięku ani też blasku,
aby na Niego popatrzeć,
ani wyglądu, by się nam podobał.
Wzgardzony i odepchnięty przez ludzi,
Mąż boleści, oswojony z cierpieniem,
jak ktoś, przed kim się twarze zakrywa3,
wzgardzony tak, iż mieliśmy Go za nic.
Lecz On się obarczył naszym cierpieniem,
On dźwigał nasze boleści4,
a myśmy Go za skazańca4uznali,
chłostanego przez Boga i zdeptanego.
Lecz On był przebity za nasze grzechy,
zdruzgotany za nasze winy.
Spadła Nań chłosta zbawienna dla nas,
a w Jego ranach jest nasze zdrowie5.
Wszyscyśmy pobłądzili jak owce,
każdy z nas się obrócił ku własnej drodze6,
a Pan zwalił na Niego
winy nas wszystkich.
7 Dręczono Go, lecz sam się dał gnębić,
nawet nie otworzył ust swoich.
Jak baranek na rzeź prowadzony,
jak owca niema wobec strzygących ją,
tak On nie otworzył ust swoich.
Po udręce i sądzie zostałusunięty9;
a kto się przejmuje Jego losem?10
Tak! Zgładzono Go z krainy żyjących;
za grzechy mego ludu11został zbity na śmierć.
Grób Mu wyznaczono między bezbożnymi,
i w śmierci swej był [na równi] z bogaczem12,
chociaż nikomu nie wyrządził krzywdy
i w Jego ustach kłamstwo nie postało.
10 Spodobało się Panu zmiażdżyć Go cierpieniem.
Jeśli On wyda swe życie na ofiarę za grzechy,
                                               Iz 53

Kiedyś słyszałam takie  określenie,  że „Bóg oszalał z miłości do nas”  To prawda – pomyślałam– bo czy to  nie szaleństwo  dać się ukrzyżować z miłości do Swojego stworzenia, Swoich dzieci? Dzieci krnąbrnych nieposłusznych , wiedzących wszystko lepiej, grzeszników którzy tyle razy zdradzili Swego Stwórcę? Jezus nazywa nas Swoimi przyjaciółmi…. Ciebie i mnie…

Na krzyżu  mógł powiedzieć tylko jedno słowo ” NIE”!  Oprawcy oczekiwali, że coś się stanie  (może na przykład zejdzie  z krzyża) czekali na jakiś cud. Tymczasem byli świadkami największego cudu.  Bóg umiera  za człowieka!!! Z   miłości do nas… NIESAMOWITE !!!

Jezus na krzyżu   powiedział „ PRAGNĘ „ . I był   największy CUD!

Read more

FILON

     Jak już wiecie mam w domu papugę Rozellę    Królewską. Kupiłam ją (a właściwie jego) dwa lata temu. Filon od początku baaardzo bał się ręki. Był agresywny. Chciałam go oswoić ale nie wychodziło… do czasu………  Otóż chyba na początku maja ktoś (nie wiem kto) otworzył mu klatkę, kiedy stała na dworze i  Filon skorzystał z okazji . Wyfrunął i znikł w lesie. Myślałam ,że już go nie zobaczę, że zdechnie z głodu albo inne  ptaki go rozszarpią…Kilka dni go wszyscy szukali (słychać było jego śpiew.Niestety poszukiwania nie dały rezultatu. Martwiłam się, że albo zdechnie z  głodu albo inne ptaki go rozszarpią…………………….
   Już pogodziliśmy się z jego zniknięciem. 
Któregoś dnia mama poszła do ogrodu, patrzy …a Filon siedzi na czereśni  i obżera owoce .Przyniosła jego klatkę do ogrodu i jego ulubione sucharki (dałby się za nie sprzedać ). Mama pokazała sucharek Filonowi i  włożyła go do klatki. Po chwili Filon siedział w klatce i obgryzał sucharka.  Mama przyniosła klatkę z  Filonkiem do domu.         Cały dzień i cała noc Filon spał. Był bardzo zmęczony. Kiedy się obudził zaczął wrzeszczeć, bić skrzydłami o klatkę. Wypuściliśmy go, polatał po domu i ” na sucharka” wszedł do klatki. Kiedy zjadł znowu zaczął  krzyczeć, przykryliśmy go, żeby był cicho – nie pomogło wrzeszczał tak głośno,że nie szło wytrzymać……… Wytrzymaliśmy dwa dni …Potem podjęliśmy  decyzję ( ja,mama i tato), tak dalej być nie może, – wypuszczamy go. Cały czas   wypuszczony być nie może bo wszędzie brudzi,a w klatce nie może wytrzymać…Wypuściliśmy go. Od tej pory Filon stał się inny, bardziej oswojony. Zamieszkał u kur, robi konkurencję kogutowi,  lata po okolicy a do nas przylatuje  kilka razy dziennie ,czasem wchodzi do domu, chodzi po stole, siada mi na głowie, na biurku,posiedzi, posiedzi i odleci do kur. Tato zrobił mu taki domek i tam sobie  przesiaduje. Na noc zawsze przylatuje do domu.

Śmiejemy się, że mamy oryginalnego ptaka.

Read more

WNIEBOWZIĘCIE NMP

Prawdęo Wniebowzięciu NMP ogłosił jako dogmat wiary papież Pius XII 1 listopada 1950r. w Konstytucji apostolskiej „Munificentissimus Deus”:

„…powagąPana naszego Jezusa Chrystusa, świętych Apostołów Piotra i Pawła i Naszą,ogłaszamy, orzekamy i określamy jako dogmat objawiony przez Boga: żeNiepokalana Matka Boga, Maryja zawsze Dziewica, po zakończeniu ziemskiego życiaz duszą i ciałem została wzięta do chwały niebieskiej” (Breviarium fideiVI, 105)

WniebowzięcieMaryi Orzeczenie to Ojciec święty wypowiedział uroczyście w bazylice św. Piotraw obecności prawie 1600 biskupów i niezliczonych tłumów wiernych. Orzeczenie tooparł nie tylko na dogmacie, że kiedy przemawia uroczyście jako wikariuszJezusa Chrystusa na ziemi w sprawach  prawd wiary i obyczajów, jestnieomylny, ale także dlatego, że ta prawda była od dawna w Kościele uznawana.Papież ją tylko przypomniał, swoim najwyższym autorytetem potwierdził iusankcjonował.

Przekonanieo tym, że Pan Jezus nie pozostawił ciała swojej Matki na ziemi, ale jeuwielbił, uczynił podobnym do swojego ciała w chwili zmartwychwstania i zabrałdo nieba, było powszechnie wyznawane w Kościele katolickim. Już w VI wiekucesarz Maurycy (582-602) polecił obchodzić na Wschodzie w całym swoim państwie15 sierpnia osobne święto dla uczczenia tej tajemnicy. To oznacza, że święto tomusiało lokalnie istnieć już wcześniej,przynajmniej w V w. W Rzymie istnieje toświęto z całą pewnością w wieku VII.Wiemy bowiem, że papież św. Sergiusz I(687-701) ustanawia na tę uroczystość procesję. Papież Leon IV (+ 855) dodał dotego święta wigilię i oktawę. Z pism św. Grzegorza z Tours (+ 594) dowiadujemysię, że w Galii istniało to święto już w VI w. Obchodzono je jednak nie 15sierpnia, ale 18 stycznia. W mszale na to święto, używanym wówczas w Galii,czytamy, że jest to „jedyna tajemnica, jaka się stała dla ludzi -Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny”. W prefacji zaś są słowa:

Tę,która nic ziemskiego za życia nie zaznała, słusznie nie trzyma w zamknięciuskała grobowa.

UOrmian uroczystość Wniebowzięcia Maryi rozpoczyna nowy okres roku kościelnego.Liturgia ormiańska na ten dzień mówi m.in.:

Dziśduchy niebieskie przeniosły do nieba mieszkanie Ducha Świętego. (…)Przeżywszy w swym ciele życie niepokalane, zostałaś dzisiaj owinięta przezApostołów, a przez wolę Bożą uniesiona do królestwa swojego Syna.

Wliturgii abisyńskiej, czyli etiopskiej, w tę uroczystość Kościół śpiewa:

Wtym dniu wzięte jest do nieba ciało Najświętszej Maryi Panny, Matki Bożej,naszej Pani.

15sierpnia obchodzą pamiątkę tej tajemnicy również Chaldejczycy, Syryjczycy iMaronici. Kalendarz koptyjski pod dniem 21 sierpnia opiewa Wniebowzięcie ciałaMatki Bożej do nieba.

WniebowzięcieMaryi Bywają różne nazwy dzisiejszej uroczystości: WzIęcie, Przejście,Zaśnięcie, Odpocznienie Maryi itp. Nie wszyscy Ojcowie Kościoła, zwłaszcza naWschodzie, byli przekonani o fizycznej śmierci Matki Najświętszej. Dlategotakże Pius XII w swojej Konstytucji Apostolskiej nie mówi nic o śmierci, ajedynie o chwalebnym uwielbieniu ciała Maryi i jego wniebowzięciu. Kościół nierozstrzygnął zatem, czy Maryja umarła i potem została wzięta do nieba z ciałemi duszą, czy też przeszła do chwały nie umierając, lecz „zasypiając”,jak głosi wschodnia tradycja.

Niemniejjasne i stanowcze są wypowiedzi Ojców Kościoła. Na Zachodzie pierwszą wzmiankęo tym niezwykłym przywileju Maryi podaje św.Grzegorz z Tours: (+ 594):

Iznowu przy Niej stanął Pan, i kazał Jej przyjąć święte ciało i zanieść wchmurze do nieba, gdzie teraz połączywszy się z duszą zażywa wraz z wybranymidóbr wiecznych, które się nigdy nie skończą.

Wieluprzyjmuje jak najchętniej, że Maryja dzisiaj przez Syna Swego (…) do pałacówniebieskich z ciałem została wyniesiona.

Św.Fulbert z Chartres (+ 1029) pisze podobnie

Chrześcijańskapobożność wierzy, że Bóg Chrystus, Syn Boży,Matkę swoją wskrzesił i przeniósłJą do nieba.

Św.Piotr Damiani (+ 1072) tak opiewa wielkość tajemnicy dnia Wniebowzięcia:

Wielkito dzień i nad inne jakby jaśniejszy, w którym Dziewica królewska zostaławyniesiona do tronu Boga Ojca i posadzona na tronie.(…) Budzi ciekawośćaniołów, którzy Ją pragną zobaczyć. Zbiera się cały zastęp aniołów, aby ujrzećKrólową, siedzącą po prawicy Pana Mocy w szacie złocistej w ciele zawszeniepokalanym.

Zinnych świętych można by wymienić: św. Anzelma (+ 1109),św. Piotra z Poitiers(+ 1112), św. Bernarda (+ 1153) i św. Bernardyna (+1444).

WniebowzięcieMaryi Najpiękniej jednak o tej tajemnicy piszą Ojcowie Wschodu. Św. JanDamasceński (+ ok. 749) podaje, jak cesarzowa Pulcheria (ok. roku 450)wystawiła kościół ku czci Matki Bożej w Konstantynopolu i prosiła listowniebiskupa Jerozolimy Juwenalisa o relikwie Matki Bożej. Juwenalis odpisuje jej nato, że relikwii takich nie ma, gdyż ciało jej zostało wzięte do nieba „jakto wiemy ze starożytnego i bardzo pewnego podania”. Z kolei św. JanDamasceński opisuje śmierć Maryi Panny w otoczeniu Apostołów:

Kiedyzaś dnia trzeciego przybyli do grobu, aby opłakiwać Jej zgon, ciała już Maryinie znaleźli.

Kazanieswoje kończy refleksją:

Tojedynie mogli pomyśleć, że Ten, któremu podobało się wziąć ciało z DziewicyMaryi i stać się człowiekiem; Ten, który zachował Jej nie naruszone dziewictwonawet po swoim narodzeniu, uchronił Jej ciało od skażenia i przeniósł je donieba przed powszechnym ciał zmartwychwstaniem.(…) W czasie tegowniebowzięcia, o Matko Boża, wojska anielskie przejęte radością i czcią okryłyswoimi skrzydłami Twoje ciało, wielki namiot Boży.

Św.Modest, biskup Jerozolimy (+ 634), niemniej pewnie  opowiada się zatajemnicą Wniebowzięcia Maryi:

Jakonajchwalebniejszą Matkę Chrystusa, Zbawcy naszego,który jest dawcą życia inieśmiertelności, wskrzesił Ją z grobu i wziął do siebie w sposób sobie wiadomy.

Św.Andrzej z Krety (+ 740):

Byłto zaiste nowy widok, przechodzący siły rozumu, gdy niewiasta, która swojączystością przewyższała niebian w ciele (swoim) weszła do niebieskichprzybytków. Jak przy narodzeniu Chrystusa nienaruszonym był Jej żywot, tak samopo Jej śmierci nie rozsypało się Jej ciało. O dziwo! Przy porodzeniu pozostałanieskażoną i w grobie również nie uległa zepsuciu.

Św.German, patriarcha Konstantynopola (+ 732) w kilku kazaniach sławi tętajemnicę, a nawet opisuje przymioty ciała Maryi po jej wzięciu do nieba:

Najświętszeciało Maryi już powstaje z martwych, jest lekkie i duchowe, gdyż zostało jużprzemienione na zupełnie nieskazitelne i nieśmiertelne. (…) Tak jak napisano,jesteś piękna i Twoje dziewicze ciało jest święte, jest przybytkiem Boga idlatego zostało zachowane od obrócenia się w proch. (…) Niemożliwym było, abyTwoje ciało, to naczynie godne Boga, w proch się rozsypało po śmierci. (…)Ciało Twoje dziewicze jest całkiem święte, choć jest ciałem ludzkim. Ponieważdostąpiło najdoskonalszego żywota nieśmiertelnego(…) nie może ulec śmierci.

Św.Kosma, biskup z Maiouma (+ 743), mówi:

RodzącBoga, Niepokalana, zdobyłaś palmę zwycięstwa nad naturą, (…) zmartwychwstałaśdla wieczności. Grób i śmierć nie mogą zatrzymać pod swoją władzą Bogurodzicy.

WniebowzięcieMaryi Teolodzy Kościoła usiłują nie tylko stwierdzić fakt istnienia tejtajemnicy, ale także go uzasadnić. O tej tajemnicy pisali św. Tomasz z Akwinu(+ 1274), św. Albert Wielki (+ 1280), Jan Gerson (+ 1429), Suarez (+ 1617) iinni. Kiedy w XV w. Jan Marcelle w kazaniu na Wniebowzięcie Maryi wypowiedziałzdanie, że „nie jesteśmy wcale zobowiązani pod grzechem śmiertelnymwierzyć, że Maryja została z ciałem do nieba wziętą”, gdyż nie jest todogmat, cały fakultet uniwersytetu paryskiego wystąpił z całą stanowczościąprzeciwko niemu i zażądał, by te słowa odwołał,gdyż tego rodzaju wypowiedźpobrzmiewa herezją i jest sprzeczna z ogólnie wyznawaną prawdą.

Pisarzekościelni podkreślają, że skoro Matka Chrystusowa była poczęta bez grzechu,skoro Bóg obdarzył Ją przywilejem Niepokalanego Poczęcia, to konsekwencją tegojest, że nie podlegała prawu śmierci. Śmierć bowiem jest skutkiem grzechupierworodnego. Ponadto nie wypadało, aby ciało, z którego Chrystus wziął swojąludzką naturę, miało podlegać rozkładowi.Chrystus, którego ciało Bóg zachowałod zepsucia, mógł zachować od skażenia także ciało swojej Matki. Wreszcietajemnica zmartwychwstania i wniebowzięcia jest przewidziana dla wszystkichludzi, dlatego nie sprzeciwia się rozumowi,aby Chrystus dla swojej Rodzicielkiprzyspieszył ten dzień.

Dlaczegojednak dopiero od VI w. ta prawda przenika tak mocno świadomość wierzących? WKościele jest więcej takich prawd, które rozwijały się i zostały wyjaśnionedefinitywnie później. Tak było np. odnośnie osoby Jezusa Chrystusa, gdywystępowano przeciwko Jego naturze Boskiej, dwóm naturom, dwóm wolom (arianizm,nestorianizm, monofizytyzm), a nawet przeciwko jego naturze ludzkiej.Ogłoszenie prawdy o Wniebowzięciu Maryi jako dogmatu wiary byłoprzypieczętowaniem i ukoronowaniem starożytnej tradycji Kościoła.

WniebowzięcieMaryi Według przekazów Tradycji Matka Boża ostatnie lata swego życia spędziła wJerozolimie w pobliżu Wieczernika albo w Efezie. Większość badaczy przychylasię do pierwszej możliwości. Istnieje przekaz, że św. Jan Apostoł opuściłZiemię Świętą w czasie pierwszego wielkiego prześladowania Kościoła w roku 34 iudał się z Maryją do Efezu. Chciał Ją w ten sposób uchronić przedniebezpieczeństwami prześladowań. Jednakże w pierwotnej literaturzechrześcijańskiej nie ma żadnej wzmianki o takiej podróży. Ponadto ustalono, żeśw. Jan udał się do Efezu dopiero ok. 68 roku, Maryja miałaby wtedy około 85-90lat. Św. Paweł Apostoł, który wkrótce po śmierci Chrystusa przybył do Efezu,nic nie wspomina, aby przed nim w tym mieście był św. Jan z Maryją. Nienapotkał tam też żadnych śladów chrześcijaństwa. read more

Read more

MAMA

Czy zapytaliście się kiedyś siebie, w jaki sposób Pan Bóg wybiera matki upośledzonych dzieci?

Postaraj się wyobrazić sobie Boga, który daje wskazówki swym aniołom zapisującym wszystko w swej olbrzymiej księdze.
< Małecka, Maria, syn. Święty patron, Mateusz >
< Kurkowiak, Barbara, córka. Święta Patronka, Cecylia >
< Michalewska, Janina, bliźniaki, Święty patron… niech będzie Gerard i Terencjusz >

Wreszcie mówi z uśmiechem do anioła jakieś imię:
< Tej damy dziecko upośledzone >.
A na to ciekawski anioł:
< Dlaczego właśnie tej, Panie? Jest taka szczęśliwa >.
< Właśnie tylko dlatego – mówi uśmiechnięty Bóg. – Czy mógłbym powierzyć upośledzone dziecko kobiecie, która nie wie, czym jest radość? Byłoby to okrutne >.
< Ale czy będzie miała cierpliwość? >, pyta anioł.
< Nie chcę, żeby miała nazbyt dużo cierpliwości, bo utonęłaby w morzu łez, roztkliwiając się nad sobą i nad swoim bólem. A tak, jak jej tylko przejdzie szok i bunt, będzie potrafiła sobie ze wszystkim poradzić >.
< Panie, wydaje mi się, że ta kobieta nie wierzy nawet w Ciebie >.
Bóg uśmiechnął się:
< To nieważne. Mogę temu przeciwdziałać. Ta kobieta jest doskonała. Posiada w sobie właściwą ilość egoizmu >.
Anioł nie mógł uwierzyć swoim uszom.
< Egoizmu? Czyżby egoizm był cnotą? >.
Bóg przytaknął.
< Jeśli nie będzie potrafiła od czasu do czasu rozłączyć się ze swoim synem, nie da sobie nigdy rady. Tak, taka właśnie ma być kobieta, którą obdaruję dzieckiem dalekim od doskonałości. Kobieta, która teraz nie zdaje sobie jeszcze sprawy, że kiedyś będą jej tego zazdrościć.
Nigdy nie będzie pewna żadnego słowa. Nigdy nie będzie ufała żadnemu swemu krokowi. Ale, kiedy jej dziecko powie po raz pierwszy „mamo”, uświadomi sobie cud, którego doświadczyła. Widząc drzewo, zachód słońca lub niewidome dziecko, będzie potrafiła bardziej niż ktokolwiek inny dostrzec moją moc.
Pozwolę jej, aby widziała rzeczy tak jasno, jak ja sam widzę (ciemnotę, okrucieństwo, uprzedzenia), i pomogę jej, aby potrafiła wzbić się ponad nie. Nigdy nie będzie samotna. Będę przy niej w każdej minucie i w każdym dniu jej życia, bo to ona w tak troskliwy sposób wykonuje swoją pracę, jakby była wciąż przy mnie.
< A święty patron? >, zapytał anioł, trzymając zawieszone w powietrzu gotowe do pisania pióro.
Bóg uśmiechnął się.
< Wystarczy jej …… lustro>.

———————————————————

I tak Pan Bóg wybrał mi MAMĘ   hihi 

Read more

ROCZEK :)

       Właśnie uświadomiłam sobie,że mój blog kończy rok  haha .  Chciałam przy tej okazji podziękować wszystkim, którzy go czytają i komentują moje notki hahaha. DZIĘKUJĘ ! 

Read more

DZIECIĘCE PORAŻENIE MÓZGOWE

Porażenie mózgowe dziecięce jest stanem spowodowanym przez uszkodzenie tych części mózgu,które są odpowiedzialne za właściwą kontrolę mięśni i całego ciała.Uszkodzenie to zazwyczaj ma miejsce przed, w trakcie lub tuż po porodzie. Mimo, iż same objawy mogą z czasem ulegać zmianie, z definicji porażenie mózgowe nie jest chorobą postępującą ani zaraźliwą.Stopień porażenia mózgowego może się wahać od łagodnego do umiarkowanego lub ciężkiego, jednak w sytuacji gdy u pacjenta obserwujemy pogarszanie się stanu klinicznego, problem może mieć inną przyczynę niż porażenie mózgowe.

Lekarze stawiają diagnozę porażenia mózgowego dziecięcego poprzez badanie możliwości ruchowych i odruchów, sprawdzenie opisu medycznego i zastosowanie różnorodnych badań specjalistycznych.

Do objawów mózgowego porażenia dziecięcego należą trudności z czynnościami motoryki małej np. z pisaniem lub korzystaniem z nożyczek, trudnościami z utrzymaniem równowagi lub chodzeniem, ruchy mimowolne. Niektórzy pacjenci,cierpiący z powodu porażenia mózgowego, wykazują również inne zaburzenia, takie jak ataki epilepsji lub opóźnienie rozwoju umysłowego. Niemowlęta z porażeniem mózgowym często osiągają kolejne etapy rozwojowe, takie jak nauka przejścia z pronacji do supinacji,siadu, czworakowania czy chodu, z opóźnieniem.

Przyczyną porażenia mózgowego dziecięcego może być przebyta w trakcie ciąży choroba, przedwczesny poród, lub niedotlenienie dziecka. MPDź może również nastąpić na wczesnym etapie życia w wyniku wypadku, zatrucia ołowiem, infekcji wirusowej, przemocy stosowanej wobec dziecka lub z innych przyczyn. Głównym powodem jest niewystarczająca ilość tlenu lub słaby dopływ tlenu do mózgu płodu lub noworodka. Może być to spowodowane przedwczesnym odklejeniem łożyska, niewłaściwą pozycją przy porodzie, przedłużającą się akcją porodową, lub zbyt gwałtownie przebiegającym porodem, lub też problemami z pępowiną. Inne przyczyny  mogą być związane z wcześniactwem, RH lub niezgodnością grup krwi rodziców, przebyciem przez matkę różyczki lub innej choroby wirusowej we wczesnym okresie ciąży, bądź mikroorganizmów atakujących centralny system nerwowy noworodka. Brak właściwej opieki w okresie ciąży może też być jednym z czynników. Mniej powszechnym typem porażenia mózgowego jest mózgowe porażenie dziecięce nabyte: najczęstszą przyczyną jest uszkodzenie mózgu, zazwyczaj w wyniku wypadku samochodowego, upadku lub przemocy wobec dziecka.

Pomimo, iż upośledzenie ruchowe u pacjentów z mózgowym porażeniem dziecięcym różnią się w znacznym stopniu u poszczególnych pacjentów, wyróżnia się jednak trzy główne typy dziecięcego porażenia mózgowego:
– Porażenie Spastyczne jest najbardziej powszechną postacia MPDź, charakteryzująca się zbyt wysokim napięciem mięśniowym. Ruchy są sztywne, zwłaszcza w obrębie nóg, rąk i/lub pleców. Dzieci z tą postacią MPDź  niezgrabnie przestawiają nogi,wykręcając nogi do środka lub krzyżując je w trakcie prób chodu.

Atetotyczne MPDź (nazywane również MPDź dyskinetycznym) może obejmować całe ciało pacjenta i charakteryzują je powolne, niekontrolowane ruchy ciała iniskie napięcie mięśniowe, co utrudnia choremu siedzenie w pozycji wyprostowanej i chodzenie.

Postać mieszana MPDź charakteryzuje się połączeniem wyżej wymienionych objawów. Pacjenci mogą mieć zarówno wysokie jak i niskie napięcie mięśniowe. Niektóre mięśnie są zbyt napięte, inne są zbyt rozluźnione, dając połączenie sztywności i ruchów mimowolnych.

Do opisania stanu klinicznego pacjenta, używa się również następujących określeń: 
Diplegia – Porażenie obustronne oznacza, że porażone są tylko nogi.
Hemiplegia – Porażenie połowicze oznacza, że ręka i noga po jednej stronie są porażone
Quadriplegia– Porażenie czterokończynowe oznacza, że zarówno nogi jak i ręce są porażone, nieraz również porażone są mięśnie twarzy i tułowia.

Nie istnieje rehabilitacja standardowa, która byłaby skuteczna dla wszystkich pacjentów. Leki mogą być stosowane w celu kontrolowania ataków epileptycznych i skurczy mięsni. Zaopatrzenie ortopedyczne np.ortezy mogą być zastosowane w celu utrzymania stopy we właściwym ułożeniu w czasie gdy dziecko stoi lub chodzi. Specjalnie wykonane ortezy mogą ułatwić pacjentowi wykorzystanie rąk. Różnorodny sprzęt rehabilitacyjny i przystosowane zabawki mogą być zastosowane w celu umożliwienia pacjentowi zabawy w czasie ćwiczeń usprawniających ich ciało. Czynności takie jak pływanie lub jazda konna mogą pomóc we wzmocnieniu osłabionych mięśni i rozluźnieniu mięśni napiętych. Ponadto pacjenci cierpiący z powodu dziecięcego porażenia mózgowego mogą wymagać różnorodnych rodzajów terapii by przezwyciężyć ograniczenia wynikające z ich choroby.  Fizjoterapia pomaga w rozwinięciu siły mięśniowej na przykład nóg i tułowia, jak również pomaga w rozwinięciu takich umiejętności jak chód, siad i utrzymywanie równowagi. Terapia zajęciowa rozwija czynności motoryki małej takie jak umiejętność ubrania się, jedzenia, pisania i innych zajęć życia codziennego.Terapia logopedyczna może pomóc pacjentom w rozwinięciu umiejętności komunikacji, ze szczególnym skupieniem się na mowie, która może być utrudniona przez problemy wynikające z napięcia mięśniowego w obrębie języka i gardła.

———————————————————————
Mam napięcie spastyczne,silne ruchy mimowolne i mówię bardzo niewyraźnie.

Read more

LIST DO PANA J.W.

Witam,
Jestem osobą niepełnosprawną, poruszam się na wózku inwalidzkim. Podobnie jak Pan – maluję.
Kilka dni temu byłam z rodzicami w Kazimierzu.Podczas zwiedzania miasteczka zobaczyliśmy Pana galerię.Bardzo się ucieszyłam,
ponieważ jestem wielbicielką Pana twórczości i bardzo chciałam zobaczyć Pana obrazy.
Ażebym mogła znaleźć się w galerii trzeba było otworzyć drugą połowę drzwi, gdyż przez jedną wózek nie mógł się zmieścić. Poprosiliśmy panią,która pilnowała Pana galerii, żeby otworzyła drugą połowę drzwi.
Pani powiedziała, że drzwi nie otworzy bo potem ciężko je zamknąć.
Nie wpuściła mnie do Pana galerii… Odeszliśmy z kwitkiem, a mi zrobiło się bardzo przykro…
Nie wiem czy jeszcze kiedykolwiek będę w Kazimierzu, chyba nie… (mieszkam na drugim końcu Polski). Gdyby się jednak zdarzyło, że tak,
to chciałabym zobaczyć Pana obrazy.
Radziłabym więc zmienić albo obsługę galerii, albo wymienić drzwi na szersze. A najlepiej jedno i drugie  hehehe 
Z pozdrowieniami

Read more

BOŻE CIAŁO

                       

                                                      Pamiątkę ustanowienia Najświętszego Sakramentu obchodzi Kościół właściwie w Wielki Czwartek. Jednak wówczas Chrystus rozpoczyna swoją mękę. Dlatego od XIII wieku Kościół obchodzi osobne święto Bożego Ciała, aby za ten dar niezwykły Chrystusowi w odpowiednio uroczysty sposób podziękować.

Inicjatorką ustanowienia tego święta była św. Julianna z Cornillon (1193-1258). Kiedy była przeoryszą klasztoru augustianek w Mont Cornillon w pobliżu Liege, w roku 1245 została zaszczycona objawieniami, w których Chrystus żądał ustanowienia osobnego święta ku czci Najświętszej Eucharystii. Pan Jezus wyznaczył sobie nawet dzień uroczystości Bożego Ciała – czwartek po niedzieli Świętej Trójcy. Biskup Liege, Robert, po naradzie ze swoją kapitułą i po pilnym zbadaniu objawień, postanowił wypełnić życzenie Pana Jezusa. W roku 1246 odbyła się pierwsza procesja eucharystyczna.

Jednak w tym samym roku biskup Robert zmarł. Wyższe duchowieństwo miasta za namową teologów uznało krok zmarłego ordynariusza za przedwczesny, a wprowadzenie święta pod taką nazwą za wysoce niewłaściwe. Co więcej, omalże nie oskarżono św. Julianny o herezję. Karnie została przeniesiona z klasztoru w Mont Cornillon na prowincję (1247). Na interwencję archidiakona katedry w Liege, Jakuba, kardynał Hugo po ponownym zbadaniu sprawy zatwierdził jednak święto. W roku 1251 ponownie archidiakon Jakub poprowadził więc ulicami Liege procesję eucharystyczną. Pan Jezus hojnie wynagrodził za to gorliwego kapłana. Syn szewca z Troyes (Szampania) został wkrótce biskupem w Verdun, patriarchą Jerozolimy i ostatecznie papieżem (1261-1264). Panował jako Urban IV. On to w roku 1264 wprowadził do Rzymu uroczystość Bożego Ciała.

Impulsem bezpośrednim do ustanowienia święta miał być cud, jaki wydarzył się w Bolsena. Kiedy tam kapłan odprawiał Mszę świętą, po Przeistoczeniu kielich trącony ręką przechylił się tak nieszczęśliwie, że wylało się kilkanaście czy kilkadziesiąt kropel krwi Chrystusa na korporał. Przerażony kapłan ujrzał, że postacie wina zmieniły się w postacie krwi. Zawiadomiony o tym cudzie papież, który przebywał wówczas w pobliskim mieście Orvieto, zabrał ten święty korporał. Do dnia obecnego znajduje się on w bogatym relikwiarzu w katedrze Orvieto. Dotąd widać na nim plamy. W czasie procesji Bożego Ciała obnosi się zamiast monstrancji. Korzystając, że na dworze papieskim w Orvieto był wówczas św. Tomasz z Akwinu, papież Urban IV polecił mu opracowanie tekstów liturgicznych do Mszy świętej i do Liturgii Godzin kapłańskich. Wielki doktor Kościoła uczynił to po mistrzowsku. Tekstów tych używa się do dziś – zwłaszcza często śpiewany jest hymn Pange lingua (Sław, języku…) – i jego dwie ostatnie zwrotki (Przed tak wielkim Sakramentem).

Papież Klemens V odnowił święto (1314), które po śmierci Urbana zaczęło zanikać. Papież Jan XXII (+ 1334) zatwierdził je na cały Kościół. Od czasu papieża Urbana VI uroczystość Bożego Ciała należy do głównych świąt w roku liturgicznym Kościoła (1389). Pierwsza wzmianka o procesji w to święto pochodzi z Kolonii z roku 1277. Od wieku XIV spotykamy się z nią w Niemczech, Anglii, Francji, Hiszpanii i w Mediolanie. Od wieku XV przyjął się w Niemczech zwyczaj procesji do czterech ołtarzy. Msze święte przy wystawionym Najświętszym Sakramencie wprowadzono w wieku XV. Do roku 1955 obowiązywała także oktawa, w czasie której Chrystus Pan odbierał wyrazy przebłagania, hołdu, dziękczynienia i błagania. Na prośbę Episkopatu Polski w Polsce został zachowany zwyczaj obchodzenia oktawy, choć nie ma ona już charakteru liturgicznego.

 

Po raz pierwszy z procesją Bożego Ciała na terenie Polski spotykamy się już w XIV wieku w Płocku i we Wrocławiu. Od wieku XVI wprowadzono z Niemiec zwyczaj śpiewania czterech Ewangelii przy czterech ołtarzach. Istnieje on do dnia dzisiejszego.

 ————————————————————–

 

Zróbcie mu miejsce, Pan idzie z nieba, * Pod przymiotami ukryty chleba!
Zagrody nasze widzieć wychodzi * I, jak się dzieciom Jego powodzi.
Otocz Go wkoło, rzeszo wybrana, * Przed Bogiem Twoim zginaj kolana!
Pieśń chwały Jego śpiewaj z weselem, * On twoim Ojcem, On przyjacielem.
Nic dosyć było to dla człowieka, * Że na ołtarzu codzień go czeka:
Sam ludu Swego odwiedza ściany, * Bo nawykł bawić między ziemiany.
Uścielajcie Mu kwiatami drogi, * Którędy Pańskie iść będą nogi!
Okrzyknijcie to na wszystkie strony: * „W środku nas idzie Błogosławiony!”
Straż przy nim czynią Anieli możni, * Nie przystępujcie blisko, bezbożni!
Obyście kiedyś i wy poznali, * Jakiegośmy tu Pana dostali!
On winy nasze darować lubi, * Jego się wsparciem ten naród chlubi.
W domu i w polu daje nam dary, * Serc tylko naszych żąda ofiary.
Niesiemy ci je, Boże, niesiemy! * Dawaj nam łaski, serca dajemy.
I tej zamiany między stronami * Niebo i ziemia będą świadkami.
My nie słyszymy, jak nam niebiosy * Odpowiadają swemi odgłosy.

———————–

Read more

PIĘĆDZIESIĘTNICA

W piątek, 6 czerwca 2003 – według kalendarza żydowskiego 6 dnia miesiąca trzeciego (siwan) – przypada święto Pięćdziesiątnicy, znane również w Polsce pod nazwą “Zielone Świątki”, które obchodzone jest w tym roku przez chrześcijaństwo w niedzielę 8 czerwca. Różnica między terminami tego święta w kalendarzu chrześcijańskim i żydowskim wynika nie tyle z różnych kalendarzy – obydwa sposoby naliczania opierają się bowiem na okresie 50 dni – ile z przyjęcia innej daty wyjściowej. Według kalendarza żydowskiego 16 nisan, czyli dzień kołysania snopa, a dla nas również rocznica zmartwychwstania Pana Jezusa, przypadał w tym roku w piątek, 18 kwietnia, tymczasem chrześcijanie obchodzili rocznicę zmartwychwstania w niedzielę wielkanocną, 20 kwietnia i dlatego Pięćdziesiątnica liczona według kalendarza żydowskiego poprzedza o dwa dni chrześcijańskie Zielone Świątki.

 

Termin Pięćdziesiątnicy, czyli święta Tygodni (hebr. Szawuot), wynika z naliczenia 7 tygodni od 16 nisan, czyli dnia kołysania snopa w dzień po świątecznym sabacie święta Przaśników: “Naliczycie także sobie od dnia pierwszego po sabacie, od dnia, któregoście ofiarowali snop podnoszenia, siedem tygodni zupełnych niech będzie. Aż do pierwszego dnia po siódmym tygodniu naliczycie pięćdziesiąt dni; tedy ofiarować będziecie ofiarę śniedną nową Panu”– 3 Mojż. 23:15-16. Osobliwością tego święta było ofiarowanie dwóch chlebów upieczonych z kwasem: “Z domów waszych przyniesiecie chleby na obracanie tam i sam; dwa chleby, ze dwu dziesiątych części pszennej mąki z kwasem upieczone będą; pierwiastki to Panu” (w. 17). Zwykłe ofiary śniedne (pokarmowe) nie mogły bowiem zawierać kwasu (3 Mojż. 2:11).

 

Święto Pięćdziesiątnicy jest rocznicą dwóch wielkich wydarzeń w historii zbawienia. Pięćdziesiątego dnia po wyjściu Izraelitów z Egiptu Pan Bóg zstąpił na górę Synaj. Izraelici opuścili swoje domy w ziemi Goszen 15 nisan, w noc ofiarowania baranka (2 Mojż. 12:30,41). Pod górę Synaj przyszli pierwszego dnia miesiąca trzeciego (2 Mojż. 19:1 “w tenże dzień”, czyli w nów miesiąca), dokładnie w 45 dniu wędrówki. Drugiego dnia miesiąca trzeciego (siwan) Mojżesz wstąpił na górę (2 Mojż. 19:3), gdzie odebrał od Boga wspaniałą obietnicę “przymierza szczególnej własności” (w. 5). Przedstawił ją starszym i po uzyskaniu ich zapewnienia: “Wszystko, co Pan rzekł, uczynimy”, 4. siwan znów wstąpił do Pana, aby otrzymać polecenie przygotowania ludu na “trzeci dzień” zstąpienia Boga na Synaj. Szóstego dnia miesiąca siwan, w pięćdziesiątym dniu wędrówki Izraela, Bóg przemówił z góry Synaj, oznajmując całej ludzkości dziesięciopunktową konstytucję swego świętego Prawa.

 

Około półtora tysiąca lat później, również 6 dnia miesiąca siwan, miało miejsce drugie wielkie objawienie chwały Bożej, gdy moc ducha świętego zstąpiła na uczniów Jezusa zgromadzonych w domu położonym na górze Syon: “Kiedy nadszedł wreszcie dzień Pięćdziesiątnicy, znajdowali się wszyscy razem na tym samym miejscu. Nagle dał się słyszeć z nieba szum, (…) I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym” – Dzieje Ap. 2:1-4 (BT). W kazaniu, które św. Piotr wygłosił tego dnia, zapowiedziane zostało wypełnienie proroctwa Joela o wylaniu ducha na wszelkie ciało (Joel 3:1 BG 2:28). Wciąż oczekujemy na pełne chwały napełnienie duchem “nowej ofiary śniednej” ziemskiej części królestwa Mesjasza. Liczenie dni od Paschy do Pięćdziesiątnicy jest więc także w pewnym sensie symbolicznym liczeniem dni od śmierci Jezusa do ustanowienia Królestwa Bożego na ziemi, liczeniem dni do trzeciego wielkiego objawienia chwały Bożej na ziemi.

——————————————————————-    

Duchu Ogniu, Duchu Żarze, Duchu Światło

 

Ref.: Duchu Ogniu, Duchu Żarze, Duchu Światło,

Duchu Blasku, Duchu Wichrze i Pożarze,

Ześlij płomień Twojej łaski.

 

1. Chcesz, rozpalisz i rozognisz,

Serca wzniesiesz na wysokość.

Ciemność rzucisz blask pochodni

I rozproszysz grzechu mroki.

 

Ref.: Duchu Ogniu, Duchu Żarze, Duchu Światło,

Duchu Blasku, Duchu Wichrze i Pożarze,

Ześlij płomień Twojej łaski.

 

2. Naszą nicość odbudujesz,

W najpiękniejsze znów struktury.

Tchnieniem swoim świat przesnujesz

W szeleszczących modlitw sznury.

 

3. Z mgieł konkretny kształt wywodzisz

I z chaosu piękno ładu.

Tyś spokojem wśród niezgody,

W bezradności Tyś jest radą.

 

4. Twe zbliżenie zaróżowi

Pulsem życia, wzrostu drżeniem.

Narodzimy się na nowo,

Ciemność stanie się promieniem.

Read more

DZIEŃ MATKI

O Matce pieśń, to pieśń przez łzy, to pieśń bez słów
To cały świat, dziecinnych lat, wskrzeszonych znów
To Matko sny, że jesteś znów tak blisko
Jak wówczas gdy klęczałaś nad kołyską
Za serce twe i świętość warg i dobroć rąk
Jak śpiewać pieśń u twoich nóg bym cicho kląkł
I wybrałbym najświętsze z wszystkich słów i rzekłbym: Matko
I zmilkłbym znów o tobie pieśń, to pieśń bez słów

Przychodzą w życiu dni powodzi,
Gdy wszystko zdradza nas i zawodzi
Gdy pociąg szczęścia w dal odchodzi
Gdy wraca zło do wiary twierdz
Gdy grunt usuwa się jak kładka
Jest wtedy ktoś kto trwa do ostatka
Ktoś kto nie umie zdradzić : Matka
I serce jej, najczystsze z serc

O Matce pieśń, to pieśń przez łzy, to pieśń bez słów
To cały świat, dziecinnych lat, wskrzeszonych znów
To Matko sny, że jesteś znów tak blisko
Jak wówczas gdy klęczałaś nad kołyską
Za serce twe i świętość warg i dobroć rąk
Jak śpiewać pieśń u twoich nóg bym cicho kląkł
I wybrałbym najświętsze z wszystkich słów i rzekłbym: Matko
I zmilkłbym znów o tobie pieśń, to pieśń bez słów .

——————————————————————

               KOCHAM CIĘ MAMO

Read more

CIOCIA MONIŚ

 Kilka tygodni temu, w którąś sobotę, brat, bratowa i ich dwuletni synek Łajek wybrali się na wycieczkę do Książa. Najpierw zwiedzili ogrody a potem poszli na zamek. Podczas zwiedzania sal Łajek zobaczył przed sobą  wózek inwalidzki.

„Wyrwał- opowiadała potem bratowa- jak z torpedy i ruszył pędem w stronę wózka. ” Ciocia Moniś , ciocia Moniś !!! – krzyczał z entuzjazmem. Tak głośno, że inni zwiedzający odwracali.

Jakie było jego zdziwienie kiedy na znajomym wózku nie było ” cioci Moniś ” ale siedział inny chory chłopiec. Zdziwiony i rozbawiony. Zwiedzał zamek z rodzicami. Brat i bratowa wytłumaczyli chłopcu i jego rodzicom, że ich synek ma ciocię na wózku.

Po powrocie Łajek opowiadał mi, że widział chłopca, który siedział na takim wózku jak ja.

 – Na takim siamym ,ciociu Moniś -mówił – Na takim siamym.    

         

Read more

CHWALCIE ŁĄKI UMAJONE

1. Chwalcie łąki umajone, 
Góry, doliny zielone. 
Chwalcie, cieniste gaiki, 
Źródła i kręte strumyki!
2. Co igra z morza falami,
W powietrzu buja skrzydłami, 
Chwalcie z nami Panią Świata, 
Jej dłoń nasza wieniec splata.
3. Ona dzieł Boskich korona, 
Nad Anioły wywyższona; 
Choć jest Panią nieba, ziemi, 
Nie gardzi dary naszymi.
4. Wdzięcznym strumyki mruczeniem,
Ptaszęta słodkim kwileniem,
I co czuje, i co żyje,
Niech z nami s1awi Maryję!

Read more

WIOSNA NA CAŁEGO

 Troszkę zaniedbałam mój blog….. Zaniedbałam przez (a właściwie dzięki) piękną pogodę  luzak. Pół dnia maluję, potem obiad i ………na podwórko. Jeżdżę na moim wózku elektrycznym i obserwuję przyrodę. Bardzo to lubię.

Pod dachem mojego domu kilka rodzin wróbli uwiło sobie gniazda. Teraz ciągle słychać świergot młodych nawołująch swoje mamy (i ojców chyba też oczko  ), które nieustanie przynoszą w dziobach jakieś jedzenie. Młodym jednak ciągle mało.

Lubie pojechać sobie nad oczko wodne i obserwować pływające w nim rybki. Często widać jak wygrzewają się na kamieniach blisko brzegu. Jak siedzę dłużej bez ruchu to przyleci sroka albo pliszka zażyć kąpieli.                     Lubię tam siedzieć i czytać książkę.

Kwitną też rododendrony, bzy, czeremcha.Tulipany już przekwitły a zaczęły konwalie.

KOCHAM WIOSNĘ !!!         

Read more

Cierpienie – kara Boża ?

Jan Paweł II o cierpieniu :

 

” Kiedy więc ktokolwiek z nas, drodzy bracia i siostry, gdziekolwiek na tej polskiej ziemi, jest wezwany ludzkim cierpieniem, niech mu stanie przed oczyma to wydarzenie z Ewangelii (Mt 8,5-13). I Chrystus, który mówi do setnika: „Przyjdę i uzdrowię go”. Nieraz onieśmiela nas to, że nie możemy „uzdrowić”, że nie możemy nic pomóc. Przezwyciężajmy to onieśmielenie. Ważne jest, żeby przyjść. Żeby być przy człowieku cierpiącym. Może nawet bardziej jeszcze niż uzdrowienia, potrzebuje on człowieka, ludzkiego serca, ludzkiej solidarności.”

 

(…)” Myślę w tej chwili o wszystkich ludziach chorych, gdziekolwiek przebywają. Cierpienie jest tajemnicą szczególnie nieprzeniknioną i dlatego jakże często trudną do zrozumienia, do przyjęcia przez człowieka. Człowiek dotknięty chorobą, dotknięty jakimkolwiek cierpieniem, często pyta siebie samego: dlaczego ja muszę znosić ból? I prawie natychmiast stawia sobie inne pytanie: po co, jaki jest sens tego cierpienia, które mnie dotknęło? A gdy nie znajduje odpowiedzi, często się załamuje, bo cierpienie staje się silniejsze od niego.

Cierpienie nie jest karą za grzechy ani nie jest odpowiedzią Boga na zło człowieka. Można je zrozumieć tylko i wyłącznie w świetle Bożej miłości, która jest ostatecznym sensem wszystkiego, co na tym świecie istnieje. „Cierpienie zostało związane z miłością – tak napisałem w liście apostolskim Salvifici doloris – z tą miłością, o jakiej mówił Chrystus Nikodemowi, z tą miłością, która tworzy dobro, wyprowadzając je również ze zła, wyprowadzając poprzez cierpienie, tak jak najwyższe dobro Odkupienia świata zostało wyprowadzone z Krzyża Chrystusa i stale z niego bierze swój początek (…). W nim też musimy postawić na nowo pytanie o sens cierpienia i odczytać do końca odpowiedź na to pytanie” (n. 18).

W chorobie czy w jakimkolwiek cierpieniu trzeba zawierzyć Bożej miłości, jak dziecko, które zawierza wszystko, co ma najdroższego, tym, którzy je miłują, zwłaszcza swoim rodzicom. Potrzeba nam więc tej dziecięcej zdolności zawierzenia siebie Temu, który jest Miłością (por. 1 J 4,8). Jakże głębokiej wartości i znaczenia nabierają słowa św. Pawła: „Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia” (Flp 4,13).”

 

Czego uczą nas chorzy? W czym nam pomagają?

 

– czynienie dobra

– solidarności międzyludzkiej

– cierpliwość, wytrwałości

– dostrzeganie niewystarczalności świata materialnego

– docenianie wartości duchowych

– radość, pogoda ducha (np. Matka Teresa z Kalkuty)

– pokora

– optymizm

– pogłębienie wiary, umocnienie nadziei

– zaufanie Bogu

 

Czy cierpienie jest karą Bożą? Odpowiedź brzmi: nie. Bóg jest przy nas w naszym cierpieniu. Współczuje nam. Bo nas miłuje — kocha — nawet bardziej niż własna matka. Kocha każdego doskonale, co oznacza, że nie brzydzi się nami, nawet wtedy, gdy inni brzydzą nami i traktują jak gorszych od siebie, niepotrzebnych, bezużytecznych Bóg miłuje nawet tego, kogo ludzie odrzucają, jako niegodnego miłości Boskiej i ludzkiej. Bóg kocha człowieka i współczuje człowiekowi. Jezus wie doskonale jak to jest, on cierpiał, był opuszczony przez przyjaciół, samotny, niezrozumiany przez innych…W perspektywie Jego cierpienia ludzkie cierpienie, którego nie można uniknąć, ani oddalić, które trzeba znosić i dźwigać nabiera wartości i sensu. Tajemniczy stan szczęścia, jako owoc cierpienia przeżywanego z Bogiem, chrześcijaństwo łączy ze zmartwychwstaniem Chrystusa. W zmartwychwstaniu ukazuje się moc i dobroć Boga, który przezwycięża to, co niszczy człowieka. W zmartwychwstaniu bowiem Bóg ocala i obdarowuje na nowo pełnym życiem.

Co Bóg mówi do mnie w moim cierpieniu? Kiedyś zadałam to pytanie znajomemu księdzu. Odpowiedział, że Bóg mówi „jeżeli Mnie kochasz, to wytrzymasz”. Te słowa nie przyniosły mi wówczas natychmiastowej ulgi. Wyryły się jednak w mojej pamięci. Wiele zastanawiałam się nad nimi. Z czasem uświadomiły mi wyraźnie — i było to jakby nowe odkrycie, choć od dawna o tym słyszałam, że Bóg mnie kocha — chce bowiem, abym „dla Niego” wytrzymała, chociaż wydawało mi się, że nie jest to możliwe. „Coś” mogę Mu dać, „coś” całkiem mojego — czego On — jakby nie ma, mając wszystko. W tym „czymś” mogę dać Mu siebie. Dalsza refleksja: Bóg mnie potrzebuje, bo zależy Mu na moim wytrwaniu, On liczy na mnie. On chce, abym Go kochała — pomimo wszystko, pomimo to, że nie ochronił mnie przed cierpieniem, pomimo moich grzechów, za które powinien był się obrazić. W przeżywanym cierpieniu wielu mogłoby się zdawać, że Bóg  mnie opuścił, zostawił, odwrócił się ode mnie, a tu okazuje się, że przy okazji mojego cierpienia dał mi odczuć swoją bliskość, jakiej nigdy wcześniej nie zaznałam.

Wielu uważa, że skoro jestem chora i całe życie siedzę na wózku inwalidzkim, powinnam pogniewać się na Pana Boga, być wciąż smutna i na wszystko narzekać. Kiedy widzą, że jest inaczej, kiedy widzą , że jestem radosna, uśmiechnięta , dziwią się. Kiedy widzą, że  umiem się cieszyć z tego co mam, z najmniejszej nawet rzeczy, denerwują się. Kiedy mówię, że czuję się szczęśliwa – patrzą na mnie tak, jakbym  miała w głowie nie po kolei…

Spróbuję jeszcze raz odpowiedzieć na pytanie „czy cierpienie jest karą Bożą?”. Cierpienie nie jest karą Bożą. Ośmielam się nawet powiedzieć, że jest darem, w którym Bóg pomaga człowiekowi zbliżyć się do siebie. Zaś bliskość Boga umożliwia człowiekowi dojrzewanie osobowe oraz wzrastanie w wierze.

Read more

MAJOWE

Bardzo lubię miesiąc Maj. To najpięknieszy miesiąc w roku. Wszystko kwitnie. Wiosna w pełni pokazuje swoją wspaniałość. Karmi nasze oczy, uszy i węch , pięknymi kwiatami, zapachami, świergotem ptaków. W Maju są moje imieniny ;). Lubię go jednak przede wszystkim z innego powodu. W Maju codziennie odprawiana jest Litania Loretańska :  

Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson.
Chryste, usłysz nas, Chryste, wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba, Boże, – zmiłuj się nad nami.
Synu, Odkupicielu świata, Boże,
Duchu Święty, Boże,
Święta Trójco, Jedyny Boże,
Święta Maryjo, – módl się za nami.
Święta Boża Rodzicielko,
Święta Panno nad pannami,
Matko Chrystusowa,
Matko Kościoła,
Matko łaski Bożej,
Matko nieskalana,
Matko najczystsza,
Matko dziewicza,
Matko nienaruszona,
Matko najmilsza,
Matko przedziwna,
Matko dobrej rady,
Matko Stworzyciela,
Matko Zbawiciela,
Panno roztropna,
Panno czcigodna,
Panno wsławiona,
Panno można,
Panno łaskawa,
Panno wierna,
Zwierciadło sprawiedliwości,
Stolico mądrości,
Przyczyno naszej radości,
Przybytku Ducha Świętego,
Przybytku chwalebny,
Przybytku sławny pobożności,
Różo Duchowna,
Wieżo Dawidowa,
Wieżo z kości słoniowej,
Domie złoty,
Arko przymierza,
Bramo niebieska,

Gwiazdo zaranna,
Uzdrowienie chorych,
Ucieczko grzesznych,
Pocieszycielko strapionych,
Wspomożenie wiernych,
Królowo Aniołów,
Królowo Patriarchów,
Królowo Proroków,
Królowo Apostołów,
Królowo Męczenników,
Królowo Wyznawców,
Królowo Dziewic,
Królowo wszystkich Świętych,
Królowo bez zmazy pierworodnej poczęta,
Królowo wniebowzięta,
Królowo Różańca świętego,
Królowo rodziny
Królowo pokoju,
Królowo Polski,

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.

 —————————————————————————-

Bardzo lubię tę modlitwę. Lubię ją kontemplować….

Muszę się przyznać, że wyobrażam sobie jakbym namalowała poszczególne wezwania Maryji….                                                                                                                      

Read more