Cierpię… dziś nie tylko fizycznie. Serce mnie boli, że Ciebie zraniłam, zdradziłam. Widzę, że nie mogę sobie ufać. I to też boli. Ale jednocześnie jestem już w Twoich rękach. W najlepszych. Oddałam Ci siebie – jak pisałam wcześniej. Całkowicie. Kiedy potem jeszcze się w Ciebie patrzyłam, Ty powiedziałeś, że jestem w Twym Sercu. Tak. Jestem w Nim. A Ty opatrujesz rany, które sama sobie zadałam. Leczysz. I cierpisz ze mną. Dobrze mi z Tobą, Panie.
Category: (NIE) MOJE MYŚLI
„Widzę, że nie mogę sobie ufać.” „A Ty opatrujesz rany, które sama sobie zadałam.”
Klasyk. Kierunek miłosierdzie. Nie daj się powalić wyrzutom sumienia a będzie dobrze 🙂