Mój tato kiedyś zadał mi taką zagadkę :
   
  W sali balowej zrobiło się na chwilę ciemno. Gdy zapaliło się światło, okazało się, że jednej z pań ukradziono drogocenny naszyjnik. W wyniku dochodzenia wyłoniono czterech podejrzanych. Oto co powiedzieli prowadzącemu śledztwo komisorzowi:

     – W chwili gdy zrobiło się ciemno, akurat stałem na drugim końcu sali i rozmawiałem z mecenasem Olszewskim o moich rodzinnych problemach. Mecenas może to potwierdzić – zeznał pan A.

     – Przyznaję, że kiedy to się stało, akurat tańczyłem z poszkodowaną. Ale to naprawdę nie ja ukradłem ten naszyjnik! – zapierał się pan B.

     – Kiedy zgasło światło, byłem zajęty podkładaniem papierka pod jedną z trzech nóg stolika, przy którym siedziałem, bo strasznie się kiwał. Państwo Wróblewscy, którzy ze mną siedzieli, mogą to potwierdzić. – ze spokojem odparł pan C.

     – W tym momencie nie pamiętam, co wtedy robiłem. Prawdopodobnie rozmawiałem z takim grubym jegomościem w zielonej marynarce. Nie znam jego nazwiska, ale myślę, że gdyby go odszukać, potwierdziłby moje alibi – tłumaczył pan D.

     Pytanie: Komisarz już wie, kto z tej czwórki jest najbardziej podejrzany. A ty?

 

Pomyśl  my i odpowiedz   haha 

0 Comments

  1. Uuuuups……… tym razem nie mam pomysłu…….Może ten pierwszy? No bo w chwili, gdy zrobiło się ciemno, nie mógł widzieć, gdzie znajduje się ta dama, a twierdzi, że był wówczas w przeciwległym końcu sali…

      1. Pomysle, Moniko, ale dzisiaj już nie dam rady. Mam jajecznicę zamiast mózgu ze zmęczenia, a przede mna jeszcze długa noc, bo przywieźli meble do pokoju córki i teraz trwa skręcanie i ustawianie.Ale wrócę jeszcze 🙂

  2. Kasiu podpowiedź ;D :skieruj uwagę na trójnogi stół ;)Więcej ( dziś ) nie podpowiem :-)Pozdrawiam

Leave a Reply

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com