Jezu, Ty wiesz co mnie gnębi, martwi, zajmuje umysł i serce. Ty wiesz… czym żyję w ostatnich miesiącach, dniach, godzinach. Ty wiesz o co Cię proszę, błagam. Czasem się z Tobą kłócę…Ty wiesz… Wiele osób Cię o to prosi. Prosimy Cię, narzucamy Ci się.
I ufamy, że nas wysłuchasz w Swojej litości i miłosierdziu.
Ufamy.
Jesteśmy jak natrętna wdowa z Twojej przypowieści.
I będziemy Cię prosić do skutku.

Category: (NIE) MOJE MYŚLI
🙂 uszy do góry
🙂 🙂
Nasza intencja została spakowana do plecaka i zostanie zaniesiona przez moją koleżankę do Częstochowy podczas zaczynającej się jutro pielgrzymki.
Dziękuję Karolino! Bóg zapłać. Mówiłam, że będziemy prosić do skutku! 🙂