Zawsze, ilekroć uśmiechasz się do swojego brata
i wyciągasz do niego ręce,
jest Boże Narodzenie.
Zawsze, kiedy milkniesz, aby wysłuchać,
jest Boże Narodzenie.
Zawsze, kiedy rezygnujesz z zasad,
które jak żelazna obręcz uciskają ludzi
w ich samotności,
jest Boże Narodzenie.
Zawsze, kiedy dajesz odrobinę nadziei „więźniom”,
tym, którzy są przytłoczeni ciężarem fizycznego,
moralnego i duchowego ubóstwa,
jest Boże Narodzenie.
Zawsze, kiedy rozpoznajesz w pokorze,
jak bardzo znikome są twoje możliwości
i jak wielka jest twoja słabość,
jest Boże Narodzenie.
Zawsze, ilekroć pozwolisz by Bóg
pokochał innych przez ciebie,
Zawsze wtedy,
jest Boże Narodzenie.
Matka Teresa z Kalkuty
Życzę Wam wszystkim ( i sobie również ) aby Boże Narodzenie trwało w nas zawsze …
Moniko…Ja już nie chcę żadnych świąt, żadnej Wigilii, żadnych choinek ani opłatków… Chcę tylko schować sie w mysią dziurę i zniknąć. Ale Tobie zyczę najwspanialszych, wymarzonych świąt…
To naprawdę bardzo smutne Agreście… mimo wszystko życzę Ci choć odrobiny Nadziei.
Witaj Moniko! Z okazji świąt Bożego Narodzenia życzę Ci wiele radości i pogody ducha. Życzę wielu inspiracji do malowania i życzliwości od ludzi. Życzę patrzenia na świat z radością i wielu okazji oglądania pięknych rzeczy. Niech Boża Dziecina Ci błogosławi i poprzez swoje dzieła obdarza Cię spokojem i szczęściem. 🙂
Dziękuję :). Tobie także życzę Radości, Miłości i dużo, dużo Szczęścia na Święta 🙂 Pozdrawiam