Oto przykład obrazujący, że NIE wszyscy księża są jednakowi. Kilka lat, temu, za „czasów’’ poprzedniego proboszcza ( nie wiem, może sześć… ) pojechałam do kościoła wózkiem elektrycznym. Kiedy chciałam wjechać., kółka mojego wózka zaklinowały się w drzwiach kościoła. Zablokowały się. Nie mogłam ruszyć z miejsca . Gdy tak walczyłam z kółkami, zadzwoniły dzwonki i ksiądz proboszcz wyszedł odprawiać Mszę Świętą. Zauważył mnie męczącą się, żeby dobrze pokierować jostikiem i nie dającą sobie rady. Wtedy zamiast iść do ołtarza, przybiegł do mnie i zaczął pomagać.
Pomógł mi. Ja spokojnie wjechałam do kościoła i ustawiłam się koło ławki. Dopiero wtedy ksiądz proboszcz zaczął odprawiać Mszę.
To tylko jeden z przykładów. Takich sytuacji było dużo.
Jeszcze wspomnę, że dzięki temu księdzu spełniło się moje marzenie. Byłam w Rzymie. Alenie tylko, w Wenecji, Padwie, Asyżu…Kiedy dowiedział się, że ja i moi rodzice chcemy jechać na tą pielgrzymkę, ucieszył się bardzo.Mógł powiedzieć, że będzie za ciężko.Nie powiedział . Ucieszył się . Dla niego wózek inwalidzki nie był przeszkodą. Przeciwnie. W Asyżu pomagał pchać mój wózek, po krętych i wąskich uliczkach. W Padwie pokazał mi szczękę (relikwię) św. Antoniego. Nie musiał. Chciał.
Był– i jest- po prostu dobrym człowiekiem.
Niepełnosprawność jednych staje się wyzwaniem dla zdrowych. Tak sobie teraz pomyślałam, że być może po to sobie w pewnych sytuacjach nie radzimy sami, żeby inni mieli okazje zrobic cos dobrego. Praktyczny sprawdzian człowieczeństwa. A nasza rola w tym, by pozwolić sobie pomóc.
Jja tez znam wielu dobrych księzy takich co maja serce na dłoni . Spotkałam ich wielu na mojej drodze.Spotkałam tez i takich o których nie wartpo wspominac. w koncu księża to tez ludzie…z wadami i zaletami.Wiesz mojej mamy brat jeszcze zyje jest ksiedzem juz emerytem Kiedys był rektorem seminarium duchownegow Częstochowie. Pisał do Niedzieli , mójej sistry ciotecznej syn jest ksiedzem , cudownyn młodym pasjonatem piłki , młodziec z okolicznych wsi zjednoczył , graja w piłke i dzieki temu rozładowali agresję. Prowadzi oazy i na nic nie ma czasu ale jest szczesliwy bo w ten sposób narawde słuzy Bogu.pozdrawiam serdecznie