Malujemy razem. Mój trzyletni bratanek i ja. On przy swoim stoliku, ja przy biurku.
Po chwili maluch podchodzi do mnie i mówi z zachwytem :
– Ciociu ! Jak ty pięknie malujes. Prawie tak pięknie jak ja.
– Tak Łajku , prawie tak pięknie jak ty – odpowiadam z trudem powstrzymując śmiech.
– Ja tes jestem artista, ciociu – mówi z dumą chłopczyk.
– To prawda- uśmiecham się – Ty jesteś prawdziwy artista.
Category: UŚMIECH :)
pochwała od małego dziecka jest najszczersza, bo nie umie jeszcze mówić tego, czego od niego oczekują. Mówi więc to co myśli naprawdę.Ale Ty rzeczywiście pięknie malujesz Moniko. Pokazywałam mojemu mężowi i dzieciom i trudno im było uwierzyć, że ktoś umie takie cuda tworzyć przy pomocy ust. Maluj jak najwięcej.
Dziękuję Rut 🙂
🙂
:))
Jaki rezolutny chłopczyk :). Pewnie nie rzadko daje powody do radości :)) Pozdrawiam Ciebie i malucha 🙂
Oj daje, daje :))Pozdrawiam Kasiu 🙂
Dzieciaki są bezbłędne;] Jak chcesz usłyszec prawdę – pytaj dzieci 😉
😀 To prawda.
„artysta ciociu” 😉
😉