” Śmiać się często i mocno kochać; Zdobyć szacunek ludzi inteligentnych iprzywiązanie dzieci; Zasłużyć na uznanie uczciwych krytyków i znieść zdradęfałszywych przyjaciół; Cieszyć się pięknem; Znajdować w innych to, conajlepsze; Dawać siebie, nie oczekując nawet przez chwilę zapłaty; Uczynićświat trochę lepszym, zostawiając po sobie zdrowe dziecko, uratowaną duszę,kawałek wyplewionego ogrodu czy poprawę warunków społecznych; Bawić się orazśmiać z entuzjazmem i śpiewać z zachwytu przez całe życie; Wiedzieć, że choćjeden człowiek mógł zaczerpnąć głębszego oddechu, bo żyliśmy. To znaczy odnieśćsukces. ”
/ Ralph Waldo Emerson /
Witaj Moniko! Z tego cytatu wynika, że jestem człowiekiem sukcesu. O, przepraszam! Powinienem napisać SUKCESU. Mam taką dewizę: polub świat, to świat polubi ciebie. I muszę przyznać, że to działa. Właśnie wróciłem z zakupów w mięsnym. Wymyśliłem, ze ugotuję ogonówkę i poprosiłem o ładne ogony i przepis jak je ugotować. Przez 15 minut panie z kolejki tłumaczyły mi cierpliwie cóż powinienem z tymi „machającymi” uczynić, jak je potraktować, przyrządzić i przyprawić. Możesz nie uwierzyć, ale w trakcie wyjaśniania panie tak się miło rozruszały, że przynajmniej dwie w mojej obecności kupiły takież na zupę „dla męża”. Czasami uśmiech i miłe zachowanie mogą bardzo pomóc (czego ja doświadczam codziennie). Pozdrawiam 🙂
Super !!! :-)) I co ? wyszła zupka ? 😉
Moniko! I to jak! Tylko przez wzgląd na żonę i moje odnogi od piekła nie powiedziałem im z czego to jest zrobione. Pewnie by nie jedli a tak nie mogli się nachwalić. 🙂
„Uczynić świat trochę lepszym, pozostawiając po sobie zdrowe dziecko”. W związku z tym mała refleksja. Czy chore dziecko to dziecko gorsze? Czy w związku z tym, że pozostawimy po sobie chore – „gorsze” dziecko, pogarszamy jakościowo świat? I dlaczego pozostawienie po sobie jakiegokolwiek dziecka miałoby być sukcesem? To naturalne, rozmnażać się, potrafi to każda samica, nie tylko ludzka.
UWAŻAM , ŻE KAŻDE DZIECKO ZDROWE CZY CHORE ZASŁUGUJE NA MIŁOŚĆ I JEST SUKCESEM DLA RODZICÓWAgreście masz dzieci ? 🙂
Mam. I kocham. Ale nie uważam tego za suksces. To po prostu fizjologia.
Witam:) a dla mnie sukces to przede wszystkim wewnętrzne poczucie uczciwości z samym sobą. Oczywiście na sukces składa się wiele elementów takich jak stosunki z bliskimi ludźmi oparte na miłości, szczerości i przyjaźni, ale również samospełnienie się z sferze zawodowej. Ale mimo wszystko uważam, że wewnętrzne poczucie uczciwości z samym sobą jest najważniejsze.
Piękna to dewiza, lecz trudna do realizacji. Moja jest nieco prostsza; ” Boże spraw abym pełniła wolę Twoją…”
MALOWANIE to mój SUKCES !
Tak. I ten blog!!!