Rano, wjechałam do kościoła na Mszę św., przywitałam się z Ukochanym:
„Witaj Jezu Ukochany! Radości i słodyczy moja!”
„Witaj kochany robaczku!”
Prosiłam, żeby przyjął moje małe cierpienie i zjednoczył ze swoim. I ofiarował Ojcu. Po przyjęciu komunii św., trwałam w dziękczynieniu. Usłyszałam w głębi serca: ” Jesteś ze Mną zjednoczona przez Miłość i cierpienie, oblubienico Moja”.
Zaczęłam się w Niego wpatrywać.
„Przyszłam trochę z Tobą posiedzieć, pobyć”- szepnęłam po prostu.
Patrzył we mnie. Łagodnie i czule…
„Piękna Moja!”
A po chwili dodał:
„Płynie w tobie Moja Krew! Jesteś Moją siostrą i oblubienicą”.
Zaczęłam Mu dziękować… Mówić, że to jaka jestem i kim jestem to tylko dzięki Niemu. I do NIEGO należy.
Patrzył we mnie z wielką Miłością.
„Trwaj we Mnie, a Ja trwam w tobie, robaczku!”
http://www.youtube.com/watch?v=a-ILH-mfUx8 Piękna piosenka. Tytuł – „Nikt Cię nie kocha tak jak Ja”. Miłego słuchania 🙂