JEZU, UFAM TOBIE!!!

Komentarz na KATOLIK.PL

 http://www.katolik.pl/
Mój 1- szy (i mam nadzieję, że nie ostatni) komentarz do niedzielnej Ewangelii. Można go przeczytać, dziś, sobotę, klikając na link
“komentarz na jutro”, albo bezpośrednio w niedzielę, wtedy będzie widoczny na głównej
stronie.Dla tych co nie zdążą :

 “Zaraz też przynaglił uczniów, żeby wsiedli do łodzi i wyprzedzili Go na drugi brzeg, zanim odprawi tłumy. Gdy to uczynił,wyszedł sam jeden na górę, aby się modlić. Wieczór zapadł, a On sam tam przebywał. Łódź zaś była już sporo stadiów oddalona od brzegu, miotana falami,bo wiatr był przeciwny. Lecz o czwartej straży nocnej przyszedł do nich,krocząc po jeziorze. Uczniowie, zobaczywszy Go kroczącego po jeziorze, zlękli się myśląc,że to zjawa, i ze strachu krzyknęli. Jezus zaraz przemówił do nich:”Odwagi! Ja jestem, nie bójcie się!” Na to odezwał się Piotr: ”Panie, jeśli to Ty jesteś,każ mi przyjść do siebie po wodzie!” A On rzekł: ”Przyjdź!”Piotr wyszedł z  łodzi, i krocząc po wodzie, przyszedł do Jezusa. Lecz na widok silnego wiatru uląkł się i gdy zaczął tonąć, krzyknął: ”Panie, ratuj mnie!” Jezus natychmiast wyciągnął rękę i chwycił go, mówiąc: ”Czemu zwątpiłeś, małej wiary?” Gdy wsiedli do łodzi, wiatr się uciszył. Ci zaś,którzy byli w łodzi, upadli przed Nim, mówiąc: ‘Prawdziwie jesteś Synem Bożym'”

„Wierzyć to  znaczy chodzić po wodzie…’’ – mówią słowa oazowej piosenki. Dzisiejsza Ewangelia przytacza obraz Jezusa kroczącego po jeziorze. To z punktu widzenia człowieka nie logiczne wręcz nierealne. Nie można przecież  chodzić po wodzie… Tak myśleli uczniowie widząc Jezusa. Przestraszyli się. Myśleli, że to zjawa. Jezus ich uspokaja:”Odwagi! Ja jestem, nie bójcie się’’. Wtedy Piotr chce przyjść do Niego. Po jeziorze.Jezus mu pozwala. Piotr idzie. Jest pełen wiary, entuzjazmu i zachwytu. Ta wiara, zachwyt i uwielbienie dla Jezusa niosą go jakby po wodzie. Jest  pewien, że z Nim może zrobić wszystko. Nawet dokonywać rzeczy po ludzku niemożliwych. Gdy był w pewnej odległości od łodzi zdał sobie sprawę z tego, co robi. Szybko ocenił całą sytuację. Logicznie,rozumowo, praktycznie. Był przecież rybakiem i wiedział, chodzenie że po wodzie to rzecz niemożliwa… Zaczyna tonąć. Ostatkiem sił woła: ‘’Panie ratuj mnie!’’.Jezus natychmiast podaje mu rękę i wyciąga z wody. Ratuje go.

Każdy z nas w swoim życiu doświadcza tego, co Piotr.Wielokrotnie pod wpływem łaski danej z Nieba, czujemy się silni, mocni, wydaje się nam, że wiara nasza jest niezachwiana, ufność wielka. Uważamy, że nic nie odłączy od miłości Jezusa. Czynimy zapewnienia, podejmujemy postanowienia. Często emocje biorą górę. Łatwo wtedy zapominamy, od kogo pochodzi ta moc i zamiast zachwycić się Bożym działaniem- przypisujemy to sobie. Przestajemy wpatrywać się w Boga a zaczynamy w siebie. Często upadamy, gdyż nie widzimy Jezusa.Często wydaje On się nam zamgloną zjawą. Tracimy punkt odniesienia i ‘’grunt’’pod nogami.

Kiedy jednak zaczynamy sobie uświadamiać, że sami z siebie nic zrobić nie możemy. Że tylko z Bogiem możemy zrobić wszystko. Że sami jesteśmy słabi i grzeszni. Trzeba ukorzenia się przed Bogiem i stwierdzenia,przyznania się do swojej ogromnej słabości. Potrzeba prośby o przebaczenie.Wtedy wystarczy pokornie zawołać: „Panie ratuj mnie!”. Jezus tylko czeka,żeby  podać nam swoją dłoń, wyciągnąć z pychy, umocnić, przebaczyć, uzdrowić.

Wtedy znów z ufnością wyznać „Prawdziwie jesteś Synem Bożym”. I znów możemy z Nim kroczyć po jeziorze naszego życia.

I ufać Jemu, nie sobie.

 


0 komentarzy do “Komentarz na KATOLIK.PL

  1. pozdrawiam.Bocianie gniazdo jest puste.Pewnie bocianieta robią próbne lotyWięc wzbijania się z nimi ku szczytom życzę pozdrawiając cieplutko

Leave a Reply

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com